Grodzki: środki unijne będą uzależnione od przestrzegania praworządności

Polska
Grodzki: środki unijne będą uzależnione od przestrzegania praworządności
PAP/Rafał Guz
Pytany, dlaczego rządzący nie chcą podjąć dialogu z KE ws. ustaw sądowych, oświadczył, że "to są kontrowersyjne ustawy, ale niejedna kontrowersyjna ustawa była dyskutowana na poziomie krajowym czy na poziomie UE. Jeżeli ktoś się okopuje na swoich pozycjach i nie podejmuje dialogu, to nie ma mowy o znalezieniu pozytywnego rozwiązania" - ocenił

Środki unijne będą uzależnione od przestrzegania praworządności; państwa, co do których są wątpliwości, że tej praworządności nie przestrzegają, dostaną rodzaj upomnienia - powiedział "Rzeczpospolitej" marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Grodzki w rozmowie z gazetą był pytany, jakie są efekty jego spotkania z przedstawicielami Komisji Europejskiej o noweli ustaw sądowych, zakładającej m.in. poszerzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

 

- Ustaliliśmy jedną bezdyskusyjną rzecz: że fundamenty wolnego świata i fundamentalne wartości Wspólnoty Europejskiej to między innymi poszanowanie praworządności - powiedział.

 

 

Jak dodał, wiceszefowa KE Viera Jourová i komisarz Didier Reynders "jasno dali do zrozumienia, że będą mocno opierali się na opinii Komisji Weneckiej", która złożyła wizytę w Polsce w trybie pilnym.

 

ZOBACZ: Ziobro: Grodzki nie miał prawa poprosić Komisji Weneckiej o opinię

 

Pytany, dlaczego rządzący nie chcą podjąć dialogu z KE ws. ustaw sądowych, oświadczył, że "to są kontrowersyjne ustawy, ale niejedna kontrowersyjna ustawa była dyskutowana na poziomie krajowym czy na poziomie UE. Jeżeli ktoś się okopuje na swoich pozycjach i nie podejmuje dialogu, to nie ma mowy o znalezieniu pozytywnego rozwiązania" - ocenił.

 

Marszałek Senatu odniósł się także do pytania, czy uzgadniał stanowienie polskiego prawa z przedstawicielami KE.

 

- Nie. To była wymiana poglądów, debata na poziomie eksperckim - powiedział.

 

"Komisja Europejska zapewne się do niej odniesie"

 

Dopytany, czy uda się zablokować wprowadzenie w życie nowelizacji ustaw sądowych w obecnym kształcie, powiedział, że gdy wróci ona "w tym czy innym kształcie do Sejmu, a potem podpisze ją prezydent, to Komisja Europejska zapewne się do niej odniesie".

 

- Może wnioskować do TSUE o zabezpieczenie, czyli niewykonywanie tej ustawy. Budżet środków unijnych będzie uzależniony od przestrzegania praworządności, a to oznacza, iż państwa, co do których są wątpliwości, że tej praworządności nie przestrzegają, dostaną rodzaj upomnienia  - dodał.

 

Grodzki został również zapytany, czy PO przedstawi swój projekt naprawy wymiaru sprawiedliwości.

 

- Prawdopodobnie pod koniec lutego na posiedzeniu plenarnym Senatu przedstawimy senacką inicjatywę legislacyjną, nowy projekt o KRS - powiedział marszałek.

 

Senat TV ma być telewizją?

 

Odniósł się też do tego, czy będzie wygłaszał kolejne orędzia telewizyjne.

 

- Do tej pory jedno orędzie było na otwarcie, drugie było w zasadzie świąteczne. Uruchamiamy inicjatywę internetową pod roboczą nazwą Senat TV jako forum wymiany myśli i nieskrępowanej wymiany poglądów - wyjaśnił.

 

Dopytany, czy Senat TV ma być telewizją, która ma go promować, bo tak już teraz wygląda twitterowe konto Senatu, powiedział:

 

- Jestem twarzą Senatu, nigdy nie idę z własnej woli do mediów, tylko jestem do nich zapraszany, także nie zabiegam o tą popularność, bo pracy mam mnóstwo.

 

ZOBACZ: Grodzki odpowiada na oskarżenia o korupcję. "Rozważam drogę sądową"

 

"Nigdy nie brałem pieniędzy"

 

Grodzki był też pytany, czy jako lekarz brał łapówki.

 

- Nigdy nie brałem łapówek. Jeżeli dostawałem bombonierkę, kwiaty i pan to uzna za łapówkę, to tak, natomiast nigdy nie brałem pieniędzy ani nie uzależniałem wykonania jakiejkolwiek czynności od wpłaty pieniędzy. Co więcej, jako młody dyrektor szpitala zorganizowałem jedno z pierwszych w Polsce spotkań z prokuratorami naszej prokuratury okręgowej, żeby wytłumaczyli lekarzom, pielęgniarkom, kiedy zaczyna się korupcja, a kiedy coś korupcją nie jest - mówił.

 

- Otrzymanie kwiatów po operacji nie jest korupcją, ale domaganie się pieniędzy przed leczeniem jest korupcją. Boli mnie to szczególnie, ponieważ słynąłem z tego, że byłem jednym z pionierów tego, żeby zwalczać łapówkarstwo - podkreślił.

ms/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze