"Odwiedzenie grobów ofiar katastrofy smoleńskiej jest naszą powinnością. Nawet w czasie epidemii"

Polska
"Odwiedzenie grobów ofiar katastrofy smoleńskiej jest naszą powinnością. Nawet w czasie epidemii"
PAP/Marcin Obara
Premier Morawiecki odniósł się do sytuacji dotyczącej usunięcia przez radiową Trójkę piosenki Kazika Staszewskiego

"Powiem bardzo wyraźnie: TAK, odwiedzenie grobów i pomników Ofiar Katastrofy Smoleńskiej było, jest i będzie naszą powinnością. Nawet w czasie epidemii" - napisał na Facebooku Mateusz Morawiecki.

Wpis premiera jest odniesieniem do piosenki Kazika Staszewskiego -  "Twój ból jest lepszy niż mój".  Utwór nawiązuje do wizyty 10 kwietnia br. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (pomimo zamknięcia nekropolii dla odwiedzających groby z powodu epidemii koronawirusa). Piosenka ta w piątek znalazła się na pierwszym miejscu cotygodniowej Listy Przebojów Trójki, ale informacja o tym - jak podały media - została zdjęta ze strony listy.

 

ZOBACZ: Marek Niedźwiecki odchodzi z Trójki. "W związku z posądzeniem o nieuczciwość"

 

Decyzja ta spowodowała, że z rozgłośnią pożegnali się Marek Niedźwiecki i Hirek Wrona.

 

"Sednem publicystycznej gorączki nie jest utwór muzyczny"

 

Morawiecki zaznaczył, że "pomimo dramatu z jakim świat musi się mierzyć pojawiają się tak zwane tematy zastępcze, przez które niekiedy umyka nam sedno".

 

ZOBACZ: Wicepremier Emilewicz do Czabańskiego: "Usunięcie piosenki Kazika jest skandaliczne"

 

"A dla mnie sednem publicystycznej gorączki i manipulacji ostatnich godzin nie jest żaden utwór muzyczny. Sednem jest to, jak państwo polskie, jego przedstawiciele bez względu na barwy polityczne, wreszcie my wszyscy jako Wspólnota, odnosimy się do wydarzeń w życiu naszej zbiorowości przełomowych" - wyjaśnił.

 

 

Dodał, że "niepojęte byłoby, gdybyśmy jutro nie uczcili godnie 100. urodzin naszego Wielkiego Rodaka - Karola Wojtyły, Jana Pawła II".

 

"Tak trudno mi pojąć kwestionowanie godnego uczczenia rocznicy Katastrofy Smoleńskiej. Zarówno ostatniej - już dziesiątej - jak i każdej innej" - podkreślił premier.

 

"Nie chciałbym żyć w takiej Polsce"

 

Napisał również, że, według niego, "bez takich gestów państwo staje się grupą ludzi realizujących cele zredukowane wyłącznie do zapewnienia minimum egzystencji lub jakichś ekonomicznych interesów. A naród staje się tylko grupą osób posługujących się tym samym językiem. Staje się narodem bez ciągłości, bez wspólnego przywiązania do tego, co ważne, wielkie i co niesie ponadczasowe wartości".

 

ZOBACZ: "Stało się za dużo. Dość". Protesty dziennikarzy Trójki i wniosek o odwołanie prezes Polskiego Radia

 

Morawiecki zaznaczył, że nie chciałby żyć w takiej Polsce.

 

"Jako Premier i jako obywatel wierzę, że Polska i Polacy nigdy nie dadzą się zredukować do takiego poziomu" - spuentował.

red/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze