"Zimni ogrodnicy" w maju. Ochłodzenie i opady deszczu oraz śniegu

Polska
"Zimni ogrodnicy" w maju. Ochłodzenie i opady deszczu oraz śniegu
Pixabay/Free-Photos
Nie tylko deszcz, ale i znacznie niższa temperatura - to scenariusz dla całej Polski na najbliższe dni

Jeszcze tylko w niedzielę cała Polska może cieszyć się wysoką temperaturą i błękitnym niebem. Pod koniec dnia, na zachodzie, pojawią się opady deszczu. Natomiast w poniedziałek na termometrze pojawi się zaledwie kilka stopni na plusie. W kolejnych dniach nie będzie lepiej. Za nagłe załamanie się pogody odpowiadają "zimni ogrodnicy".

Pierwsze oznaki pogorszenia się pogody odczują mieszkańcy Dolnego Śląska, Opolszczyzny, Wielkopolski i Pomorza Zachodniego. Tam w niedzielę prognozowane są opady, a niekiedy również burze.

 

W poniedziałek Polska podzieli się na pół: wschodnie i południowe województwa będą cieszyć się słońcem i wysoką, sięgającą nawet 26 stopni temperaturą. Tak będzie m.in. w Warszawie, Krakowie, Lublinie i Katowicach.

 

ZOBACZ: Cena truskawek może martwić. "Utrzyma się na wysokim poziomie"

 

Jednocześnie północ i zachód naszego kraju przypomni sobie o parasolkach i kurtkach. Termometry wskażą tam od 7 stopni (Gorzów Wielkopolski) do maksymalnie 11 stopni w Gdańsku. 

 

W środku poniedziałkowej "stawki" będą Bydgoszcz i Wrocław, w których słupek rtęci wskaże ogólnopolską "średnią", czyli 14-16 stopni.

 

Na razie zapomnimy o letnich ubraniach

 

Aura będzie sprawiedliwsza od wtorku. Tego dnia wszystkie regiony mogą liczyć na co najwyżej 12 stopni Celsjusza, ale nie mniej niż 10 stopni. Wyjątkami będą Podlasie, gdzie temperatura spadnie do 8 stopni, a także Tatry. 

 

Spacer zakopiańskimi Krupówkami bez swetra nie będzie przyjemny, bo termometry pokażą tam co najwyżej 6 stopni. Prawie w całej Polsce spadnie również deszcz. Natomiast nocami musimy przygotować się na przymrozki, a m.in. w Zakopanem, Białymstoku i Suwałkach także na opady śniegu.

 

We wtorek przypomnimy sobie o kurtkach i parasolkachZrzut ekranu aplikacji pogodowej
We wtorek przypomnimy sobie o kurtkach i parasolkach

 

Niemal taką samą pogodą będziemy mieli w środę. Dopiero od piątku 15 maja temperatura będzie nieśmiało piąć się w górę. Jako pierwsi cieplejsze dni zyskają mieszkańcy południowych części Polski.

 

ZOBACZ: "Lato nie sprawi, że to minie". Zaskakujące wyniki badań

 

Na razie nie zapowiada się jednak, abyśmy prędko wrócili do letnich temperatur, które towarzyszyły nam przez weekend. Według prognoz, co najmniej do 24 maja słupek rtęci sięgnie maksymalnie 19 stopni.

 

Nadchodzą "zimni ogrodnicy"

 

Skąd taki nagły spadek temperatury? Winni są "zimni ogrodnicy", zwani też "zimną Zośką". To zjawisko powtarza się niemal co roku, a jego przyczyny są wyjaśnione. W połowie maja nad Europę Środkową napływa zimne powietrze z obszarów polarnych.

 

Nazwy tego cyklicznego ochłodzenia wzięły się od imion kilku świętych, których Kościół katolicki wspomina w połowie maja. Są to Pankracy (12 maja), Serwacy (13 maja), Bonifacy (14 maja) i Zofia (15 maja).

 

Te daty bardzo często pokrywają się z czasem, gdy w ciągu jednej doby letnia aura potrafi przeistoczyć się w chłodną, wczesnowiosenną pogodę.

 

Więcej szczegółowych informacji znajdziesz na portalu Twoja Pogoda.

 

Zobacz aktualną prognozę pogody Polsat News:

 

  

wka/luq/ polsatnews.pl, twojapogoda.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!