PGNiG wygrało arbitraż z Gazpromem. Rosyjski koncern ma zapłacić ok. 1,5 mld dolarów

Biznes
PGNiG wygrało arbitraż z Gazpromem. Rosyjski koncern ma zapłacić ok. 1,5 mld dolarów
pixabay/Arulonline; Zdj. Ilustracyjne
Gazprom ma zapłacić PGNiG 1,5 mld dolarów

PGNiG poinformowało w poniedziałek o korzystnym wyroku Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie w sporze z Gazpromem. Trybunał nakazał wstecznie zmienić cenę w kontrakcie jamalskim. Według PGNiG, oznacza to konieczność zwrotu przez Gazprom ok. 1,5 mld dol.

Jak podało PGNiG, ustalona przez arbitraż cena kontraktowa obowiązuje wstecznie, od 1 listopada 2014 r., czyli od złożenia przez polską spółkę wniosku o renegocjację ceny kontraktowej.

 

ZOBACZ: Rosyjskie media: Gazprom rozpoczął układanie Nord Stream 2 w terytorialnych wodach Federacji

 

Nowa formuła - jak podkreśliło PGNiG - została w sposób istotny i bezpośredni powiązana z notowaniami rynkowymi gazu ziemnego na europejskim rynku energetycznym.

 

We wstępnej ocenie spółki, wsteczne rozliczenie wynikające z wyroku końcowego, wskazuje na występowanie różnicy do zwrotu przez Gazprom na rzecz PGNiG w kwocie około 1,5 mld dol. amerykańskich za okres od 1 listopada 2014 r. do 29 lutego 2020 r. - podała polska spółka.

 

"Poprawi sytuację finansową spółki"

 

- Wyrok oznacza, że ceny za rosyjski gaz były za wysokie i nierynkowe - oświadczył w poniedziałek prezes PGNiG Jerzy Kwieciński.

 

- To dobry wynik, ale nie kończy naszej pracy nad realizacją tego wyroku - zastrzegł Kwieciński podczas specjalnej konferencji prasowej. Oświadczył, że PGNiG szacuje, iż nadpłata wynosi ok. 1,5 mld dol. i spółka będzie jak najszybciej starała się te pieniądze od Gazpromu uzyskać.

 

Kwieciński podkreślał, że wyrok nie ma bezpośredniego przełożenia na ceny, po których spółka sprzedaje gaz odbiorcom, tylko poprawi sytuację finansową PGNiG. Wyjaśnił, że spółka płaciła Gazpromowi wysokie ceny, a sprzedawała klientom po cenach rynkowych.

 

Gazprom: za wcześnie na wysuwanie ocen

 

Firma Gazprom Export, spółka córka rosyjskiego koncernu Gazprom, potwierdziła w poniedziałek, że otrzymała decyzję sądu arbitrażowego w Sztokholmie dotyczącą sporu o cenę gazu w kontrakcie jamalskim i wyjaśniła, że obecnie analizuje postanowienie sądu.

 

ZOBACZ: Kombinacja leków w walce z koronawirusem. Jeden z nich dopuściła Agencja Żywności i Leków

 

"Na razie jest za wcześnie na wysuwanie jakichkolwiek ocen dotyczących sum ewentualnych wypłat" - oświadczyła spółka.

 

Umowa do 2022 r.

 

Podpisany w 1996 r. kontrakt jamalski przewiduje dostawy ok. 10 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Zgodnie z narzuconą przez Gazprom klauzulą take-or-pay PGNiG musi odebrać co najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego gazu rocznie. Umowa obowiązuje do 2022 r.

 

ZOBACZ: Gazprom i Ukraina podpisały kontrakt na tranzyt gazu

 

Polska spółka uważała, że cena kontraktowa nie odpowiadała cenie rynkowej, dlatego w 2014 r. PGNiG skorzystało z przewidzianej w kontrakcie jamalskim możliwości renegocjacji ceny. Po wyczerpaniu okresu negocjacyjnego w maju 2015 r. polska spółka skierowała spór do rozstrzygnięcia przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, a w lutym 2016 r. złożyła pozew przeciwko Gazpromowi.

 

Trybunał Arbitrażowy ustalił w czerwcu 2018 r, że w listopadzie 2014 roku PGNiG złożył ważny i skuteczny wniosek o renegocjację ceny kontraktowej, a także, że spełniona została przesłanka opisana w Kontrakcie Jamalskim, uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny kontraktowej za gaz dostarczany przez Gazprom.

 

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze