Zbyt grube, by lecieć klasą biznes w Dreamlinerze. Mierzono je specjalnymi taśmami

Świat
Zbyt grube, by lecieć klasą biznes w Dreamlinerze. Mierzono je specjalnymi taśmami
Wikipedia Commons/Eric Salard, Twitter screen from CHERSAN SRISATJANG
Kobiety miały nadzieję na wygodny powrót najnowszym Dreamlinerem 787-900 w klasie biznes.

Linie lotnicze Thai Airways odmówiły podróży klasą biznes trzem Nowozelandkom ze względu na ich wagę. Kobiety usłyszały od personelu pokładowego, że są "zbyt duże", aby usiąść w klasie biznes. Traf chciał, że matka z dwoma córkami wracały właśnie z wakacji odchudzających w Tajlandii. Za bilety zapłaciły 2650 dolarów.

59-letnia Huhana Iripa towarzyszyła swoim córkom 28-letniej Renell oraz 37-letniej Tere w podróży do Tajlandii. Kobiety udały się do Bangkoku liniami Thai Airways.Wybrały przelot klasą ekonomiczną i bez problemu dotarły do celu.

 

Pobyt w południowo-wschodniej Azji był związany z zabiegami odchudzającymi. Po wszystkim kobiety miały nadzieję na wygodny powrót najnowszym Dreamlinerem 787-900 w klasie biznes.

 

ZOBACZ: Najdłuższy samolot pasażerski na świecie. Boeing 777x po pierwszym locie

 

Niestety, po wejściu do samolotu personel widząc kobiety o większych gabarytach, zmierzył je specjalnymi taśmami. Okazało się, że nie spełniają wymogów określonych w regulaminie przewoźnika, aby zająć wykupione miejsca w klasie biznesowej.

 

"Jesteście zbyt duże". Kobiety nie wpuszczone do klasy biznes Dreamlinera

 

Iripa, cytowana przez "New Zealand Herald" powiedziała, że ​​to doświadczenie było "przerażające". Uważa, że ​​ona oraz jej córki zostały zdyskryminowane.

 

- Jeden z członków załogi patrzył na nas i mówił: jesteście zbyt duże. Kręcił głową - wspominała kobieta. Dodała, że czuły się jak przestępcy.

 

Ostatecznie całą trójkę posadzono w klasie ekonomicznej.

 

 

Po powrocie do domu kobiety napisały skargę do przedstawicieli linii Thai Airways, w której domagały się pełnego zwrotu kosztów przelotu. Linia lotnicza przeprosiła za incydent i zaoferowała rekompensatę w wysokości 450 dolarów, czyli różnicę w cenie między biletem w klasie biznes a ekonomicznej.

 

Najważniejsze są kwestie bezpieczeństwa

 

Ostatecznie jednak, ze względu na to, że sprawa stała się w Nowej Zelandii medialna, biuro podróży Flight Center, organizujące podróż, zwróciło całkowity koszt przelotu. Zarząd zagwarantował również, że postara się zrobić wszystko, aby nie dochodziło do podobnych sytuacji.

 

Dlaczego kobiety nie mogły lecieć klasą biznes? Rzecznik Thai Airways International w Nowej Zelandii, wytłumaczył, że wydłużony pas bezpieczeństwa, zwykle używany przy obecności pasażerów o dużych rozmiarach na pokładzie, nie może być przymocowany do pasów bezpieczeństwa ze zintegrowaną poduszką powietrzną, jakie stosuje się w biznes klasie w nowych Dreamlinerach 787-900. 

 

- To kwestia bezpieczeństwa pasażerów, w tym przypadku nie możemy pójść na kompromis - powiedział.

las/ml/ New Zealand Herald

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze