Proces ws. śmierci George'a Floyda. Kolejne zeznania świadków

Świat
Proces ws. śmierci George'a Floyda. Kolejne zeznania świadków
ArtisticOperations / Pixabay
Śmierć George'a Floyda wywołała protesty na całym świecie

George Floyd, czarnoskóry mężczyzna, którego śmierć wywołała gwałtowne zamieszki Black Lives Matter, prawdopodobnie został uduszony. Użycie wobec niego przemocy było zaś niezgodne z policyjnymi zasadami - tak wynika z poniedziałkowych zeznań w najgłośniejszym od lat procesie w USA. Wcześniej pojawiły się zeznania, z których wynikało, że przyczyną śmierci mogą być narkotyki.

W poniedziałek w procesie Derka Chauvina zeznawali dwaj świadkowie. 45-letni były policjant mierzy się z zarzutami zabójstwa drugiego i trzeciego stopnia, czyli celowego działania mającego na celu pozbawienia życia człowieka. Pierwszy ze świadków Bradford Wankhede Langenfeld to lekarz, który potwierdził zgon Floyda.

 

Zeznał on, że śmierć George'a Floyda spowodowana była "niedostateczną pracą serca" i że zatrzymanie akcji serca zaczęło się od "braku tlenu". - Czy jest jakieś inne określenie na te objawy - zapytał prokurator.

 

ZOBACZ: Proces ws. zabójstwa George'a Floyda. Mowy oskarżycieli i obrońców

 

- Uduszenie - odpowiedział Landenfeld. Zeznał także, że Floyd miałby większą szansę przeżycia, gdyby nie opóźniono pewnych procedur medycznych w karetce, w szczególności reanimacji.

 

Szef policji w Minneapolis Medaria Arradondo zeznał z kolei, że Chauvin naruszył zasady i wartości, którymi kieruje się policja.

 

Arradondo, który jest pierwszym afroamerykańskim szefem policji w tym mieście, podkreślał, że przyciskając kolanem leżącego na ziemi i skutego kajdankami Floyda, Chauvin postępował w sposób niezgodny z przepisami. Nie było to zgodne z zasadami i szkoleniem funkcjonariuszy policji, jak też z ich etyką i wartościami.

 

"Wiedział, co robi"

 

- Tragiczna śmierć George'a Floyda nie była spowodowana brakiem szkolenia - szkolenie było. (…) Chauvin wiedział, co robi - przekonywał Arradondo.

 

Jak przypomniało amerykańskie radio publiczne NPR, nazajutrz po śmierci Floyda szef policji zwolnił Chauvina i trzech innych funkcjonariuszy. W czerwcu nazwał działanie Chauvina "morderstwem".

 

W ślad za protestami po zabiciu Floyda Minneapolis zakazało policji m.in. uciskania szyi ograniczającej dopływ powietrza (chokehold).

 

ZOBACZ: Detektyw policji o zabójstwie Floyda: jeśli położysz kolano na czyjejś szyi - może go to zabić

 

Pytany przez prokuratora Steve’a Schleichera o szkolenie funkcjonariuszy w zakresie udzielania pierwszej pomocy, powiedział, że policjanci znają przynajmniej "ABC dotyczące dróg oddechowych i krążenia", wiedzą, jak stosować miejscowy ucisk rany aby zatamować krew i mają korzystać z tych umiejętności.

 

- Jesteśmy absolutnie zobowiązani do udzielenia tej pomocy - podkreślał Arradondo.

 

Nawiązał także do kwestii "deeskalacji" w działaniach funkcjonariuszy. Według departamentu policji w Minneapolis, kiedy tylko jest to uzasadnione, "funkcjonariusze powinni stosować taktykę deeskalacji, prowadzącej do dobrowolnego spełniania (przez zatrzymanych) poleceń i starać się unikać lub minimalizować użycie siły fizycznej".

George Floyd płacił fałszywym banknotem

Urząd koronera hrabstwa Hennepin uznał śmierć Floyda za zabójstwo dodając, że jego serce i płuca przestały funkcjonować podczas interwencji policji. Odnotował zarazem "inne istotne schorzenia", w tym zatrucie fentanylem, niedawne użycie metamfetaminy, a także chorobę serca.

 

Prokuratorzy utrzymują, że Chauvin zabił Floyda, uciskając mu kolanem szyję przez około dziewięć minut. Natomiast według argumentów obrony Floyd przedawkował narkotyki i cierpiał na chorobę serca.

 

To założenie podtrzymali też niektórzy świadkowie, którzy już zeznawali. Jednym z nich jest sprzedawca w sklepie, w którym Floyd kupował papierosy tuż przed zdarzeniem. Zeznał on, że Floyd był przyjazny i uśmiechnięty, ale "wydawał się pod wpływem (high)".

 

ZOBACZ: Proces ws. zabójstwa George’a Floyda. Świadkowie obciążają policjanta

 

Ślady narkotyków znaleziono też w radiowozie. Możliwe jest, że Floyd usiłował w czasie aresztowania pozbyć się substancji, połykając je. Sekcja zwłok wykazała, że w organizmie zmarłego znaleziono narkotyki. Okoliczności te mogą świadczyć, że atak paniki i zatrzymanie akcji serca były spowodowane narkotykami, a nie działaniami policji. Uzależnienie Floyda potwierdziła także jego dziewczyna.

 

Proces Dereka Chauvina, który zaczął się pod koniec marca, może potrwać około miesiąca. Obrona podkreśla, że przysięgli wydając wyrok skazujący lub uniewinniający powinni kierować się tym, co faktycznie zaszło i swoimi przekonaniami co do tego, czy to działania Chauvina pozbawiły życia czarnoskórego Floyda.

pdb/prz The Guardian, BBC, AP/Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie