Koronawirus z Wuhan. Pierwsze potwierdzone przypadki w Europie

Świat
Koronawirus z Wuhan. Pierwsze potwierdzone przypadki w Europie
PAP/EPA/STRINGER
Pracownicy szpitala transportują pacjenta ze szpitala Czerwonego Krzyża w Wuhan w chińskiej prowincji Hubei

We Francji odkryto w piątek trzeci przypadek zakażenia nowym koronawirusem, którego epidemia wybuchła kilka tygodni temu w chińskim Wuhan - poinformowały miejscowe władze. To pierwsze osoby w Europie, u których stwierdzono ten koronawirus. Francuska minister Agnes Buzyn za prawdopodobne uznała, że przypadków może być więcej.

Buzyn powiedziała, że pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem zdiagnozowano u pochodzącego z Chin 48-letniego mieszkańca Bordeaux, który niedawno ze względów zawodowych był w Wuhan i w środę wrócił do Francji.

 

Drugi pacjent również podróżował do Chin, ale minister nie podała na jego temat żadnych dodatkowych informacji poza tym, że jest on leczony w izolacji w paryskim szpitalu.

 

Minister dodała, że prawdopodobnie zdiagnozowane zostaną we Francji kolejne przypadki zakażenia wirusem z Wuhan.

 

Test, który pozwala na bardzo szybkie rozpoznanie

 

Buzyn uważa, że jednym z powodów, dla których właśnie we Francji zdiagnozowano pierwsze potwierdzone przypadki zakażenia jest fakt, iż francuscy lekarze stworzyli test, który pozwala na bardzo szybkie rozpoznanie wirusa.

 

ZOBACZ: Możliwy alert WHO w sprawie koronawirusa. Sprawdź, co to oznacza

 

Kilka godzin wcześniej Amerykańskie Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) poinformowało, że w USA pojawił się drugi potwierdzony przypadek zarażenia wirusem z Wuhan; 63 osoby w 22 stanach poddane są badaniom, które mają ustalić, czy również one są zarażone koronawirusem.

 

Spadły notowania na giełdzie

 

AP podaje, że na informację o rozprzestrzenianiu się przypadków zakażenia zaczęły spadać notowania na nowojorskiej giełdzie, a najszybciej traciły na wartości firmy medyczne i farmaceutyczne oraz ubezpieczeniowe. Gigant farmaceutyczny Bristol-Myers Squibb notował najwyższe spadki i stracił 4,2 proc. Spadał też kurs linii lotniczych i firm turystycznych.

 

ZOBACZ: Szpital dla zarażonych koronawirusem powstanie w błyskawicznym tempie. Potem będzie zburzony

 

Władze Chin poinformowały wcześniej w piątek, że wirus spowodował dotąd śmierć 26 osób i wywołał ponad 850 zakażeń.

Podczas gdy większość przypadków zakażeń, wykrytych najpierw w mieście Wuhan, i wszystkie zgony miały miejsce w Chinach, nowy koronawirus pojawił się również w Tajlandii, Wietnamie, Singapurze, Japonii, Korei Południowej, Tajwanie i Stanach Zjednoczonych, a teraz również we Francji. Jest wysoce prawdopodobne, że w Wielkiej Brytanii są również przypadki zakażonych.

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek, że nowy koronawirus, wywołujący ostre zapalenie płuc, jest zagrożeniem dla Chin, ale powstrzymała się od ogłoszenia epidemii o zasięgu międzynarodowym.

 

Blokada prowincji Hubei

 

Większość przypadków choroby rozpoznano w mieście Wuhan w środkowych Chinach oraz w sąsiadującym z nim Huanggang. W Wuhan, Huanggang i ośmiu innych miastach w prowincji Hubei, w których żyje łącznie ok. 33 mln osób, została wprowadzona blokada komunikacyjna: dworce kolejowe są w dużej mierze zamknięte, loty zostały zawieszone, a na głównych drogach rozmieszczono punkty kontrolne.

 

Podczas gdy większość przypadków zakażeń i wszystkie zgony miały miejsce w Chinach, nowy koronawirus został wykryty również w Tajlandii, Wietnamie, Singapurze, Japonii, Korei Południowej, Tajwanie i Stanach Zjednoczonych.

 

ZOBACZ: Chora Chinka przyleciała do Europy. Zlekceważyła epidemię nowego wirusa

 

 

Według informacji, do jakich dotarła AFP, stan 177 zakażonych osób jest oceniany jako ciężki. Powołując się na władze medyczne w prowincji Hubei, AFP podała, że w Chinach udało się dotąd wyleczyć 34 osoby, które już opuściły szpital.

 

Władze prowincji Hubei i Guangdong ze stolicą w Kantonie ogłosiły w czwartek pierwszy, najwyższy stopień zagrożenia zdrowia publicznego z powodu nowego wirusa. Do walki z epidemią włączono wojsko i policję.

msl/ Reuters, PAP, AFP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze