Po 10-letniej batalii koniec z Czarnym Kotem. Ma zostać rozebrany w 90 dni

Polska
Po 10-letniej batalii koniec z Czarnym Kotem. Ma zostać rozebrany w 90 dni
Facebook/Michał Olszewski
Batalia o rozbiórkę hotelu Czarny Kot trwała od 10 lat

"Coś się kończy..." - przekazał wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Z informacji podanej w mediach społecznościowych wynika, że w poniedziałek rano zawarto umowę na rozbiórkę najsłynniejszej samowoli budowlanej w Polsce warszawskiego hotelu Czarny Kot. Na teren weszły służby z wykonawcą.

Hotel Czarny Kot to budowla znana w Warszawie. Budynek uznawany jest za jeden z najbrzydszych w stolicy, określany "architektonicznym gargamelem".

 

To miał być jednopiętrowy pawilon


Budynek wzniesiono u zbiegu ulic Okopowej i Powązkowskiej na Woli pod koniec lat 80. Początkowo był jednopiętrowym pawilonem, ale później dobudowywano kolejne kondygnacje - bez żadnych pozwoleń.

 

ZOBACZ: Para znanych zakopiańskich hotelarzy, Małgorzata Ch. i Grzegorz K., zatrzymana


Od 10 lat trwała batalia o rozbiórkę hotelu Czarny Kot. Dopiero w grudniu 2018 roku Naczelny Sąd Administracyjny w końcu wydał w tej sprawie ostateczny wyrok. 

 

Olszewski: gaz odcięty 

 

Przetarg na rozbiórkę hotelu wygrała firma PHU Rec-Tom. Ma ona wyburzyć budowlę w ciągu 90 dni za co zainkasuje 1,4 mln zł.

 

Niektórzy warszawiacy martwią się, bo chcieli zorganizować w hotelu wesel. Prowadzący oficjalną stronę hotelu uspokajał ich: "Sala antyczna zostaje, więc zapraszamy po remoncie".

 

 

Wiceprezydent Warszawy jest jednak pewny, że to już koniec samowoli budowlanej. W poniedziałek przed południem zamieścił zdjęcie pracownika na terenie hotelu z komentarzem: "Gaz odcięty". 

 

Właściciele hotelu toczą obecnie sądowy spór o działkę, która była dzierżawiona od miasta. Choć umowa wygasła w 2009 roku, to właściciele Czarnego Kota nie oddali terenu miastu. W ubiegłym roku zapadł w tej sprawie wyrok, działka ma wrócić w ręce władz dzielnicy Wola. Formalności wciąż jednak trwają.

 

Inwestorzy wykorzystują kruczki prawne

 

Sprawy samowoli budowlanych ciągną się latami. Inwestorzy wykorzystują wszelkie kruczki prawne, aby nie dopuścić do rozbiórki.

 

ZOBACZ: "Budowa jest realizowana zgodnie z pozwoleniem". Powiatowi inspektorzy o "zamku" w Puszczy Noteckiej

 

Ze statystyk GUS wynika, że w 2017 r. wydano 4249 nakazów rozbiórki, a udało się do niej doprowadzić w 2592 przypadkach. Zalegalizowano zaś 320 samowoli budowlanych.

grz/ml/ gazeta.pl, polstnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze