Sejm w nowej kadencji, obyczaje stare - Krzysztof Kwiatkowski, były prezes NIK w "Graffiti"

Polska
Sejm w nowej kadencji, obyczaje stare - Krzysztof Kwiatkowski, były prezes NIK w "Graffiti"
Polsat News

- Zdarzało mi się pracować do 5:00 nad ranem. Praca taka nie jest efektywna - powiedział Krzysztof Kwiatkowski, senator niezależny i były prezes NIK w "Graffiti" o głosowaniu poprawek do projektu nowelizacji ustaw sądowych. Sejmowa komisja sprawiedliwości przyjęła je w piątek o świcie.

- Sejm nowy, obyczaje stare: przyjmowanie tak ważnych, bo ustrojowych, dotyczących wymiaru sprawiedliwości projektów ustaw zwyczajowo przed świętami i zwyczajowo po nocnych obradach, które w praktyce wykluczają realną ocenę zgłaszanych poprawek - powiedział Krzysztof Kwiatkowski

 

Jednoznaczna próba wpływania na niezawisłość sądów


- Śledziłem obrady, skończyłem po godz. 1:00 w nocy - powiedział były minister sprawiedliwości sugerując, że w tak krótkim czasie jaki pozostał posłom do rozpoczęcia drugiego czytania o godz. 9:00 trudno będzie im zapoznać się z wprowadzonymi zmianami.

 

- Wprowadzono właściwość Izby Dyscyplinarnej SN w zakresie rozpoznania wniosków o uchylenie immunitetu sędziowskiego nie tylko w drugiej instancji ale także w pierwszej. Można powiedzieć, że z punktu widzenia środowiska sędziowskiego to jest bardzo wyraźny sygnał: Izba Dyscyplinarna powołana, jak wiemy, w absolutnie nieprzejrzystej procedurze, powołana w składzie, w którym jest wielu prokuratorów, wielu byłych współpracowników ministra sprawiedliwości (Zbigniewa Ziobry - red.), już nie tylko w trybie odwoławczym, ale w całości będzie czuwać nad postępowaniem dyscyplinarnym - ostrzegł Kwiatkowski.

 

- Trudno nazwać tę poprawkę łagodzącą czy budującą zaufanie do niezawisłości sędziowskiej - dodał. - To jest jednoznaczna próba, żeby na te niezawisłość wpływać.

 

Skasowany obowiązek przyznania się do działalności w sieci

 

Były minister sprawiedliwości przyznał jednak, że usunięcie niektórych przepisów jest korzystne dla środowiska sędziowskiego.

 

- Wykreślono już tak kuriozalne przepisy jak obowiązek składania przez sędziego oświadczenia czy jest aktywny w mediach społecznościowych - powiedział Kwiatkowski.

 

- Ten przepis odbierał prawa obywatelskie - dodał. - Cały projekt jest zły, ingeruje w niezależność sędziowską - stwierdził były prezes NIK.

 

ZOBACZ: Poprawki PiS przyjęte przez komisję sprawiedliwości. Drugie czytanie ws. sądów w piątek

 

Przypomniał także o problemach. 

 

- Mamy kilkuset sędziów powołanych przez KRS, która w ocenie instytucji europejskich jest powołana nieprawidłowo, to wymaga zastanowienia jak wyjść z tej sytuacji - powiedział Kwiatkowski.

 

- Nie jest wyjściem z tej sytuacji obradowanie po nocach i głosowanie poprawek bez zastanowienia - stwierdził. - Ustawa (PiS - red.) służy dyscyplinowaniu sędziów. Problem, jaki mamy, był wykorzystany przy jej tworzeniu, ale intencje są daleko dalej idące niż tylko rozwiązanie problematycznej sytuacji - powiedział Kwiatkowski.

 

  

 

Opozycja nie opóźniła procedowania nowelizacji

 

Kwiatkowski przyznał, że sytuacja, w której opozycja nie zdołała przynajmniej opóźnić procedowania nowych przepisów z powodu absencji na głosowaniu, jest zaskakująca.

 

Zasugerował, że opozycja mogła wpłynąć na przebieg głosowań decydując o porządku obrad już na początku posiedzenia.

 

Dotychczasowe odcinki programu można obejrzeć tutaj.

hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze