Pierwsze niemieckie miasto wprowadziło nakaz noszenia masek. W kraju w ciągu doby zmarło 149 osób

Świat
Pierwsze niemieckie miasto wprowadziło nakaz noszenia masek. W kraju w ciągu doby zmarło 149 osób
PAP/EPA/JENS SCHLUETER
Powszechny obowiązek noszenia maseczek w Jenie dotyczy placówek handlowych, komunikacji i miejscach publicznych

Położona w Turyngii Jena to pierwsze niemieckie miasto, które wprowadziło obowiązek noszenia masek ochronnych w miejscach publicznych. W ciągu ostatniej doby w Niemczech zmarło 149 osób zakażonych koronawirusem, w sumie liczba wszystkich ofiar wynosi 732. - Ona znacznie wzrośnie - stwierdził szef Instytutu im. Roberta Kocha w Berlinie. WHO nie rekomenduje noszenia masek przez osoby zdrowe.

Jako pierwsze miasto w Niemczech Jena wprowadza powszechny obowiązek noszenia maseczek we wszystkich placówkach handlowych, komunikacji publicznej i miejscach publicznych. Nakaz zacznie obowiązywać od przyszłego tygodnia. 

 

ZOBACZ: Koronawirus może zabić w USA nawet 162 tys. ludzi. Analiza Uniwersytetu Waszyngtońskiego

 

Celem tego działania jest zwiększenie bezpieczeństwa pracowników miejsc publicznych i ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa.

- Obowiązek noszenia maseczek dotyczy wyłącznie wyjść na zewnątrz i tylko miejsc publicznych - wyjaśniał rzecznik miejskich władz Kristian Philler.

 

Nakaz noszenia masek na twarzach w miejscach publicznych ma obowiązywać 14 dni.

 

Masek w aptekach brak

 

Wcześniej podobne rygory wprowadzili Czesi i Słowacy - w obu przypadkach dotyczą całego kraju. W Austrii obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych wprowadzono od 1 kwietnia. Są rozprowadzane w supermarketach.

W Niemczech władze obawiają się o dostępność podstawowych artykułów ochrony, których od dawna już na rynku brakuje. Kto chce kupić je prywatnie, ten skazany jest na zakupy w internecie po wygórowanych cenach, bo w aptekach czy drogeriach maseczek po prostu nie ma.

ZOBACZ: Limit osób w sklepach, obowiązkowe rękawiczki, odstępy na ulicy. Rząd wprowadził nowe ograniczenia​

 

Problemy powstają obecnie w szpitalach i gabinetach lekarskich, ponieważ szwankuje centralne zaopatrzenie. Na światowym rynku o maseczki biją się wszyscy i niełatwo jest nawet instytucjom państwowym czy dużym hurtownikom wygrać przetargi czy znaleźć pożądaną ilość, przeważnie w Chinach.  

 

Produkcja w zamian za obietnice finansowe

 

Minister finansów Olaf Scholz zapowiedział we wtorek, że władze federalne chcą uchronić przed finansowym ryzykiem firmy, które ze względu na koronakryzys szybko chcą podjąć produkcję maseczek ochronnych.

 

- Potrzebujemy w kraju własnej produkcji, którą musimy jak najszybciej uruchomić - powiedział socjaldemokrata. - Jest cały szereg firm, które gotowe byłyby się jej podjąć. To może nastąpić bardzo szybko i robimy wszystko, żeby produkcja ruszyła - wyjaśniał Scholz.

 

W zamian za to rząd daje obietnice finansowe, by firmy były pewne swej przyszłości, ryzykując przestawienie produkcji na artykuły, których może nie będą produkować przez długie lata. 

 

"Liczba śmiertelnych ofiar w Niemczech znacznie wzrośnie"

 

- Mamy obecnie bardzo wiele przypadków zachorowań w domach seniora, których mieszkańcy są szczególnie narażeni - powiedział Lothar Wieler, szef Instytutu im. Roberta Kocha. - Stąd należy się liczyć z tym, że liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa w Niemczech znacznie wzrośnie - dodał. 

 

ZOBACZ: Miłość w czasach zarazy. Seniorzy spotykają się na zamkniętej granicy

 

Szef Instytutu im. Roberta Kocha opowiedział się także za noszeniem maseczek ochronnych miejscach publicznych, choć w tej kwestii zdania ekspertów są mocno podzielone. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie widzi korzyści wynikających z noszenia masek ochronnych zakrywających twarz. Podnosi nawet, że wzrasta w ten sposób zagrożenie, gdyż poprzez nieumiejętnie ściąganie masek przez ludzi, zwiększa się ryzyko infekcji.

 

Zaleceń szefa Instytutu im. Roberta Kocha broni wirusolog Johannes Bogner, szef wywiadu klinicznego z Uniwersytetu w Monachium. -Logiczne jest, że ochrona ust i nosa pozwala zapobiec wdychaniu wirusa. Nawet prosta ochrona w postaci zasłonięcia twarzy chusteczką, papierem lub szalem jest lepsza niż nic - przekonywał Bogner.

 

Liczba zakażonych przekroczyła 65 tys.  

 

W ciągu ostatniej doby w Niemczech zmarło 149 osób zakażonych koronawirusem - poinformował w środę Instytut im. Roberta Kocha w Berlinie. Łączna liczba ofiar śmiertelnych to 732. Liczba zarejestrowanych zakażeń wzrosła o 5 453 i wynosi 67 366.

 

Liczba zarejestrowanych dobowych zakażeń wzrosła w stosunku do dnia poprzedniego, kiedy odnotowano 4 615 nowych przypadków.

grz/ "Deutsche Welle", "Sueddeutsche Zeitung", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze