Szczyt zachorowań na grypę. Zamknięto jedną ze szkół

Polska
Szczyt zachorowań na grypę. Zamknięto jedną ze szkół
Polsat News
W pierwszych dwóch tygodniach lutego w Polsce odnotowano ponad 200 tys. zachorowań na grypę

W Polsce trwa właśnie coroczny szczyt zachorowań na grypę. Z tego powodu zamknięto Szkołę Podstawową w Uhrusku (woj. lubelskie). Według informacji Polsat News placówka pozostanie nieczynna do 21 lutego.

Grypa jest ostrą chorobą zakaźną dróg oddechowych występującą we wszystkich grupach wiekowych i najgroźniejszym z powszechnie występujących zakażeń wirusowych układu oddechowego. Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), co roku na świecie na pełnoobjawową grypę choruje średnio aż 20-30 proc. dzieci i 5-10 proc. osób dorosłych. Większość zdrowych osób choruje na grypę kilka razy w ciągu całego swojego życia - informuje na swojej stronie internetowej Ogólnopolski Program Zwalczania Grypy (OPZG).

 

W naszej strefie klimatu umiarkowanego sezon grypowy trwa od października do kwietnia, najczęściej osiągając szczyt pod koniec lutego. Szczyt zachorowań w Polsce zwykle przypada w styczniu, lutym i marcu.

 

ZOBACZ: Tajlandia: obiecujące wyniki leczenia koronawirusa lekami na HIV i grypę

 

Z powodu grypy zamknięto jedna ze szkół podstawowych na Lubelszczyźnie. Chodzi o placówkę w Uhrusku, wsi w powiecie włodawskim. Jak dowiedział się Polsat News, uczniowie pozostaną w domach do 21 lutego.

 

Ponad 200 tys. zachorowań

 

Przez pierwsze dwa tygodnie lutego w naszym kraju odnotowano 200 194 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę oraz cztery zgony z powodu tej choroby - wynika z upublicznionych w środę danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.

 

We wtorek informowaliśmy o 9-latce, która zmarła w bielskim szpitalu pediatrycznym, dokąd została przewieziona ze szpitala w Żywcu. Miała objawy grypy. Rzecznik bielskiej placówki Sławomir Horowski podał, że przyczynę śmierci dziecka określą badania histopatologiczne.

 

ZOBACZ: 9-latka zmarła w bielskim szpitalu. Miała objawy grypy

 

W niedzielę NIZP-PZH podał, że dotychczasowy przebieg narastania zapadalności i podejrzeń grypy nie odbiega od sytuacji w ostatnich dwóch sezonach (2017/18) i (2018/19).

 

Z danych NIZP-PZH wynika, że w poprzednim sezonie grypowym, od 1 września 2018 r. do 7 kwietnia 2019 r., odnotowano prawie 3,7 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań z powodu grypy. Odnotowano również 143 zgony z powodu grypy, najwięcej od ponad pięciu lat. Zbliżona śmiertelność (124 zgony) była jedynie w sezonie 2015/2016. W ostatnim dziesięcioleciu rejestrowano zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu zgonów.

 

1 kichnięcie to 3 tys. kropelek z wirusem

 

Grypa jest przenoszona drogą kropelkową. Wystarczy kichnięcie, by wirus grypy przeniósł się na drugą osobę. 1 kichnięcie to ok. 3 tys. kropelek z wirusem pędzącym 167 km/h.

 

Dlatego, podkreślają eksperci, tak istotne jest przestrzeganie zasad higieny, m.in. częste mycie rąk oraz kichanie i kasłanie w zgięcie łokciowe. Dzięki temu dłonie nie zostaną skażone wirusem i chory nie przeniesie go na inne osoby. W miejscach publicznych i w środkach transportu należy unikać niepotrzebnego dotykania powierzchni i elementów ich wyposażenia. Lekarze radzą, aby zadbać o kondycję fizyczną i właściwą dietę, co ma znaczący wpływ na odporność.

 

ZOBACZ: Grypa w natarciu. Lekarz: najważniejsza profilaktyka i przestrzeganie podstawowych zasad higieny

 

Mylona z przeziębieniem

 

Z uwagi na podobne objawy grypa często bywa mylona z przeziębieniem. Eksperci z OPZG podkreślają jednak, że grypa atakuje nagle, towarzyszy jej gorączka, często wyższa niż 39 stopni, bóle mięśni, stawów oraz głowy. Typowym objawem jest suchy męczący kaszel. W przeciwieństwie do przeziębień, podczas grypy rzadko występuje katar i ból gardła.

 

- Wiele osób nie umie odróżnić przeziębienia od groźnego dla organizmu wirusa grypy. Pacjenci próbują się leczyć domowymi sposobami bądź lekami dostępnymi w aptekach bez recepty. Bardzo często jest to bezskuteczne i choroba nie ustępuje. Dopiero wtedy pacjent idzie do lekarza, traktując to jako ostateczność. Przedłużająca się choroba może prowadzić do groźnych powikłań pogrypowych, które mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, a niekiedy życia. Dlatego zachęcam wszystkich do szczepień przeciw grypie, które są najlepszą metodą na poprawienie odporności, a także uniknięcie powikłań - powiedział prof. dr hab. Adam Antczak, Przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, cytowany w komunikacie na stronie OPZG.

 

WIDEO: relacja reportera Polsat News.

  

 

ZOBACZ: Tysiące Polaków regularnie unikają szczepień. Dane GIS

 

Specjaliści zachęcają do szczepień

 

Specjaliści od lat przekonują do zaszczepienia się przeciwko grypie. Szczepienia najskuteczniej chronią przed wirusami grypy, ale również zmniejszają liczbę kosztownych hospitalizacji, szczególnie wśród osób starszych.

 

Jak informuje OPZG, przeciwwskazania do szczepień zdarzają się niezwykle rzadko, jednak osoby uczulone na białko jaja kurzego, czy nadwrażliwe na składniki szczepionki nie mogą przyjąć szczepienia przeciw grypie. Osoby te często należą do grup ryzyka, dla których grypa i jej powikłania mogą być niezwykle niebezpieczne.

 

Dlatego - podkreślają eksperci - bardzo ważne jest, aby osoby z najbliższego otoczenia pacjenta, który jest podatny na zakażenie, ale nie może zostać zaszczepiony ze względu na np. zbyt młody wiek lub trwałe przeciwwskazania medyczne, zaszczepiły się przeciw grypie.

ac/ PAP, Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze