Wykryją nosicieli koronawirusa zanim zaczną zakażać. Rewolucyjne testy US Army

Świat
Wykryją nosicieli koronawirusa zanim zaczną zakażać. Rewolucyjne testy US Army
PAP/EPA/ALESSANDRO CRINARI
Rewolucyjne testy mają umożliwić wykrycie koronawirusa w 24 h od zakażenia.

Naukowcy pracujący dla amerykańskiego wojska stworzyli test, który poprzez badanie krwi może wykryć obecność koronawirusa już 24 godziny po infekcji. Dzięki temu możliwe stałoby się identyfikowanie chorych, którzy przenoszą wirusa na inne osoby, a sami nie wykazują jeszcze objawów. Do informacji o trwających pracach dotarł brytyjski "Guardian".

Rewolucyjne testy powstają w wyniku pracy amerykańskiej Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (Defense Advanced Research Project Agency - DARPA), której celem są działania m.in. na wypadek wojny chemicznej. Od momentu wybuchu pandemii jej siły skierowano na walkę z koronawirusem.

 

ZOBACZ: Skonfiskowano setki tysięcy maseczek bez certyfikatów bezpieczeństwa


Z informacji "Guardiana" wynika, że nowy test ma zostać przedstawiony do zatwierdzenia w sytuacjach awaryjnych przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) w ciągu tygodnia.

 

Nawet milion testów dziennie


- Ta koncepcja wypełnia lukę diagnostyczną na całym świecie - powiedział "Guardianowi" szef biura technologii biologicznych DARPA dr Brad Ringeisen. Ocenił, że jeśli test uzyska akceptację FDA może "zupełnie odmienić reguły gry".


- Celem badań jest opracowanie i zatwierdzenie testu diagnostycznego, który pozwoli na uzyskanie wyników szybciej niż w przypadku obecnie stosowanych. Jest to możliwe, ponieważ odpowiedź immunologiczna na infekcję rozwija się natychmiast po infekcji - dodał. 

 

ZOBACZ: Polsat ufundował Polakom 200 tysięcy testów na CoVID-19 i aparaturę laboratoryjną

 

Pracownicy zespołu badawczego twierdzą, że jeśli prace pójdą zgodnie z założeniami to możliwe stanie się przeprowadzanie nawet miliona testów dziennie. Planują rozpocząć od wydajności rzędu 100 tys. testów dziennie i to już w drugiej połowie maja. 

 

Testy wykorzystają już dostępne urządzenia

 

Badania mają zostać udostępnione naukowcom z całego świata, aby mogli wypróbować podobne metody. 

 

Zdaniem naukowców test zwiększyłby możliwość "izolacji przypadków przedinfekcyjnych i dał możliwość zamknięcia łańcuchów transmisji zakażeń". Może to oznaczać skrócenie okresu kwarantanny dla osób narażonych na kontakt z zakażonymi, umożliwiając im powrót do pracy w ciągu kilku dni.

 

ZOBACZ: Nowojorczycy mają dość restrykcji. Wyszli na ulice

 

Test wykorzystuje te same maszyny do reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR), które wykorzystywane są do sprawdzania wymazów z nosa. 

 

O 1883 powiększył się w ciągu ostatniej doby bilans ofiar śmiertelnych epidemii koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Od jej początku na Covid-19 zmarło w USA ponad 64,7 tys. osób. W piątek odnotowano spadek w dziennej liczbie zgonów. Poprzednie dobowe bilanse informowały o 2053 i 2502 ofiarach śmiertelnych.

msl/ml/ "The Guardian"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze