Znamy nazwisko nowej minister sportu. "Szpadzistka, silna kobieta sukcesu"

Polska
Znamy nazwisko nowej minister sportu. "Szpadzistka, silna kobieta sukcesu"
Adam Guz/KPRM

"Przedstawiam Państwu kandydatkę na urząd Ministra Sportu. Utytułowana szpadzistka, silna i zdecydowana kobieta sukcesu, błyskotliwa rozmówczyni. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że Danuta Dmowska-Andrzejuk jak mało kto ma złote ręce do sportu" - napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki, który w tej chwili pełni obowiązki szefa tego resortu. 

"Cieszę się, że będziemy mogli współpracować w ramach Rady Ministrów" - napisał premier.

 

 

Sześciokrotna mistrzyni Polski

 

Dmowska-Andrzejuk urodziła się 1 marca 1982 roku w Warszawie. Tu chodziła do szkoły oraz zaczęła przygodę ze sportem i szermierką. Przez wiele lat reprezentowała barwy stołecznych klubów - Legii i AZS AWF, a pod koniec kariery AZS AWF Katowice.

 

- Pan Lech Koziejowski przeprowadzał w szkole nabór do sekcji szermierczej, a że byłam "aktywnym" dzieckiem, to postanowiłam spróbować. I spodobało mi się, a pierwsze sukcesy zachęcały do treningów. Po dwóch latach zmienił się trener i pod okiem Mariusza Kosmana floret zmieniłam na szpadę. I tej broni pozostałam już wierna - mówiła przed laty wspominając sportowe początki.

 

Pierwszy sukces odniosła w wieku 15 lat, wygrywając zawody Challenge Witt we Wrocławiu. Rok później została mistrzynią Polski juniorek.

 

Rok 2004 przyniósł jej pierwszy tytuł mistrzyni kraju wśród seniorów. Później miano najlepszej polskiej szpadzistki wywalczyła jeszcze pięciokrotnie (2006, 2008-09, 2011, 2015).

 

Bez igrzysk

 

Przełomowy w jej karierze okazał się rok 2005. W styczniu po raz pierwszy stanęła na podium zawodów o Puchar Świata - była druga w Pradze. W czerwcu zajęła trzecią pozycję w Barcelonie. Zwieńczeniem dobrych wyników był złoty medal mistrzostw świata, który zdobyła w październiku w Lipsku.

 

Cztery lata później wraz z koleżankami w tureckiej Antalyi został wicemistrzynią globu w drużynie. Na podium mistrzostw Europy w tej konkurencji stała trzykrotnie - na najwyższym stopniu ponownie w Lipsku w 2010 roku, a po srebrnych medalach w 2005 i 2009 roku.

 

Z perspektywy czasu żałuje jedynie, że nie udało jej się nigdy wystąpić w igrzyskach. Po sukcesach w 2009 i 2010 roku Polki były liderkami rankingu światowego, ale wówczas drużynę zaczął prześladować pech i kontuzje. Ostatecznie nie udało się biało-czerwonym wywalczyć kwalifikacji do igrzysk w Londynie (2012).

 

Architekt wnętrz, żołnierz, żona i mama

 

Jeszcze w trakcie kariery studiowała na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego i ją ukończyła. Na tym jednak nie poprzestała. Została jeszcze absolwentką Wydziału Architektury Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania ze specjalnością architekt wnętrz.

 

- Te drugie studia były jakby rekompensatą za to, co zabrał mi sport. Początkowo myślałam o doktoracie na AWF, ale zrezygnowałam. Wybrałam coś, co lubiłam od dziecka, a więc rysowanie, malowanie, bo uznałam, że projektowanie wnętrz będzie doskonałym zajęciem po zakończeniu kariery sportowej - powiedziała w jednym z wywiadów Dmowska-Andrzejuk, która jest także zawodowym żołnierzem.

 

W 2011 r. odznaczona została Złotym Krzyżem Zasługi.

 

Prywatnie związana jest z Robertem Andrzejukiem, także byłym szpadzistą, drużynowym wicemistrzem olimpijskim z Pekinu (2008), a obecnie trenerem kadry narodowej mężczyzn. Poznali się na mistrzostwach Polski w 2001 roku, kiedy ona, jeszcze jako juniorka zdobyła z Legią tytuł mistrzowski. Mają dwójkę dzieci.

 

ZOBACZ: Ministerstwo sportu dla senatora opozycji? "Nie jest to wykluczone"

 

Ministerstwo Sportu to jedyny resort, który w momencie powoływania nowego rządu Mateusza Morawieckiego 15 listopada, nie został obsadzony. Dotychczasowy minister Witold Bańka został szefem Światowej Agencji Antydopingowej.

 

Formalnie na urząd ministra sportu powołany został premier, ale przedstawiciele rządu podkreślali, że to sytuacja tymczasowa.

 

Wcześniej pojawiały się spekulacje, że tekę ministra sportu może objąć senator związany z opozycją, dzięki czemu PiS mogłoby uzyskać większość w Izbie Wyższej. 

prz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze