Dzięki niemu nie doszło do tragedii. Kolej nagrodziła ochroniarza

Polska
Dzięki niemu nie doszło do tragedii. Kolej nagrodziła ochroniarza
Polsat News
Kamil Włodarczyk nie czuje się bohaterem

Kamil Włodarczyk, ochroniarz, który na dworcu w Lublinie nakłonił agresywnego mężczyznę grożącego pasażerom, aby odłożył nóż - otrzymał nagrodę. Władze PKP doceniły jego odwagę.

23-latek miał w rękach 27-centymetrowy nóż kuchenny, był niespokojny, zaczepiał ludzi. Groził, że zabije każdego, kto do niego podejdzie.

 

- Były nerwy, bałem się, nie ma co ukrywać, to jest sytuacja niecodzienna - powiedział "Wydarzeniom" Kamil Włodarczyk, pracownik ochrony.

 

ZOBACZ: Wszedł na dworzec z nożem i krzyczał, że wszystkich zabije. Powstrzymał go ochroniarz


Ochroniarz stanął twarzą w twarz z nożownikiem. Napastnik, według świadków, tłumaczył, że "robi to dla swojej kobiety".


- Rozmowa cały czas przebiegała spokojnie, prosiłem, żeby odłożył nóż, żeby nie robił głupot, żeby się uspokoił - opowiada Włodarczyk.


23-latek nie stawiał oporu przy zatrzymaniu. Znaleziono przy nim dokumenty potwierdzające, że w przeszłości leczył się psychiatrycznie. Został przewieziony do szpitala dla nerwowo chorych.

 

"Przede wszystkim duma"


We wtorek ochroniarz odebrał nagrodę od PKP.


- Bohater to duże słowo, zrobiłem, co należało. Akcja się wydarzyła i zareagowałem. Mam nadzieję, że to trochę zmieni całą branżę, która jest z reguły i często niedoceniana. Są miejsca i sytuacje, w których ochrona robi dobrą robotę, a to jest często gdzieś zapominane - podkreślił Włodarczyk.

 

WIDEO: zobacz materiał "Wydarzeń"

  

 

Kolej uznała, że chciałaby, aby "wszyscy pracownicy ochrony tak reagowali w takiej sytuacji".


- Przede wszystkim duma. To jest pełen profesjonalizm pracownika, zachowanie zimnej krwi i podjęcie właściwego działania w odpowiednim czasie. Właściwie od razu, gdy dostaliśmy informację o tym zdarzeniu i obejrzeliśmy nagranie z monitoringu wiedzieliśmy, że to jest działanie, które trzeba nagradzać, którego pożądamy i chcielibyśmy, żeby wszyscy pracownicy ochrony tak reagowali w sytuacji zagrożenia. Dzięki temu pasażerowie czują się bezpieczni - powiedział Radosław Wilczek z Biura Bezpieczeństwa PKP SA.

prz/hlk/ Polsat News Fot. Lublin112.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!