Coraz więcej przypadków koronawirusa w Europie. Ponad 400 osób zarażonych we Włoszech

Świat
Coraz więcej przypadków koronawirusa w Europie. Ponad 400 osób zarażonych we Włoszech
PAP/EPA/LUCA ZENNARO
We Włoszech jest już ponad 400 osób zarażonych koronawirusem

Do 424 wzrosła we Włoszech liczba osób zarażonych koronawirusem - podały w środę wieczorem media, powołując się na lokalne władze. We Francji liczba osób zakażonych wzrosła do 18. Pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem odnotowano w Norwegii i Gruzji.

Dotychczas we Włoszech z powodu koronawirusa zmarło 12 osób. Wirus obecny jest w 10 z 20 regionów Włoch. 

 

Liczba osób zarażonych koronawirusem rośnie również we Francji. Minister zdrowia tego kraju Olivier Veran poinformował w środę wieczorem, że 18. już osoba została zdiagnozowana w tym kraju jako zakażona nowym koronawirusem. Jest to żona pacjenta, który przebywa w szpitalu w Annecy w departamencie Górna Sabaudia.

 

"W kraju nie ma epidemii"


- Jej stan zdrowia nie budzi niepokoju. W kraju nie ma epidemii, są tylko pojedyncze przypadki - powiedział Veran na konferencji prasowej.

 

Minister poinformował też, że polecił przekazać 15 mln masek z państwowych zapasów do dystrybucji w aptekach i szpitalach dla pracowników służby zdrowia i osób zagrożonych, powracających z obszarów, gdzie panuje epidemia, lub tych osób, które miały kontakt z osobami zakażonymi Covid-19.

 

ZOBACZ: Nowe informacje ws. Polaków "uwięzionych" w hotelu na Teneryfie


Wiceminister zdrowia Jerome Salomon przypomniał z kolei, że z 18 osób zarażonych koronawirusem we Francji dwie osoby zmarły, 12 wyzdrowiało, a cztery są w szpitalu. Dodał też, że "nie ma sensu, aby wszyscy nosili maseczki".

 

Drugi przypadek koronawirusa w Szwecji

 

Drugi przypadek nowego koronawirusa potwierdzono w środę w Szwecji. Wirus został wykryty u osoby mieszkającej w Goeteborgu, która wróciła z północnych Włoch. Pacjent jest w dobrym stanie - poinformował szpital uniwersytecki Sahlgrenska.

 

Według komunikatu służb medycznych gorączka i kaszel pojawiły się u zakażonej wirusem osoby trzy dni po przyjeździe do Szwecji. Następnie pacjent został przyjęty na oddział zakaźny szpitala Sahlgrenska w Goeteborgu. Trwają czynności związane z ustaleniem kręgu osób, które mogły mieć kontakt z chorym.

Jest to drugi potwierdzony przypadek nowego koronawirusa w Szwecji. Pod koniec stycznia tego wirusa wykryto u 20-letniej kobiety, przebywającej wcześniej w okolicy chińskiego miasta Wuhan, będącego epicentrum epidemii. 

 

Kolejny zarażony w Finalndii

 

Drugi przypadek koronawirusa zdiagnozowano w środę również w Finlandii. Wykryto go u Finki, która ostatnio przebywała w Mediolanie i do kraju wróciła w niedzielę.

 

Kobieta ma gorączkę, ale jej stan jest dobry. Przebywa w szpitalu w Helsinkach - poinformowano na specjalnej konferencji prasowej zorganizowanej przez przedstawicieli stołecznych służb medycznych.

Skontaktowano się także z dwiema osobami, w których towarzystwie pacjentka ostatnio dłużej przebywała. Na razie - jak ujawniono - nie mają one niepokojących symptomów, ale przechodzą kwarantannę w warunkach domowych.

 

ZOBACZ: Polski kierowca poddany przymusowej kwarantannie we Włoszech. Spędził trzy dni w izolatce


Premier Finlandii Sanna Marin zapewniła po zwołanym w środę posiedzeniu rządu, że jej gabinet przygotowuje się do sytuacji związanej z koronawirusem już od stycznia. Według niej jest prawdopodobne, że w Finlandii będzie więcej przypadków zachorowań, choć - jak dodała - "nie ma żadnej takiej wiedzy, żeby te (przypadki) były szczególnie rozpowszechnione". - Rząd oczywiście przygotowuje się na wszystkie scenariusze - podsumowała premier podkreślając, że poziom przygotowania Finlandii na koronawirusa jest "dobry w porównaniu z wieloma innymi krajami". 

Pod koniec stycznia pierwszy przypadek koronawirusa potwierdzony został w Finlandii u turystki z Chin pochodzącej z Wuhanu, która przybyła do Laponii. Chinka została wyleczona w szpitalu w Rovaniemi. Dotychczas w Finlandii w związku z podejrzeniem koronawirusa przebadano już około 30 osób.

W komunikatach służb zdrowotnych i epidemiologicznych podkreśla się jednocześnie, że wciąż poważniejszym zagrożeniem dla obywateli są zachorowania na grypę. Co roku w Finlandii w sezonie zimowym przechodzi ją 5-10 proc. dorosłych, a dzieci jeszcze więcej. Rocznie powikłania po grypie prowadzą do około 500-1000 przypadków śmiertelnych.

 

Pierwszy potwierdzony przypadek w Gruzji

 

Pierwszy przypadek koronawirusa zdiagnozowano w środę w Gruzji. - Wirusa wykryto u Gruzina, który wrócił do kraju z Iranu przez Azerbejdżan. Pacjenta przewieziono z granicy do szpitala zakaźnego - powiedziała gruzińska minister zdrowia Ekaterine Tikaradze.

 

Tikaradze oświadczyła, że nie ma powodu do paniki, pacjent znajduje się w izolatce i prawdopodobieństwo dalszego rozprzestrzeniania się koronawirusa jest minimalne.

 

ZOBACZ: Były piłkarz i ekspert Polsat Sport nagrał działania służb ws. koronawirusa na pokładzie samolotu


Jak zauważył dyrektor Krajowego Centrum Kontroli Zachorowań Amiran Gamkrelidze, zakażony mężczyzna praktycznie nie był w kraju, gdyż był przewieziony do szpitala bezpośrednio z gruzińsko-azerbejdżańskiej granicy. Wszyscy ludzie, którzy mieli z nim kontakt, zostali poddani kwarantannie w Azerbejdżanie.

W związku z pierwszym przypadkiem zakażenia koronawirusem premier Gruzji Giorgi Gacharia podjął decyzję, aby na dwa tygodnie wprowadzić ograniczenia w powietrznym i drogowym ruchu z Iranem. W tym kraju 19 osób zmarło z powodu koronawirusa wywołującego niebezpieczne dla życia zapalenie płuc.

 

Koronawirus już także w Norwegii

 

Pierwszy przypadek koronawirusa zanotowano również w Norwegii. Potwierdzono go u osoby w mieście Tromsoe na północy kraju - poinformował w środę wieczorem Norweski Instytut Zdrowia Publicznego (FHI).

 

ZOBACZ: WHO ostrzega: same maski nie ochronią nas przed koronawirusem


Jak podano na konferencji prasowej zakażenie dotyczy osoby, która wróciła w weekend z Chin i nie wykazuje objawów choroby. Przebywa ona obecnie w domu na kwarantannie.

- Wynik badania jest słabo dodatni, dlatego uznajemy, że ryzyko rozprzestrzenienia się infekcji od tej osoby jest niewielkie - stwierdziła Line Vold, dyrektor departamentu FHI. Według przedstawicieli FHI pierwsze badanie tej osoby dało wynik negatywny.

dk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!