Wybory w czasie epidemii. Jak głosować, żeby się nie zakazić?

Polska
Wybory w czasie epidemii. Jak głosować, żeby się nie zakazić?
PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY
Według profesora najważniejsze jest zachowanie dystansu społecznego

W niedzielę Polacy ruszą do lokali wyborczych, by wybrać prezydenta. Wprowadzony reżim sanitarny ma uchronić przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Warto jednak pamiętać o kilku zasadach, które ryzyko zakażenia zmniejszą do minimum. - Przestrzeganie dystansu to 99 proc. sukcesu - podkreślił w rozmowie z polsatnews.pl wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Wybory prezydenckie odbędą się w niedzielę 28 czerwca, a głosowanie będzie możliwe w godzinach 7-21. W kraju głosowanie ma się odbyć metodą mieszaną - w lokalach wyborczych lub korespondencyjnie.


W lokalu wyborczym w tym samym czasie będzie mogła przebywać nie więcej niż 1 osoba na 4 m2 jego ogólnodostępnej powierzchni, z wyłączeniem m.in. członków obwodowej komisji wyborczej, mężów zaufania, obserwatorów społecznych i międzynarodowych.

 

ZOBACZ: Ognisko koronawirusa w podlaskiej gminie. Był problem z komisjami wyborczymi


Lokale mają być wietrzone przed przystąpieniem obwodowej komisji wyborczej do pracy i co najmniej raz na godzinę przez co najmniej 10 minut. Wymiana powietrza nie przerywa głosowania oraz pracy obwodowej komisji wyborczej.


Przy wejściu, w widocznym miejscu, ma być umieszczony płyn do dezynfekcji rąk dla wyborców.


- W lokalach należy przestrzegać dystansu, to 99 proc. sukcesu - mówi prof. Gut. Jak dodaje, należy także zdezynfekować ręce i włożyć maseczkę. - Radzę to zrobić z większego dystansu, ale jeszcze nie w ewentualnej kolejce przed lokalem. Kolejka powinna trzymać dystans – 1,5-2 metry. Im więcej, tym lepiej - podkreślił profesor.

 

Czy karty do głosowania są bezpieczne?


- Trudno mówić o utrzymywaniu dystansu, jeśli na głosowanie wybierze się cała rodzina, ale mam nadzieję, że ktoś na tych salach będzie trzymał porządek. Nie wyobrażam sobie, że ludzie będą puszczeni na żywioł. Komisja nie może się wstydzić czy bać zwracać ludziom uwagę. Po prostu muszą to zrobić i zadbać o to, żeby ludzie się do siebie nie zbliżali - tłumaczył prof. Gut.


Choć nie ma takiego obowiązku, ekspert zaleca zabranie własnego długopisu.

 

ZOBACZ: Czy wybory będą bezpieczne? Szumowski: pewne ryzyko zawsze istnieje


Pytany o to, czy karty do głosowania są bezpieczne, profesor uspokaja, że nie ma dowodów na to, by wirus przenosił się na rzeczach. - Pojawiały się informacje, jak długo wirus może utrzymywać się na danych powierzchniach, ale były to badania przeprowadzane z laboratoryjnych, absolutnie jałowych warunkach przy dużych dawkach wirusa nanoszonych sztucznie na powierzchnie. Dowodów na przenoszenie inne niż przez kontakt człowieka z człowiekiem nie ma - wyjaśnił prof. Gut.


Członkowie obwodowej komisji wyborczej wyposażeni będą w jednorazowe rękawice ochronne (w liczbie zapewniającej ich zmianę według potrzeb) oraz płyn do dezynfekcji rąk (w ilości zapewniającej możliwość dezynfekcji rąk każdorazowo przed założeniem i po zdjęciu rękawiczek, przy konieczności użycia co najmniej 3 ml tego płynu na jednorazową dezynfekcję).

 

Stała dezynfekcja


Członkowie komisji wyborczych otrzymają także maseczki medyczne (w liczbie zapewniającej ich zmianę, zgodnie z czasem używania tej maseczki określonym lub zalecanym przez producenta) oraz przyłbice.


Jeżeli członek obwodowej komisji wyborczej nie będzie obsługiwał wyborców, to wyposażony zostanie wyłącznie w przyłbice.


Stanowiska pracy poszczególnych członków komisji maja być tak zorganizowane, by zachować między nimi co najmniej 1,5 m odstępu. Stoły mają nie być pokryte suknem ani żadnym innym "wchłanialnym materiałem".


Zalecana jest też stała praca instalacji wentylacyjnej mechanicznej wywiewnej lub grawitacyjnej, jeżeli budynek jest w nie wyposażony.


Powierzchnie takie jak: klamki, urny wyborcze, blaty stołów, urządzenia higienicznosanitarne, w tym armatura, uchwyty, włączniki światła i inne przedmioty oraz powierzchnie, które mogą być dotykane przez osoby przebywające w lokalu wyborczym, będą przemywane płynem do dezynfekcji. Ma to być realizowane przed przystąpieniem obwodowej komisji wyborczej do pracy oraz nie częściej niż co godzinę, ale co najmniej 6 razy w czasie trwania głosowania. Nie będzie to przerywało głosowania.

 

Głosowanie korespondencyjne


W tegorocznych wyborach istnieje także możliwość głosowania korespondencyjnego. W kraju do takiej formy głosowania zgłosiło się ponad 190 tys. wyborców. Korzystają z niej m.in. wyborcy podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych.


Prof. Gut podkreślił, że szczególną ostrożność muszą zachować osoby dostarczające i odbierające pakiety wyborcze od osób przebywających na kwarantannie bądź w izolacji. – Bezpośredni kontakt z osobami, które przebywają w kwarantannie nie jest wskazany, bo nie wiadomo, czy jutro taka osoba nie okaże się chora. Dlatego trzeba pamiętać o dystansie. W przypadku osób zakażonych jest duży problem. Trzeba tu przestrzegać pełnego reżimu – tłumaczył profesor.

 

ZOBACZ: Tam wybory tylko korespondencyjne. PKW zdecydowała


W obwodach głosowania utworzonych za granicą nie będzie obowiązku stosowania środków ochrony osobistej oraz szczegółowych zasad bezpieczeństwa sanitarnego, o których mowa w rozporządzeniu, jeżeli ze względu na stan epidemiczny w państwie przyjmującym, przepisy tego państwa nie nakładają takiego obowiązku i zasad w przestrzeniach zamkniętych.


Jeśli żaden z kandydatów w pierwszej turze wyborów nie uzyska więcej niż połowy ważnie oddanych głosów, wówczas - 12 lipca - odbędzie się druga tura wyborów.

 

prz/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze