Polacy nie klęknęli. Zrobili coś w zamian

Sport
Polacy nie klęknęli. Zrobili coś w zamian
Polsat Sport
Polscy piłkarze nie uklęknęli przed meczem

Po długiej dyskusji i wahaniu reprezentacja Polski na Wembley w przed meczem z Anglią nie zdecydowała się ostatecznie wykonać symbolicznego gestu. Kiedy piłkarze reprezentacji Anglii klęczeli na jednym kolanie na znak poparcia ruchu Black Lives Matter, polscy piłkarze przypomnieli o szacunku dla wszystkich.

Oświadczenie PZPN

 

Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że piłkarze reprezentacji Polski przed meczem z Anglią na Wembley zajęli neutralne i apolityczne stanowisko wobec inicjatywy "Black Lives Matter". Jednocześnie podkreślamy, że wszyscy reprezentanci Polski są solidarnie przeciwni wszelkim przejawom rasizmu i nietolerancji. PZPN w swoich statutowych działaniach i powinnościach zawsze kierował się otwartością, przestrzeganiem zasad równości, tolerancji i równouprawnienia wobec wszystkich ludzi, niezależnie od ich miejsca zamieszkanie, koloru skóry, wyznania oraz poglądów politycznych.

 

Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że piłkarze reprezentacji Polski przed meczem z Anglią na Wembley zajęli...

Opublikowany przez Łączy nas piłka Środa, 31 marca 2021

 

Aby wyrazić swój sprzeciw, reprezentanci Polski przed pierwszym gwizdkiem meczu z Anglią wskazali na zamieszczony na lewym rękawie koszulki napis "UEFA Respect", który nawiązuje do prowadzonej przez europejską federację kampanii przeciwko rasizmowi, ksenofobii i nietolerancji.

Klękanie przed meczem

Zwyczaj polityczno-społecznych protestów ze strony sportowców przybrał na sile, kiedy w sierpniu 2016 roku footballista Colin Kaepernick nie wstał z ławki podczas odgrywania narodowego hymnu USA. Zaprotestował w ten sposób przeciwko rasizmowi i brutalności policji USA.

 

Po meczu powiedział: - Nie zamierzam wstawać, by okazać dumę z flagi kraju, który uciska czarnoskórych i kolorowych. Dla mnie to ważniejsze niż football i byłoby to samolubne z mojej strony, gdybym odwracał wzrok. Na ulicach lezą ciała, a ludziom na płatnych zwolnieniach morderstwa uchodzą na sucho.

 

ZOBACZ: Polak sędzią piłkarskiego hitu Anglia - Niemcy na Wembley

 

Sprawa już wtedy wywołała kontrowersje, ale symbol przetrwał. W czerwcu 2020 roku, po jednej z najgwałtowniejszych fal protestów od lat, nawet Amerykańska Liga Footballowa przyznała po latach rację Kaepernickowi. Tymczasem zwyczaj klękania pojawił się w piłce nożnej za sprawą reprezentantki kobiecej drużyny USA Megan Rapinoe.

 

Śmierć George'a Floyda w maju 2020 roku była wydarzeniem tak ważnym, że symbol klękania przeniknął do europejskich lig piłkarskich: Premier League, Bundesligi i innych.

Konfederacja: Polacy nie klękają

Przed Polakami problem z klęknięciem mieli Czesi. W środę w Cardiff grali oni z Walią i zdecydowali się, by nie klęknąć wraz z kolegami z przeciwnej drużyny, ale - podobnie jak dziś Polacy - wskazali na napis RESPECT na rękawie.

 

Zrozumienie dla takiej postawy wykazywał m.in. prezes PZPN Zbigniew Boniek. W rozmowie ze Sport.pl powiedział on, że jest "absolutnie przeciwko takim akcjom". – To jest bowiem czysty populizm, bo za tym nic nie idzie. Piłkarze czasem klękną, a jakby się niektórych z nich spytać, dlaczego klęczą, to nawet by nie wiedzieli – powiedział.

 

ZOBACZ: Kontuzja Roberta Lewandowskiego poważniejsza niż sądzono

 

Do wstrzymania się od gestu zaapelowała też Konfederacja. – Polscy piłkarze nie powinni klękać na Wembley, bo Polska nie prowadziła polityki kolonialnej - stwierdził poseł Robert Winnicki. - Polak klęka tylko przed Bogiem i naszymi wspaniałymi kobietami - podkreślił.

 

- Rozgorzała dyskusja o tym, czy polscy piłkarze powinni na Wembley klękać w ramach przeprosin za niewolnictwo, za rasizm, za te wszystkie zjawiska, które doświadczały różne ludy na całej ziemi w minionych wiekach, czy nadal doświadczają. Nasze stanowisko jest jasne (...) Polacy nie powinni klękać, Polacy nie powinni dołączać do narodów, które przepraszają za to, że prowadziły politykę kolonialną, za to, że handlowały niewolnikami, ponieważ Polska nigdy takiej polityki nie prowadziła. Polska i Polacy nie byli kolonizatorami, Polska i Polacy nie mają za co przepraszać - mówił Winnicki na konferencji prasowej.

 

ZOBACZ: Startują eliminacje piłkarskich mistrzostw świata. Wszystkie mecze na sportowych antenach Polsatu

 

Ocenił jednocześnie, że ruch Black Lives Matter jest ruchem politycznym i wpisuje się w "agendę lewicy". - Kto wie, co będzie następne. Być może parytety rasowe w reprezentacjach. Akurat polska reprezentacja będzie miała z tym problem, bo ostatnio czarnoskóry, jaki u nas grał był 20 lat temu i nazywał się Emmanuel Olisadebe - mówił.

 
pdb/Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie