Dziewulski: nienawiść Kamińskiego i jego ludzi jest tak psychopatyczna, że aż rzuca się w oczy

Polska
Dziewulski: nienawiść Kamińskiego i jego ludzi jest tak psychopatyczna, że aż rzuca się w oczy
Polsat News
"Gdzie dowody, że rzeczywiście miano popełnić przestępstwo? Dowody leżą w gębie i długopisie Kaczmarka"

- Kiedyś był doskonały, dzisiaj jest "be" - Jerzy Dziewulski, były szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, w "Polityce na Ostro" mówił o Tomaszu Kaczmarku. "Agent Tomek" oskarżył szefa MSWiA, byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego oraz byłego wiceszefa Biura Macieja Wąsika o wywieranie na niego nacisków podczas operacji dotyczącej rzekomej willi Kwaśniewskich.

- Co może przedstawić Kamiński i prokurator - tylko te notatki Kaczmarka - to jest przecież baza tych wszystkich informacji. A gdzie do cholery są nagrania? - zastanawiał się Dziewulski w rozmowie Agnieszką Gozdyrą. 

 

"W notatce można napisać wszystko, różnego rodzaju bzdury"

 

Dziewulski zauważył, że na "uderzenie w prezydenta" wyasygnowano ogromne pieniądze i technikę. - I nagle okazuje się, że pan Kaczmarek spisuje swoje działania wyłącznie w postaci notatek. To oznacza, że przychodzi wieczorem i spisuje wszystko to, co miało miejsce, opisuje operację i stawia wnioski. Słyszę, że nie nagrywano tego i zabroniono mu nagrywać - mówił były doradca prezydenta Kwaśniewskiego.  

 

ZOBACZ: Zieliński odchodzi z MSWiA. Jego następcą Maciej Wąsik

 

- Nie chcieli, żeby to było nagrywane z prostej przyczyny, bo to różniłoby się w sposób oczywisty z treścią w notatce służbowej - stwierdził Jerzy Dziewulski. 

 

Zauważył, że "w notatce można napisać wszystko, różnego rodzaju bzdury". - Gdyby równolegle było prowadzone nagranie, to wartość dowodowa notatki byłaby niepodważalna - dodał. 

 

"Jestem w stanie wyłożyć głowę za Kwaśniewskiego"

 

- Gdzie dowody, że rzeczywiście miano popełnić przestępstwo? Dowody leżą w gębie i długopisie Kaczmarka - mówił twórca komisji ds. służb specjalnych. 

 

Zapytany, czy zna prawdę w tej sprawie, odparł: - Nie wierzę w to (że pieniądze ze sprzedaży willi w Kazimierzu Dolnym miały trafić do pary prezydenckiej - red.), bo to jest prymitywne. 

 

ZOBACZ: Lewica zapowiada wotum nieufności wobec jednego z członków rządu

 

- Kwaśniewski jest zbyt inteligentny, a Jolanta Kwaśniewska także, zbyt prostolinijny. Na tyle ich poznałem, znam jego styl, to nie jest jego styl kombinowania. Nie daję głowy nigdy i za nikogo, ale za Kwaśniewskiego jestem w stanie ją wyłożyć, z prostej przyczyny, ponieważ nienawiść Kamińskiego i jego ludzi jest tak psychopatyczna, że aż rzuca się w oczy - powiedział Dziewulski. 

 

WIDEO: Całość rozmowy z Jerzym Dziewulskim w programie "Polityka na Ostro"

  

 

Sprawa fałszywych zeznań "agenta Tomka" w prokuraturze

 

Prokuratura Regionalna w Katowicach wyłączyła materiał dowodowy i wszczęła postępowanie dotyczące składania przez świadka Tomasza Kaczmarka od lipca 2009 roku do 12 grudnia 2019 roku fałszywych zeznań w toku postępowań przygotowawczych prowadzonych w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie i Prokuraturze Regionalnej w Katowicach.


Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach podał, że wyłączone dowody - w tym również wielokrotne zeznania składane przez świadka Tomasza Kaczmarka - zostaną poddane wnikliwej analizie, w zestawieniu z pozostałym materiałem dowodowym. W zależności od ustaleń zostaną podjęte dalsze decyzje procesowe.

 

Kaczmarek oskarża Kamińskiego i Wąsika

 

Były agent CBA Tomasz Kaczmarek, znany jako "agent Tomek", w wyemitowanym w sobotę w TVN24 reportażu oskarżył szefa MSWiA, ministra koordynatora służb specjalnych, byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, a także byłego wiceszefa Biura Macieja Wąsika o wywieranie na niego nacisków podczas operacji dotyczącej rzekomej willi Kwaśniewskich.

 

ZOBACZ: Pół miliona kaucji za "agenta Tomka". Były poseł składa zażalenie


Według Kaczmarka dowody zebrane w operacji dotyczącej willi w Kazimierzu Dolnym, która miała rzekomo należeć do byłej pary prezydenckiej Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich, są wynikiem "rozkazów i poleceń od Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika".

"Moje zeznania to efekt nacisków"


- Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Ja osobiście nigdy takiego przeświadczenia nie powziąłem, a moje notatki i złożone zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych - mówił były agent CBA.

grz/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze