Bronili swojej posesji z bronią w ręku. Usłyszeli zarzuty

Świat
Bronili swojej posesji z bronią w ręku. Usłyszeli zarzuty
Twitter/@zerosum24
Państwo McCloskey wyszli na taras z bronią w ręku. Celowali w protestujących

Do sądu w St. Louis wpłynął akt oskarżenia przeciwko Markowi i Patricii McCloskey. Para adwokatów w czerwcu wyszła z domu z bronią w ręku i celowała do protestujących, którzy sforsowali bramę i weszli na teren ich posesji. Prokurator Kim Gardner uznała to za bezprawne użycie broni.

28 czerwca, demonstranci z Missouri udali się przed posiadłość burmistrz St. Louis Lydii Krewson. Polityk wzburzyła protestujących relacją na żywo na Facebooku, podczas której podawała adresy i nazwiska osób, które domagały się przerwania finansowania policji.

 

Przewrócili bramę, weszli na drogę

 

By dostać się pod dom burmistrz, protestujący sforsowali bramę stojącą przed osiedlem, a następnie weszli na prywatną drogę. Na całą sytuację zareagowali państwo McCloskey. 63-letni Mark i 61-letnia Patricia wyszli z domu uzbrojeni w karabin automatyczny i pistolet.

 

ZOBACZ: Protesty w USA. Trump chce aresztować niszczących pomniki

 

- Przewrócili bramę i tłum agresywnych ludzi dostał się na teren przed naszym domem. Byłem przerażony, myślałem, że zostaniemy zamordowani, że spalą nasz dom i zabiją zwierzęta - mówił dziennikarzom po zdarzeniu Mark McCloskey, który trzymał automat. Para wezwała na miejsce policję.

 

 

"Tłamszenie pokojowego protestu"

 

Prokurator z St. Louis Kim Gardner zinterpretowała całą sytuację jednoznacznie. "Nielegalne jest groźne wymachiwanie bronią i zastraszanie pokojowo protestujących. Choć dobrze, że cała sytuacja nie przerodziła się w otwarty konflikt, to tego typu zachowanie jest niedopuszczalne" - napisała w oświadczeniu, oskarżając małżeństwo o bezprawne użycie broni zagrożone karą do czterech lat pozbawienia wolności.

 

Gardner nie wykluczyła, że małżeństwo może również usłyszeć zarzuty napaści. "Musimy chronić prawo do pokojowego protestu. Wszelkie próby tłamszenia go przez zastraszenie nie będą tolerowane" - dodała oskarżycielka.

 

Policja w ostatnich tygodniach weszła do domu pary i zarekwirowała karabin automatyczny. Nieoficjalnie mówi się, że broń nie była załadowana, a w domu małżeństwa nie znaleziono amunicji. Z kolei adwokat Al Watkins przekazał, że pistolet, z którego celowała Patricia był tylko atrapą, której adwokatka używała podczas jednego z procesów.

 

Wniosek prokuratora generalnego

 

"Razem z moimi klientami popieram 1. poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych i prawo każdego obywatela do wyrażania własnej opinii. To prawo nie może jednak ignorować 2. poprawki oraz prawa stanowego, mówiącego o tym, że każdy może chronić swój dom i rodzinę przed potencjalnym zagrożeniem" - odpowiadał na zarzuty pełnomocnik małżeństwa, Joel Schwartz.

 

ZOBACZ: Strzelanina podczas protestów w Seattle. Nie żyje 19-latek

 

Kilka godzin po wpłynięciu aktu oskarżenia, prokurator generalny Missouri Eric Schmitt złożył wniosek do sądu o oddalenie zarzutów wobec pary prawników. Stanowy Radca Generalny John Sauer zapewnił, że prawo w Missouri gwarantuje obywatelom możliwość obrony "siebie, swojej rodziny i domu" przed "agresywnymi intruzami".

 

"Prokuratura generalna daje jasny dla wszystkich mieszkańców Missouri sygnał, że mogą korzystać z fundamentalnego prawa do obrony własnej" - napisał Sauer w oświadczeniu.

bas/hlk/ St. Louis Public Radio, ABC News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze