"Może wyjść z tego awans". Były premier żartuje z doniesień o dymisji Kowalskiego

Polska
"Może wyjść z tego awans". Były premier żartuje z doniesień o dymisji Kowalskiego
PAP/Darek Delmanowicz/Polsat News
Wiceszef MAP Janusz Kowalski wkrótce ma stracić stanowisko, taką decyzję podjął wicepremier, szef resortu aktywów państwowych Jacek Sasin

"Za zdymisjonowanie pana Kowalskiego ma odpowiadać pan Sasin. W efekcie może wyjść więc z tego nawet awans" - w taki sposób europoseł Lewicy, były premier Marek Belka odniósł się do doniesień o ewentualnej dymisji Janusza Kowalskiego z funkcji wiceszefa Ministerstwa Aktywów Państwowych. Sam poseł Solidarnej Polski nie widzi powodów do rezygnacji ze stanowiska.

"Za zdymisjonowanie pana Kowalskiego ma odpowiadać pan Sasin. W efekcie może wyjść więc z tego nawet awans" - napisał były premier na Twitterze. 

 

 

Wiceszef MAP Janusz Kowalski wkrótce ma stracić stanowisko, taką decyzję podjął wicepremier, szef resortu aktywów państwowych Jacek Sasin - wynika z informacji PAP w Prawie i Sprawiedliwości. Ma to związek z ostatnimi wypowiedziami Kowalskiego dotyczącymi negocjacji unijnego budżetu. Zbigniew Ziobro zaznaczył, że "to plotka mająca wywołać napięcie wewnątrz koalicji".

 

"Wicepremier Jacek Sasin zdecydował, że Janusz Kowalski straci stanowisko wiceministra. Sasin wkrótce ma złożyć wniosek w tej sprawie" - przekazało PAP źródło w PiS.

 

Następcę Kowalskiego - zgodnie z umową koalicyjną - ma zarekomendować Solidarna Polska. Sprawa ma związek z niedawnymi wypowiedziami Kowalskiego, który negował rządową strategię negocjacyjną w Brukseli ws. nowego budżetu i był jednym z największych zwolenników weta.

 

Jeden z rozmówców PAP w PiS zwrócił uwagę, że Kowalskiemu nie pomogła też zapewne jego poniedziałkowa deklaracja, iż nie zamierza się szczepić przeciw koronawirusowi. Tymczasem rząd planuje wkrótce ruszyć z akcja profrekwencyjna dotyczącą szczepień oraz podkreśla, że narodowy program szczepień przeciw COVID-19 to priorytet.

 

ZOBACZ: Wiceminister Kowalski: z UE i Niemcami trzeba rozmawiać jak z Gazpromem i Rosją

 

W porannej rozmowie w RMF FM Janusz Kowalski powiedział, że nie widzi powodów, aby rezygnować z zajmowanego stanowiska.

 

- To nie Polska Agencja Prasowa zmienia skład rządu. Jest umowa koalicyjna, Solidarna Polska, Porozumienie i PiS tworzą rząd. Działamy wspólnie dla dobra Polski - powiedział Kowalski. - Polityka jest grą zespołową, nie widzę powodu, dla którego miałbym się podawać do dymisji - powiedział Kowalski.

 

"Plotka mająca wywołać napięcia w koalicji"

 

Z kolei lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro stwierdził w Polskim Radiu, że plotki o dymisji Kowalskiego mają "wywoływać napięcia w Zjednoczonej Prawicy". - Wniosek Janusza Kowalskiego był w pełni uprawniony. Nie bierzemy pod uwagę sytuacji, w której członek Solidarnej Polski, który składa wniosek w ramach ciał statutowych, może być z tego powodu karany w ramach funkcjonowania koalicji - powiedział w Polskim Radiu 24 minister sprawiedliwości.

Skutki porozumienia ws. budżetu UE 

W sobotę zebrał się zarząd Solidarnej Polski, by omówić bieżącą sytuację i skutki porozumienia ws. budżetu UE zawartego na szczycie Rady Europejskiej. Jak poinformował lider Solidarnej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, głosami 12 do 8 zarząd partii odrzucił wniosek jednego z jej członków o wyjście ugrupowania z koalicji rządzącej. W poniedziałek Kowalski w audycji "RZECZoPOLITYCE" na portalu rp.pl potwierdził, że to on wnioskował o opuszczenie Zjednoczonej Prawicy, ale z zamiarem założenie nowego klubu poselskiego.

 

Na szczycie UE w Brukseli w czwartek doszło do porozumienia przywódców unijnych ws. budżetu UE i funduszu odbudowy, które są powiązane z rozporządzeniem wiążącym wydatkowanie środków unijnych z przestrzeganiem praworządności. Po groźbie zawetowania budżetu przez Polskę i Węgry, które sprzeciwiały się rozporządzeniu, Rada Europejska przyjęła wynegocjowane wcześniej konkluzje, określające kryteria stosowania mechanizmu praworządności.

 

ZOBACZ: Solidarna Polska zdecydowała ws. wyjścia z koalicji

 

Jedna z nich stanowi, że budżet UE, włączając Next Generation EU (instrument odbudowy), musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów. Kolejny z zapisów stanowi natomiast, że samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu blokowania środków finansowych dla państw członkowskich. 

msl/sgo/ polsatnews.pl, PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie