Sasin: premier 10 kwietnia poleci do Smoleńska

Polska
Sasin: premier 10 kwietnia poleci do Smoleńska
PAP/Aleksander Koźmiński
Sasin podkreślił, że rocznice katastrofy smoleńskiej i zbrodni katyńskiej "nie mogą przejść niezauważone"

Na uroczystości rocznicowe do Smoleńska pojedzie delegacja czysto państwowa, obejmująca osoby pełniące funkcje publiczne, m.in. premier, jego współpracownicy, przedstawiciele klubów - poinformował w środę wicepremier Jacek Sasin. Według niego zamiar udania się do Smoleńska miał Jarosław Kaczyński.

Minister aktywów państwowych pytany był w środę w radio Zet o to, kto 10 kwietnia poleci do Smoleńska. - Jesteśmy zmuszeni w tej sytuacji ograniczyć tę delegację, bo nie możemy też narażać osób, które mogłyby, a raczej powinny uczestniczyć w tej delegacji. Mam przede wszystkim na myśli rodziny - zarówno rodziny katyńskie, jak i rodziny tych, którzy zginęli 10 lat temu w Smoleńsku - zaznaczył wicepremier.

 

Jak dodał, często są to osoby starsze, należące do grupy najbardziej narażonych na niebezpieczeństwo zarażenia koronawirusem. Nie można podejmować takiego ryzyka i takiej odpowiedzialności, żeby one mogły w tych uroczystościach uczestniczyć - podkreślił.

 

ZOBACZ: Kaczyński o zdrowiu, wizytach w kościele, terminie wyborów i locie do Smoleńska

 

- Dlatego to będzie taka delegacja czysto państwowa, czyli obejmująca osoby pełniące funkcje publiczne: pan premier, współpracownicy pana premiera, parlamentarzyści, przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych - wymienił minister. Dodał, że ma to być delegacja niespełna 50-osobowa.

 

Pytany, czy do Smoleńska uda się prezes PiS Jarosław Kaczyński, Sasin powiedział, że według jego wiedzy "taki był zamiar pana prezesa". Zastrzegł, że sytuacja jest dynamiczna, a on się tymi kwestiami nie zajmuje na co dzień. Podkreślił, że w delegacji przewidziano możliwość uczestniczenia przedstawicieli wszystkich sił politycznych w parlamencie, a szefowie klubów, partii będą wskazywali uczestników tych delegacji.

 

"Nie możemy zupełnie odstąpić od wszystkiego"

 

Sasin na pytanie, czy taki wyjazd będzie bezpieczny, ze względu na koronawirusa odparł: "Koronawirus jest takim wrogiem niewidocznym. Wiemy, że bardzo trudno jest z nim walczyć, ale gdybyśmy przyjęli taki założenie, że mamy zupełnie odstąpić od wszystkiego, to nie możemy takiego założenia przyjąć, bo ludzie chodzą do pracy i muszą chodzić do pracy. Musimy podtrzymywać produkcję".

 

- Podjęliśmy decyzję, że również ta 10. rocznica katastrofy smoleńskiej i również 80. rocznic zbrodni katyńskiej, to jest takie wydarzenie w dziejach naszego narodu, że ono nie może przejść zupełnie niezauważone. I stąd ograniczone, bez wielkich zgromadzeń, również tam na miejscu, bez jakiś szczególnych uroczystości, ale w tym wymiarze, chociaż takim, to uczczenie pamięci tych ofiar musi nastąpić - powiedział wicepremier.

 

ZOBACZ: Rocznica katastrofy smoleńskiej. Prezydent: nie wybieram się do Rosji

 

Na pytanie o zgodę strony rosyjskiej na delegację Sasin odpowiedział: "Z tego co wiem jesteśmy właśnie na etapie notyfikowania stronie rosyjskiej wszystkich szczegółów tego wyjazdu, również składu delegacji, bo to jest niezbędne. W tej chwili nic nie wskazuje na to, żeby takiej zgody miało nie być".

 

Dodał, że to nie jest pierwszy kontakt w ze stroną rosyjską w tej sprawie - wcześniej była odpowiednia wymiana informacji. - Mieliśmy ze strony rosyjskiej zapewnienie, że ta delegacja może się udać do Katynia i Smoleńska i te uroczystości w tak ograniczonej formie mogą się odbyć - dodał.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze