Mężczyzna, którego nożownik zabił pod Paryżem, miał polsko brzmiące nazwisko

Polska
Mężczyzna, którego nożownik zabił pod Paryżem, miał polsko brzmiące nazwisko
PAP/EPA/Christophe Petit Tesson
Nożownik, który został zastrzelony przez policjantów, był zradykalizowany. Mężczyzna wcześniej zaplanował atak, przeprowadzony na przedmieściach Paryża w parku w Villejuif

Janusz Michalski - takie nazwisko nosił 56-latek, który został śmiertelnie zraniony przez nożownika pod Paryżem. Mężczyzna mieszkał wraz z partnerką w Villejuif. Para cieszyła się sympatią wśród sąsiadów - podają francuskie regionalne dzienniki. Przypadkowe osoby zostały zaatakowane w miniony piątek w miejscowym parku.

Dziennik regionalny "La Depeche" podał, że ofiarą ataku w Villejuif jest 56-letni Janusz Michalski, który zginął, gdy próbował chronić swoją żonę przed atakiem nożownika. Mężczyzna przyjął cios i nie przeżył. Mimo udzielonej mu pomocy, nie odzyskał funkcji życiowych.

 

Śmiertelna rana klatki piersiowej

 

Prokurator z gminy Créteil Laure Beccuau poinformowała, że rannego w klatkę piersiową mężczyznę próbowali reanimować przechodnie. Jego partnerka Karine B. - według prokuratury - została ranna w szyję. Ze szpitala wyszła w sobotę.

 

Według "La Depeche" przed atakiem para spokojnie szła ulicą, a wcześniej oboje mieli regularnie przychodzić do parku Hautes-Bruyeres, w którym doszło do ataku, aby biegać.

 

ZOBACZ: Atak nożownika pod Paryżem. Zabił jedną osobę, kilka ranił

 

Burmistrz Villejuif Franck Le Bohellec potwierdził, że ofiara to 56-letni mieszkaniec miasta. 

 

Mężczyzna o polsko brzmiącym nazwisku mieszkał w miasteczku od 10 lat. Z zawodu był elektrykiem, a z zamiłowania - muzykiem. Znajomi i okoliczni mieszkańcy zwracali się do niego Yanis. Nie podano informacji o tym, czy para miała dzieci. 

 

W czasie ataku w parku ranna miała zostać także jeszcze inna 30-letnia kobieta, która przyszła tam pobiegać. Według śledczych ma obrażenia pleców.

 

"Zradykalizowany napastnik" znany policji

 

Nożownik, który został zastrzelony przez policjantów, był zradykalizowany. Mężczyzna wcześniej zaplanował atak, przeprowadzony na przedmieściach Paryża w parku w Villejuif. 

 

Według prokuratury w Creteil Nathan C. przeszedł na islam w maju lub lipcu 2017 r. Kiedy zaatakował swoje ofiary na ulicy, krzyczał "Allahu akbar".

 

ZOBACZ: Atak islamistów na amerykańską bazę wojskową w Afryce

 

Podczas ataku był ubrany w niebieską szatę, dżelabę, a policja w jego plecaku znalazła Koran oraz dzieła salafitów (przedstawicieli radykalnego ruchu religijno-politycznego w islamie sunnickim) i list z testamentem.

 

Nathan C., urodził się w 1997 roku w Lilas na przedmieściach Paryża - podali śledczy. 22-latek od dłuższego czasu borykał się z wieloma poważnymi chorobami psychicznymi.

 

- Nie można wykluczyć podłoża terrorystycznego tylko dlatego, że ktoś ma problemy psychiczne  - podkreśliła Laure Beccuau, prokurator Creteil, w trakcie konferencji prasowej.

ms/hlk/ ouest-france.fr, "La Depeche", polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze