Ukradł puszkę z datkami dla chorego chłopca. Został zatrzymany dzięki nagraniu [WIDEO]

Polska
Ukradł puszkę z datkami dla chorego chłopca. Został zatrzymany dzięki nagraniu [WIDEO]
Polsat News
35-latek zabrał puszkę z datkami.

- Na początku była ogromna złość, dla Bruna liczy się każda złotówka, żeby mógł stanąć na własne nogi. Później poczułam smutek, że ktoś nam odbiera szansę. Walczymy, a czasu jest mało - powiedziała Polsat News mama chorego chłopca, dla którego zbierano pieniądze w jednym ze sklepów w Szczecinie. W sobotę ukradł je złodziej. Zatrzymać pomogło go wideo upublicznione przez pracowników.

Bruno ma ponad półtora roku i choruje na Tibial hemimelię typ 5c - za tą trudną nazwą kryje się wrodzony brak kości piszczelowych. Chłopiec w lewej nóżce nie ma kolana, a kość udowa i strzałkowa są zrośnięte. W prawej nodze kość udowa jest skrócona, kolano odwrócone, a nóżka zgina się do góry, zamiast w dół.

 

Rodzice chcą zebrać pieniądze na operację


Dodatkowo Bruno ma zwichnięte biodra, a jego stopy są wywinięte do góry. W dłoniach brakuje mu palców.


Rodzice na operację w USA muszą zebrać 1 mln 260 tys. zł. Mają już ok. 330 tys. i maksymalnie półtora roku, aby zebrać pozostałą kwotę.

 

ZOBACZ: Najmniejszy ruch sprawiał, że był siny. Teraz Antoś stawia pierwsze kroki


Kradzież puszki, do której klienci wrzucali datki dla półtorarocznego Bruna, zarejestrowały kamery monitoringu. Na nagraniu widać jak mężczyzna, który kupuje alkohol, wykorzystuje chwilę nieuwagi personelu, wkłada rękę za szybę i chwyta za puszkę wypełnioną po brzegi pieniędzmi.

 

- Jest nam strasznie głupio, bo to jednak nasz sklep, może mogliśmy tę puszkę bardziej zabezpieczyć. Nikt się nie spodziewał, że ktoś jest w stanie coś takiego zrobić - powiedziała pani Anna, która sprzedaje w sklepie.

 

Ojciec chłopca: szok i niedowierzanie

 

Oburzeni pracownicy wrzucili nagranie do sieci. Pomogło. Policja namierzyła sprawcę, który - jak się okazało - szczecińskim funkcjonariuszom jest bardzo dobrze znany.

 

- Policjanci ustalili, gdzie przebywa 35-latek i chcieli go zatrzymać. Okazało się jednak, że mężczyzna sam stawił się do aresztu, gdzie miał odbyć karę półrocznego więzienia zasądzoną wcześniej - powiedział st. sierż. Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.

 

WIDEO: zobacz nagranie z monitoringu, na którym widać moment kradzieży

  

- Ulżyło mi, bo wiem, że zostanie ukarany za to, co zrobił - mówi Nikola Miedzianowska, mama Bruna.


- Szok i niedowierzanie, że tacy ludzie kradną pomoc dla kogoś, kto jej potrzebuje. To ludzie pomagają naszemu synkowi, ten człowiek ich okradł - podkreśla z kolei tata chłopca, Oskar Waszczuk.

 

Kradzież puszki z datkami w Koluszkach

 

Puszka, do której można wrzucać pieniądze dla innego chorego dziecka, stała także w jednym ze sklepów w Koluszkach (woj. łódzkie). 


W poniedziałek 27 stycznia, mężczyzna wykorzystał chwilową nieobecność pracowników sklepu i zabierając z lady puszki piwa, sięgnął także po pojemnik z pieniędzmi.


Pracownicy sklepu brak puszki zauważyli jednak dopiero w piątek 31 stycznia i zgłosili sprawę na policję. Po analizie nagrania z monitoringu jeden z policjantów, zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, rozpoznał sprawcę.

 

ZOBACZ: Jechali do szpitala, okradli karetkę

 

35-latek przyznał się do kradzieży puszki. "Wiedział, że pieniądze pochodziło ze zbiórki charytatywnej, a mimo to wydał całość na alkohol" - poinformowała policja.

 

35-latka wytypował funkcjonariusz zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. lodzka.policja.gov.pl
35-latka wytypował funkcjonariusz zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej.

Mężczyzna przyznał się także do kradzieży z włamaniem, której dokonał w Wigilię wieczorem. Dostał się wówczas do jednego z marketów i ukradł cztery butelki wódki o łącznej wartości blisko 100 zł.


Policja ujawniła, że 35-latek miał w przeszłości wielokrotnie konflikty z prawem i był znany funkcjonariuszom.

 

Noc po zatrzymaniu spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał także zarzuty kradzieży, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności i kradzieży z włamaniem, za co do więzienia może pójść na 10 lat.

prz/luq/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze