"Nie da się wielbić Boga w masce". Kuria odcięła się od wypowiedzi księdza

Polska
"Nie da się wielbić Boga w masce". Kuria odcięła się od wypowiedzi księdza
mimj.pl /zdjęcie wykonane we wrześniu 2020 r.
Pustelnia pod wezwaniem Zesłania Ducha Świętego w Czatachowie k. Częstochowy

Duchowny z kościoła Zesłania Ducha Świętego, który prowadzi Pustelnię Czatachowa wezwał wiernych do zdejmowania maseczek w kościele. - Można się w nich zatruć - przekonywał podczas nabożeństwa. Zachęcał także do odkażania się wodą święconą. Archidiecezja Częstochowska odcięła się od działań i wypowiedzi księdza.

- Jeśli ktoś chce nosić maseczkę, to na własną odpowiedzialność, ale są przypadki, np. w jednym z krajów kilkoro dzieci umarło dlatego, że w szkole nosiło maseczki. Można się tylko zatruć nosząc maseczkę w kościele - przekonywał ojciec Daniel Galus z Pustelni Czatachowa niedaleko Częstochowy (woj. śląskie).

 

ZOBACZ: Abp Jędraszewski odprawił mszę mimo kontaktu z zakażonym biskupem? Archidiecezja dementuje

 

Podczas jednego z nabożeństw kapłan wezwał wiernych do zdejmowania maseczek ochronnych, wbrew obowiązującym przepisom. W kościołach na terenie całego kraju obowiązuje zakrywanie ust i nosa, z wyłączeniem osób sprawujących kult. Dodatkowo w strefie czerwonej podczas wydarzeń religijnych sprawowanych w kościele liczebność wiernych ma wynosić maksymalnie 50 proc. Natomiast jeśli odbywa się ono na zewnątrz, to uczestnicy muszą zachować 1,5 m odległości między sobą lub zakrywać usta i nos (z wyłączeniem osób sprawujących kult).

 

"Jak można wielbić Boga maseczce?"

 

Ojciec Galus zaapelował także do wiernych, by "nie nosić maseczek dla swojego zdrowia, bezpieczeństwa, żeby modlić się w spokoju, z radością, a nie z maską".

 

- Jak można wielbić w ten sposób pana Boga? Wszystko będzie tłumione. Niektórzy chcą, żebyśmy wydawali z siebie pogrzebowe jęki, chcą nas zgasić, zniewolić, przeszkadzać nam się modlić. A my będziemy się modlili tak, jak Pan chce, bez maski - mówił ksiądz. 

 

ZOBACZ: W tym kościele nie trzeba nosić maseczek. "Nikt nie może się zarazić koronawirusem"

 

- Proszę, jeżeli nie chcecie mnie ani wspólnoty zakazić, to tutaj jest kropielnica, jest woda święcona, odkażajcie się. Bardzo was proszę, ile się da, jeżeli chcecie, żebyśmy byli zdrowi - dodał duchowny.

 

Nagranie ze spotkania modlitewnego pojawiło się w mediach społecznościowych. Jego autentyczność potwierdził portal nto.pl.

 

 

Daniel Galus to prezbiter Kościoła katolickiego związany z Ruchem Odnowy w Duchu Świętym. Znany jest z organizowania modlitewnych spotkań ewangelizacyjnych, początkowo w Sanktuarium św. Józefa w Częstochowie, następnie w Sanktuarium o. Pio oraz Hali "Arena" w Częstochowie. Publicznie występuje jako "Ojciec Daniel".

Kuria odcięła się od wypowiedzi 

"Wszystkich zgorszonych przepraszamy za powstały zamęt i oświadczamy, że wypowiedzi ks. Daniela Galusa nie są w żadnej mierze głosem Kościoła, który stale przypomina, że zachowywanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego jest wypełnieniem przykazania miłości poprzez wzajemną troskę o swoje bezpieczeństwo. Traktowanie zaś sakramentów i sakramentaliów w sposób zabobonny jest zupełnym niezrozumieniem i wypaczeniem ich sensu" - napisał we wtorkowym oświadczeniu rzecznik Archidiecezji Częstochowskiej ks. Mariusz Bakalarz.

 

ZOBACZ: Ksiądz ukarany suspensą. Powodem "wywoływanie zgorszenia"

 

W ostatnich dniach w internecie pojawiły się nagrania z niedawnego nabożeństwa, podczas którego duchowny z kościoła pw. Zesłania Ducha Świętego w miejscowości Czatachowa w gminie Żarki (Śląskie) wzywał wiernych do zdejmowania maseczek w kościele. Ksiądz, który już wcześniej zasłynął z budzących kontrowersje działań i wypowiedzi, przekonywał, że w maseczkach można się zatruć. We wtorek do sprawy opisanej przez regionalne i ogólnopolskie media odniosła się w oświadczeniu częstochowska kuria.

"Podjęte zostaną dalsze kroki dyscyplinarne"

"Arcybiskup Metropolita Częstochowski i Archidiecezja Częstochowska stanowczo odcinają się od wypowiedzi, działań i postawy ks. Daniela Galusa oraz grupy wiernych określających się jako Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa, a skupionych wokół tzw. Pustelni w miejscowości Czatachowa. Nie biorą także odpowiedzialności za skutki tychże wypowiedzi i działań, przypominając wszystkim wiernym o zobowiązaniu do stosowania się do obowiązujących zasad bezpieczeństwa sanitarnego" - napisał rzecznik archidiecezji.

 

ZOBACZ: Chcieli ukraść skarbonę z kościoła. Ksiądz okazał się szybszy

 

Przypomniał, że w marcu tego roku ks. Galus otrzymał karę nagany kanonicznej, która była reakcją na jego wypowiedzi i nierespektowanie przepisów państwowych i zarządzeń władz kościelnych dotyczących zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii. "Został ponadto zobowiązany do powstrzymania się od krytyki przepisów państwowych i kościelnych, a także do ścisłego respektowania wszelkich zasad bezpieczeństwa. Wobec nieposłuszeństwa i trwania w uporze, które powoduje zamęt i zgorszenie, w najbliższym czasie podjęte zostaną dalsze kroki dyscyplinarne wobec ks. Galusa" - zapowiada kuria.

 

Kontrowersje wokół duchownego

 

W kwietniu 2017 r. ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, w specjalnym komunikacie, będącym odpowiedzią na pytania kierowane do kurii częstochowskiej ze strony biskupów, duchownych i świeckich w sprawie działalności "Ojca Daniela" poprosił o powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez ks. Daniela Galusa oraz Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa.

 

Komunikat wzywający do zaprzestania odwiedzania pustelni i udziału w spotkaniach modlitewnych organizowanych przez duchownego, wydał także w 2014 bp Andrzej Czaja, ordynariusz opolski.

 

Sam Galus przyjął komunikat metropolity częstochowskiego ze zdziwieniem, podkreślając, że wielokrotnie wyrażał on aprobatę dla działalności Wspólnoty, jak i względem jego posługi. 

 

ZOBACZ: Koronawirus na Jasnej Górze. Zakażonych 25 duchownych

 

Księża ze zgromadzenia Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego niejednokrotnie informowali na swojej stronie internetowej, że Sanktuarium Świętego Ojca Pio na Przeprośnej Górce w Siedlcu, gdzie za zgodą abp. Depo odbywały się spotkania otwarte Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa, nie ponosi odpowiedzialności za przebieg spotkań i treści podczas nich głoszone.

msl/hlk/ms nto.pl, polsatnews.pl, PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie