Szef sztabu Biedronia: Duda pokazał środkowy palec Polakom

Polska
Szef sztabu Biedronia: Duda pokazał środkowy palec Polakom
Polsat News
Tomasz Trela gościem Tomasza Machały w "Graffiti"

- Pan prezydent, składając swój symboliczny podpis (pod ustawą o rekompensacie dla mediów publicznych - red.), pokazał środkowy palec wszystkim obywatelom naszego kraju - powiedział w Polsat News Tomasz Trela (Lewica), szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia. - Pokazał, że 2 mld złotych na publiczną propagandę są dla niego ważniejsze, niż inne potrzebne rzeczy w Polsce - dodał.

Prezydent Andrzej Duda w piątek podpisał nowelizację ustawy dotyczącą przekazania rekompensaty w wysokości 1,95 mld zł dla TVP i Polskiego Radia.

 

Opozycja i kontrkandydaci prezydenta w nadchodzących wyborach proponowali, aby te pieniądze przeznaczyć na potrzeby ochrony zdrowia, m.in. na wsparcie leczenia onkologicznego i apelowali o prezydenckie weto.

 

ZOBACZ: 2 mld zł dla TVP. Prezydent ogłosił decyzję [WIDEO]

 

W sobotę kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń zaapelował do prezydenta Dudy, by zrezygnował z wyborów. 

 

- Jeżeli ma odrobinę honoru, to nie powinien kandydować w tych wyborach, nie powinien być kandydatem na najwyższy urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Panie prezydencie Duda, pięć lat zmarnował pan. Niech się pan wycofa z tego wyścigu prezydenckiego - apelował Biedroń i przypomniał, że Andrzej Duda przysięgał na konstytucję, że będzie dbał o dobro wspólne, a tymczasem podpisując nowelizację ustawy - jak mówił Biedroń - zdeptał ustawę zasadniczą. 

 

"Głowa Kurskiego nie jest warta dwóch miliardów"

 

Do tematu odniósł się w programie "Graffiti" w Polsat New szef sztabu wyborczego Roberta Biedronia. Według Tomasza Treli w Polsce są o wiele bardziej niedofinansowane obszary. 

 

- Te dwa miliardy przydałyby się na ochronę zdrowia, ale edukacja leży, pomoc społeczna leży, w emeryturach brak pieniędzy i tak lekką ręką przekazujemy pieniądze na publiczną propagandę? - pytał polityk.  

 

Prowadzący program Tomasz Machała przypomniał słowa prezydenta o istotnej roli mediów publicznych.

 

- Istotna rola mediów publicznych jest taka, że w kampanii wyborczej, czy to do parlamentu, europarlamentu, czy na urząd prezydenta kraju, kamera TVP towarzyszy kandydatom PiS non stop, a kandydatom opozycji wybiórczo. To jest główna rola mediów narodowych - stwierdził.

 

ZOBACZ: "To jest decyzja hańby pana prezydenta". Politycy o 2 mld zł na media publiczne

 

- Gdyby to było uczciwe, gdyby ta propaganda nie była propagandą, a rzetelną  informacją, wtedy moglibyśmy dyskutować, czy dwa miliardy, czy miliard czy pół miliarda - dodał.

 

Według niego odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP, o co zabiegał prezydent, to "polityczna ustawka". - To była polityczna ustawka na zasadzie, głowa Kurskiego za dwa miliardy złotych. Z całym szacunkiem, głowa Kurskiego nie jest warta dwóch miliardów złotych - powiedział.

 

  

 

Jak przyznał Trela, nie wierzy, że Jacka Kurskiego zastąpi na stanowisku "obiektywny fachowiec". 

 

Zapowiedział, że być może jeszcze dzisiaj Lewica zaproponuje nowe regulacje  dotyczące sposobu wyboru prezesa Telewizji Publicznej.  

 

"Robert Biedroń może być takim Kwaśniewskim"

 

Polityk Lewicy nie wierzy również w zapowiedzi prezydenta o przekazaniu prawie 3 mld złotych na służbę zdrowia. - Podpis na dwóch miliardach dla publicznych mediów jest, a projektu ustawy i rozwiązań proceduralno-legislacyjnych ws. 3 mld nie ma - powiedział.

 

Według niego ogłaszanie tego projektu w sobotę, dzień po podpisaniu ustawy o pieniądzach dla TVP, było "próbą przykrycia tego". 

 

ZOBACZ: Prawie 3 mld zł na służbę zdrowia. Prezydent i minister o szczegółach Funduszu Medycznego

 

Według niego ostatnie posunięcia prezydenta Dudy pokazują, że w "kampanii wyborczej mamy do czynienia z walką miedzy Polską godności Lewicy i Roberta Biedronia a prawicową Polską pogardy". 

 

- Robert Biedroń to samodzielność, Duda to emanacja posła Kaczyńskiego - dodał. 

 

Jak stwierdził, ostatnie sondaże, które dają Robertowi Biedroniowi poparcie na granicy 11 proc., "nie są wiarygodne". 

 

- Z każdym dniem kampania będzie coraz lepsza i z każdym dniem poparcie będzie rosnąć, aż do drugiej tury. Celem Roberta Biedronia jest wejście do drugiej tury - przekazał.

 

- Wierze, że Robert Biedroń może być takim Kwaśniewskim, któremu nikt specjalnie nie dawał szans w 1995 roku na wygranie z legendą Solidarności, a on wygrał - dodał polityk.

 

Dotychczasowe odcinki "Graffiti" można obejrzeć w zakładce "Programy".

luq/dk/grz/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze