Sasin: silne, zdywersyfikowane firmy zapewnią impuls do pobudzenia gospodarki po epidemii

Biznes
Sasin: silne, zdywersyfikowane firmy zapewnią impuls do pobudzenia gospodarki po epidemii
PAP/Aleksander Koźmiński
"Omówione zostały kwestie bezpieczeństwa i ciągłości dostaw paliw na stacje oraz plany biznesowe koncernu"

- Silne, zdywersyfikowane polskie firmy będą mogły zapewnić impuls do pobudzenia gospodarki w momencie zakończenia epidemii – uważa wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. W środę spotkał się on z prezesem PKN Orlen Danielem Obajtkiem.

Informując o spotkaniu Sasina i Obajtka, płocki koncern zwrócił uwagę, iż "aktywnie współpracuje z Ministerstwem Aktywów Państwowych, by minimalizować potencjalne negatywne skutki wpływu epidemii koronawirusa na polską gospodarkę". W komunikacie zaznaczono, że podczas spotkania "omówione zostały kwestie bezpieczeństwa i ciągłości dostaw paliw na stacje oraz plany biznesowe koncernu".

 

"Zbudowaliśmy solidne fundamenty finansowe i operacyjne"

 

- Poprzez pakiet pomocowy zapewniamy natychmiastowe wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw i jest to obecnie priorytet rządu. Nie zapominamy jednak o dużych firmach, w tym spółkach Skarbu Państwa. Bez ekosystemu gospodarczego, który wokół nich funkcjonuje, sektor MSP nie będzie mógł wrócić na ścieżkę rozwoju. To właśnie silne, zdywersyfikowane polskie firmy będą mogły zapewnić impuls do pobudzenia gospodarki w momencie zakończenia epidemii – powiedział wicepremier Sasin, cytowany w komunikacie PKN Orlen.

 

ZOBACZ: Sasin: opozycja nie może się doczekać epidemii koronawirusa

 

- Zbudowaliśmy solidne fundamenty finansowe i operacyjne, które umożliwiają nam bezpieczne funkcjonowanie nawet w bardziej wymagających warunkach - ocenił szef płockiego koncernu. Obajtek zapewnił, że na stacjach Orlen paliwa nie zabraknie. Dodał, iż spółka realizuje jednocześnie działania, które - jak to ujął, "będą konkretnym wzmocnieniem dla firmy i krajowej gospodarki".

 

Plany fuzji z Grupą Lotos i Energa są aktualne

 

- Nasze plany dotyczące fuzji z Grupą Lotos i Energa są aktualne. Obecna sytuacja na rynku paliwowo-energetycznym to tylko kolejny dowód na to, że firmy muszą dywersyfikować działalność, by zwiększać odporność na wahania makroekonomiczne, a także sytuację geopolityczną – dodał szef PKN Orlen.

 

Spółka podała, że zgodnie z założeniami, spodziewa się decyzji Komisji Europejskiej w sprawie planowanych transakcji - fuzji z Grupą Lotos i Energa - "jeszcze w pierwszej połowie tego roku".

 

Jak zaznaczył koncern, "według planu odbywa się też przerób ropy w zakładzie produkcyjnym w Płocku". - Nadzwyczajna sytuacja związana z wprowadzeniem stanu epidemii wymaga elastyczności, dlatego w PKN Orlen na bieżąco dokonujemy przesunięć w ramach grup produktów. Zmniejszenie produkcji paliwa lotniczego pozwoliło np. na wytworzenie większej ilości diesla. Łączna wartość przerobu ropy naftowej, zaplanowana na marzec, nie ulegnie jednak zmianie - wyjaśniła spółka.

 

ZOBACZ: Sasin: premier 10 kwietnia poleci do Smoleńska

 

PKN Orlen podkreślił, że "dla zachowania ciągłości działalności na wszystkich szczeblach" – od produkcji, poprzez logistykę, aż po sprzedaż paliw na stacjach – "koncern wprowadził szczególne środki ostrożności", np. osobom wchodzącym na teren zakładu produkcyjnego w Płocku mierzona jest temperatura; przy bramach wejściowych znajdują się informacje przypominające o konieczności zachowania odstępów między pracownikami, a wdrożone rozporządzenie reguluje m.in. poruszanie się pracowników oraz osób z zewnątrz po zakładzie - wjazd na jego teren został ograniczony do minimum i jest możliwy tylko dla osób bezpośrednio związanych z funkcjonowaniem tamtejszych obiektów.

 

"Bezpieczeństwo zostało zapewnione również klientom i pracownikom stacji"

 

"PKN Orlen podjął również działania związane z bezpieczeństwem logistyki dostaw, w tym na stacje paliw, uwzględniając różne scenariusze zagrożenia. Uproszczono procedury wjazdu na terminale paliw, by zminimalizować bezpośrednie kontakty, a osobom na nich przebywającym kontrolowana jest temperatura" - podała spółka. Jak zaznaczyła, wspólnie z przewoźnikami kolejowymi i drogowymi ustalono też plany działań na wypadek sytuacji niestandardowych lub awaryjnych, których należy przestrzegać, by skutecznie realizować dostawy; wdrożono zasady bezpieczeństwa sanitarnego, w tym m.in. wymóg zakładania masek i rękawiczek, dezynfekcji rąk, a także stanowisk pracy.

 

- Bezpieczeństwo zostało zapewnione również klientom i pracownikom stacji. Wszystkie obiekty pod marką Orlen są regularnie sprzątane i dezynfekowane. Przy kasach i na wejściu do większości stacji dostępny jest płyn do dezynfekcji rąk. Na niemal wszystkich stacjach zostały zamontowane bariery z pleksi zabezpieczające pracowników i klientów - podkreślił PKN Orlen. Przyznał, iż dodatkową ochronę, którą zapewni koncern, będą stanowiły przyłbice ochronne i termometry do bezdotykowego mierzenia temperatury ciała.

grz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze