"Oddaj nasz samochód i misie". Niepełnosprawny Kuba prosi złodzieja

Polska
"Oddaj nasz samochód i misie". Niepełnosprawny Kuba prosi złodzieja
Polsat News
"Oddaj nasz samochód i misie" apeluje do złodzieja niepełnosprawny Kuba

Wzruszający apel niepełnosprawnego Kuby. Pięciolatek prosi złodzieja o zwrot skradzionego dostawczego samochodu, dzięki któremu jego tata zarabiał na utrzymanie i rehabilitację syna. Chłopiec choruje na rdzeniowy zanik mięśni i porusza się na wózku inwalidzkim, a rodzinie ciągle brakuje pieniędzy na sprzęt i rehabilitację. Materiał "Wydarzeń" Jacka Gasińskiego.

"Oddaj nasz samochód i misie" - zaapelował Kubuś. 

 

- Syn bardzo chce odzyskać auto. To jest chyba dla niego najważniejsze, żeby tata się uśmiechnął - opowiada Joanna Święcich, mama 5-latka. 

 

ZOBACZ: Muzykalny złodziej okradał własną orkiestrę. Łupy warte ponad 85 tys. zł

 

Samochód dostawczy, dopiero co spłacony, należał do taty chłopca i był źródłem utrzymania rodziny. Gwarancją, że nie zabraknie na kosztowną rehabilitację ciężko chorego chłopca.

 

Auto skradziono z parkingu przed sklepem w Gorzowie Archiwum prywatne
Auto skradziono z parkingu przed sklepem w Gorzowie

 

- Miał być naszym zabezpieczeniem, że jak nie ma pracy w budowlance, to tata Kuby może wsiąść w auto i robić w transporcie - wyjaśnia Joanna Święcich.

 

Auto skradziono z parkingu przy jednym ze sklepów w Gorzowie Wielkopolskim. Rodzina ostatni raz widziała furgonetkę tydzień temu w środę. W poprzednią niedzielę już jej nie było. Dramatu dałoby się uniknąć, gdyby auto było ubezpieczone od kradzieży, ale w domu rodziny trzeba wybierać.

 

Mama Kuby tłumaczy, że muszą oszędzać na wszystkim i w takiej sytuacji AC nie jest pierwszą potrzebą, którą trzeba zaspokoić. - Jest nam przykro, ciężko - mówi kobieta.

 

Wideo: "Oddaj nasz samochód i misie" prosi złodzieja niepełnosprawny Kuba 

Policja od tygodnia zajmuje się kradzieżą samochodu. Miejsce, gdzie stało auto jest monitorowane, ale ponieważ nie wiadomo dokładnie, kiedy zostało ukradzione, do przejrzenia jest kilkadziesiąt godzin zabezpieczonych już nagrań.

 

- Trwa naprawdę ciężka praca policjantów kryminalnych, bo to, po pierwsze, ustalenie dokładnej daty i okoliczności, kiedy ten samochód zaginął, a w dalszej kolejności już docieranie do sprawców - mówi podkom. Grzegorz Jaroszewski z policji w Gorzowie Wielkopolskim.

 

ZOBACZ: Brutalnie znęcał się nad 2-miesięcznym synem. Zapadł wyrok

 

Kubuś wierzy w policję, ale sam też swoim apelem postanowił wpłynąć na złodzieja. W internecie zamieściła go jego mama. W przeszłości bywało, że rabusiów w podobnych przypadkach ruszało sumienie.

 

Mama Kubusia nie może pracować. Cały czas musi być przy synu.

ml/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze