"Kandydat na ministra sportu z powodów osobistych nie chciał, by przedstawiać go teraz"

Polska
"Kandydat na ministra sportu z powodów osobistych nie chciał, by przedstawiać go teraz"
Polsat News
W "Śniadaniu w Polsat News" goście porozmawiają m.in. o zmianach w rządzie.

- Za chwilę poznamy skład całego rządu. Nie będzie żadnych niespodzianek. Premier powiedział, że to kwestia osobista, że z pewnych względów ten kandydat nie chciał, żeby go wymienić już po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS - powiedział w "Śniadaniu w Polsat News" Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

- Nie tracimy czasu, ogłaszamy skład gabinetu jeszcze przed zaprzysiężeniem posłów i senatorów nowej kadencji. To, że na dwa dni przed zaprzysiężeniem Sejmu jeszcze nie ma nazwiska jednego z ministrów jest i tak rekordowym tempem - mówił Soboń.


Jak dodał, "za chwilę poznamy skład całego rządu, nie będzie żadnych niespodzianek". - Premier powiedział, że to kwestia osobista, że z pewnych względów ten kandydat nie chciał, żeby go wymieniać już po posiedzeniu komitetu politycznego – tłumaczył wiceminister.

 

ZOBACZ: Mentzen: ministrowie finansów zmieniają się równie często, co trenerzy słabych klubów Ekstraklasy


Na pytanie Dariusza Ociepy, czy to senator opozycji, Soboń odpowiedział: "za chwilę będziemy o tym wszyscy poinformowani, jaki jest skład tego rządu i jaka jest propozycja dla pana prezydenta".

 

"Nic nigdy nie jest wykluczone"


Dopytywany o wypowiedź prof. Waldemara Parucha, który w sobotę w RMF FM stwierdził, że "nie jest wykluczone", by senator opozycji był kuszony przez PiS stanowiskiem ministra sportu, Soboń odpowiedział: "strategicznie rzecz biorąc nic nigdy nie jest wykluczone".

 

ZOBACZ: Ministerstwo sportu dla senatora opozycji? "Nie jest to wykluczone"


- Tak rozumiem słowa szefa Centrum Analiz Strategicznych. Przekonanie, że ci, którzy podkreślają jakieś kontakty z PiS, jak np. senator Tomasz Grodzki, bardzo szybko idą w górę. Może to jest powód, dlaczego ci panowie się tak teraz ujawniają - dodał.

 

"Nie uda im się"

 

- Zgodzę się z jedną wypowiedzią senatora PiS-u, który powiedział, że jego koledzy próbują teraz zmieniać demokratyczny wynik wyborów. 9 mln Polaków zdecydowało, że partie opozycyjne mają większość w Senacie. PiS nie jest w stanie tego wyniku uszanować i będzie teraz próbował przekupić senatorów typowymi dla siebie metodami - stanowiskiem rządowym próbami straszenia - mówił Arkadiusz Myrcha z PO.


Zaznaczył, że "nie uda im się". Na pytanie, czy jest pewny wszystkich 51 senatorów, odpowiedział: "wydaje mi się, że można być 100 proc. pewnym". - Szczególnie po ostatniej konferencji liderów, gdzie zostało uzgodnione prezydium. To daje Polakom dużo spokoju przed 12 listopada - dodał.

 

WIDEO: Senator PiS: próbuje się zmienić demokratyczny wynik wyborów parlamentarnych i nie wiem, czy to robi dobre wrażenie na elektoracie

 

  

 

"Chyba nikt nikomu nie zabrania rozmawiać"


- Wybory do Senatu pokazały w jaki sposób kształtuje się większość senacka. Jest kilku senatorów niezależnych i przypuszczam, że z nimi są prowadzone różnego rodzaju rozmowy - mówił z kolei Paweł Sałek, doradca prezydenta.


- PiS wygrało wybory do Senatu. Nie ma większości, którą w poprzedniej kadencji ten obóz polityczny posiadał, ale dyskusje i te rozmowy, które są prowadzone, to chyba nikt nikomu nie zabrania rozmawiać, w jaki sposób przyszły kształt Senatu ma wyglądać - dodał.

 

"Za zmianę klubu - złożenie mandatu"


Włodzimierz Czarzasty z SLD powiedział, że jest "systemowo przeciwko temu, żeby zmieniać swoje listy w parlamencie po prostu zdradzać i odchodzić z jednej listy do drugiej".


- Nie wiem, czy nie rozsądnym rozwiązaniem legislacyjnym powinno być to, że jak ktoś w Sejmie zmienia swój klub, to powinien automatycznie składać mandat. Powinna za niego wchodzić następna osoba z danej partii - tłumaczył.

 

ZOBACZ: Prof. Tomasz Grodzki został wspólnym kandydatem opozycji na marszałka Senatu


Jak podkreślił, "Tomasz Grodzki nie został wskazany na marszałka Senatu dlatego, że odmówił PiS-owi, bo uczciwość jest cechą uczciwych polityków". - Został wskazany, bo jest koncyliacyjny. Chcemy w tym Senacie prowadzić inną politykę. Chcemy wszystkim dawać głos. Lewica uważa, że przedstawiciel PiS-u powinien być w prezydium Senatu, bo eliminowanie siły, która ma 48 senatorów jest głupie i nieuczciwe - mówił Czarzasty.

 

 

"Haniebne"


Również zdaniem Urszuli Pasławskiej z PSL "wszystkie największe kluby powinny mieć swoje przedstawicielstwo w prezydium". Dopytywana o kandydata na wicemarszałka Senatu z PSL, odpowiedziała, że zostanie on wybrany gremialnie, a ustalenia klub przedstawi 12 listopada.


- Zestawienie ministerstwa sportu w kategorii politycznej korupcji jest niezwykle haniebne - podkreśliła Pasławska. - Często PiS odnosił się do woli suwerena. Ten sam suweren, który zagłosował na większość dla PiS-u w Sejmie, zagłosował na bezpiecznik w Senacie. Społeczeństwo chce, aby Senat był bezpiecznikiem, poprawiał ustawy, chronił i stał na straży zasad demokratycznych. Państwo nie chcecie uszanować tego wyboru - mówiła zwracając się do polityków PiS.

 

WIDEO: goście "Śniadania w Polsat News" rozmawiali o "kuszeniu senatorów" i wyborach prezydenckich

 

  

 

"PiS tę większość zbuduje"


Z kolei Robert Winnicki z Konfederacji jest "prawie pewny, że PiS zbuduje większość w Senacie".

 

- Nie wiem czy już teraz, czy później, ale tę większość będzie miał. Wynika to z faktu, że choć retorycznie różnice między PiS i PO są duże, to w praktyce wygląda to tak, że Radosław Sikorski jest politykiem wypromowanym przez Jarosława Kaczyńskiego, Joanna Kluzik-Rostkowska była ministrem u Kaczyńskiego, Kamiński też, Mateusz Morawiecki był doradcą Donalda Tuska, Jarosław Gowin ministrem u Tuska, Piotr Gliński był w Unii Wolności, podobnie jak prezydent Andrzej Duda - wyliczał Winnicki.

 

ZOBACZ: Schetyna: PiS dopuszcza się korupcji politycznej, to haniebne


Jak dodał, "te kadry, zwłaszcza między PiS i PO to ruchome drzwi". - Państwo podzielili swego czasu, bo ten czas już minął, scenę polityczną na poziomie emocjonalnym, a nie faktycznym. Między PiS i PO od dekady odbywa się gra o stołki. Uważam, że PiS tę większość w Senacie zbuduje - mówił Winnicki.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Śniadanie w Polsat News" dostępne są w zakładce Programy.

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze