Dobry początek roku dla polskiej gospodarki. "Ale recesji nie unikniemy"

Biznes
Dobry początek roku dla polskiej gospodarki. "Ale recesji nie unikniemy"
PAP/EPA/ROBERT GHEMENT
W pierwszych trzech miesiącach 2020 r. polski PKB zwiększył się o 1,9 proc., co napawa umiarkowanym optymizmem

W pierwszych trzech miesiącach 2020 r. polski PKB zwiększył się o 1,9 proc., co napawa umiarkowanym optymizmem. Najgorszy będzie drugi kwartał, a cały ten rok ma zakończyć się spadkiem PKB.

Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszych trzech miesiącach roku polska gospodarka wzrosła o 1,9 proc. To znacznie lepszy wynik, niż się spodziewano, bowiem średnia prognoz ekonomistów wskazywała na ruch w górę o 1,3 proc. Jednak w porównaniu z poprzednim kwartałem, w którym mieliśmy wzrost o 3,2 proc., widać wyraźny regres.

 

Światowa dekoniunktura

 

Uwzględniając czynniki sezonowe, zwyżka PKB wyniosła nieco mniej, bo 1,6 proc. Szybki szacunek nie prezentuje bardziej szczegółowych informacji o czynnikach wpływających na zmiany PKB.

 

Najbliższa przyszłość nie wygląda dobrze, bo już wiemy, że mamy regres w całej gospodarce. Dane obejmujące tylko marzec są złe - o 3,3 proc. spadła produkcja przemysłowa, o 6,4 proc. zmalały zamówienia w przemyśle, o 9 proc. sprzedaż detaliczna, a o prawie 7 proc. obroty w handlu detalicznym. Możemy więc mieć do czynienia z poważnym załamaniem zarówno po stronie podaży, jak i popytu. Dane za kolejne miesiące pozwolą oszacować bardziej precyzyjnie skalę strat.

 

ZOBACZ: KE prognozuje spadek PKB Polski. "Najniższy spośród krajów UE"

 

Konsekwencje pandemii koronawirusa w oczywisty sposób wpłynęły na załamanie gospodarki światowej, a co za tym idzie także polskiej. Należy jednak pamiętać, że z cyklicznym spowolnieniem tempa wzrostu mamy do czynienia już od kilku kwartałów.

 

Polska gospodarka szczyt w ramach tego cyklu osiągnęła w połowie 2018 r., gdy PKB wzrósł o 5,5 proc. Od tego czasu tempo wzrostu zaczęło spowalniać, spadając pod koniec ubiegłego roku do 3,2 proc. Podobny przebieg cyklu można obserwować w gospodarce Niemiec, w której spowolnienie rozpoczęło się w pierwszym kwartale 2018 r., oraz w całej strefie euro. Pandemia jedynie pogłębiła i zaostrzyła te tendencje. Niemiecki PKB w pierwszym kwartale zaliczył spadek o 1,9 proc. - na tym tle wzrost w naszej gospodarce wygląda bardzo dobrze.

 

Recesji nie unikniemy

 

Prognozy dla polskiej gospodarki na najbliższą przyszłość są mocno zróżnicowane, co wynika ze sporej niepewności co do rozwoju sytuacji zarówno w kraju, jak i na świecie.

 

Z przyjętej pod koniec kwietnia przez rząd Aktualizacji Programu Konwergencji, czyli dokumentu, jaki corocznie jesteśmy zobowiązani przedstawiać organom Unii Europejskiej wynika, że nasz PKB w tym roku spadnie o 3,4 proc. To wynik zbliżony do prognozy Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, który skalę spadku polskiej gospodarki szacuje na 3,5 proc. Zakłada ona również wzrost PKB o 4,1 proc. już w przyszłym roku.

 

ZOBACZ: Rząd odmraża gospodarkę. Co z salonami tatuażu? Zobacz listę zmian

 

Komisja Europejska szacuje tegoroczny spadek na 4,3 proc., a na 2021 r. przewiduje wzrost o 4,1 proc. Według KE polska gospodarka doświadczy najbardziej łagodnej recesji spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. W przypadku Niemiec spadek ma wynosić 6,5 proc., a w całej strefie euro 7,7 proc.

 

Wiosenne spadki

 

Według ekonomistów najgorszy dla naszej gospodarki ma być drugi kwartał. Najwięksi pesymiści spodziewają się spadku PKB od 8 do 10 proc., obawiając się nawet głębszego załamania, gdyby zamrożenie gospodarki utrzymywało się przez dłuższy czas, a sytuacja w globalnym otoczeniu pogorszyła się mocniej, niż się oczekuje.

 

ZOBACZ: Emilewicz: polska gospodarka wciąż liderem w UE

 

W wersji optymistycznej kondycja polskiej gospodarki powinna zacząć poprawiać się już w drugiej połowie roku, choć skalę tego zjawiska trudno przewidzieć. W połowie kwietnia agencja ratingowa Moody’s szacowała tegoroczny spadek polskiego PKB na 2 proc. i spodziewała się jego wzrostu w 2021 r. o 3,4 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozował skurczenie się naszej gospodarki o 4,6 proc. i sięgające 4,2 proc. odbicie w kolejnym roku.

 

Tekst powstał przy współpracy z portalem comparic.pl.

Roman Przasnyski

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze