Maja czekała na komunikator. Złodzieje zaprzepaścili jej szansę na kontakt z mamą

Polska
Maja czekała na komunikator. Złodzieje zaprzepaścili jej szansę na kontakt z mamą
Polsat News
Na komunikator dla dziewczynki rodzina zbierała od roku

Wykorzystali to, że 6-letnia Maja była na rehabilitacji. Do domu dostali się przez uchylone w jej pokoju okno. Ukradli pieniądze na zakup urządzenia, które jest jedyną szansą dla niepełnosprawnej dziewczynki na pełniejszy kontakt z mamą. Sprawą zajął się reporter "Wydarzeń" Stanisław Wryk.

- Straciliśmy pieniądze na komunikator dla Mai, na który zbieraliśmy już od dłuższego czasu. Straciliśmy pieniądze na remont łazienki, który miał się odbyć, żeby dostosować ją do Majki potrzeb  - mówi ze łzami w oczach Aneta Pawlik, mama Mai.

 

Jak dodała, rodzina dziewczynki była dla złodzieja łatwym celem.

 

- Nasz schemat tygodnia  jest stały. Jest rehabilitacja, wracamy, jemy, przebieramy się i jedziemy znowu na rehabilitację - wyjaśnia. 

 

ZOBACZ: Niemowlę przestało oddychać. Policjant ruszył na pomoc [WIDEO]

 

I właśnie wtedy miało miejsce włamanie - w samym środku dnia. Zabrano biżuterię i gotówkę, 10 tysięcy złotych.

 

- Obecnie wykonujemy czynności zakrojone na szeroką skalę zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy lub sprawców kradzieży - zadeklarował podkom. Witold Woźniak z kaliskiej policji.

 

Komunikator miał być dla Mai szansą

 

Maja ma sześć lat. Pierwszy rok życia spędziła na OIOM-ie, pod respiratorem. Lekarze nie dawali jej szans. 

 

Dziewczynka jednak okazała się wojowniczką. Dzisiaj potrafi powiedzieć kilka słów. Komunikator elektroniczny, czyli tablet z czytnikiem wzroku kierowany oczami dziecka, miał być dla niej szansą.

 

- Chodzi o proste komunikaty: co ją boli, gdzie ją boli, czego potrzebuje - tłumaczy Aneta Pawlik. 

 

Na komunikator dla dziewczynki rodzina zbierała od roku. 

 

WIDEO: Materiał reportera "Wydarzeń" Stanisława Wryka

  

 

"To jest jedno wielkie tałatajstwo" 

 

- Można by było użyć bardziej dosadnych słów, ale to jest jedno wielkie tałatajstwo, jak się napada na niepełnosprawnych - mówi Marek Suwezda, który sam w przeszłości padł ofiarą kradzieży.

 

ZOBACZ: "Oddaj nasz samochód i misie". Niepełnosprawny Kuba prosi złodzieja

 

Historią Marka Suwezdy także zajmowali się reporterzy "Wydarzeń". Włamywacze ukradli mu komunikator głosowy. Marek Suwezda jest niewidomy. Komunikator był jego oknem na świat.  

 

Po materiale "Wydarzeń" odezwali się widzowie. Dziś Marek Suwezda dzięki widzom Polsatu znów może pracować. 

 

- Wiara w człowieka czyni cuda. Wierzę, że państwu wiara w ludzi też zaowocuje spokojem - mówi Suwezda do rodziny okradzionej Mai.  

bia/ Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie