Tesla pokazała "pancerne" auto. Podczas prezentacji coś poszło nie tak

Moto
Tesla pokazała "pancerne" auto. Podczas prezentacji coś poszło nie tak
YouTube/Tesla
Elon Musk zaprezentował Cybertruck od Tesli

Elon Musk zaprezentował kolejny, w pełni elektryczny pojazd. Nowa Tesla przyciąga wzrok futurystycznym wyglądem. Twórcy Cybertrucka chwalą się, że pojazd jest również pancerny. Podczas pokazu dla publiczności i mediów uderzano w samochód wielkim młotem oraz rzucano metalowymi kulami w szyby. Wówczas okazało się, że pojazd nie jest jednak tak odporny jak zapowiadano.

Cybertruck przyspiesza do "setki" w 3 sekundy i rozpędza się do nawet 208 km/h. W najmocniejszej wersji dysponuje zasięgiem na poziomie ponad 500 kilometrów, a na swój pokład może zabrać sześć osób i ładunki o wadze ponad 1,5 tony. Pojazd liczy sobie 588 cm długości, 203 cm szerokości i 190 cm wysokości, a pomimo tego, w najlepszej wersji, trzy mocne silniki elektryczne zapewniają mu osiągi sportowych samochodów.

 

Nieudany test

 

Nowa Tesla ma być również bardzo odporna. Podczas prezentacji uderzano w karoserię auta potężnym młotem – nie spowodowało to żadnego wgniecenia. Gorzej poszło podczas próby wytrzymałościowej szyb, wykonanych z "przezroczystego metalu", jak twierdził sam Musk. W czasie prezentacji rzucono w szyby metalową kulą. Obie szyby nie przetrwały, zostały rozbite. - Kula nie przeszła - skomentował żartobliwie Musk. Dodał, że wytrzymałość szyb zostanie poprawiona.   

 

 

Za najtańszą wersję Cybertrucka trzeba zapłacić prawie 40 tysięcy dolarów, czyli około 155 tysięcy złotych.

 

Cybertruck przyspiesza do Tesla
Cybertruck przyspiesza do "setki" w 3 sekundy i rozpędza się do nawet 208 km/h.

"Gigafabryka" w Niemczech

 

W pierwszej połowie listopada Musk powiedział, że Tesla zbuduje "gigafabrykę" w Niemczech. Będzie to czwarta tego rodzaju inwestycja koncernu na świecie.

 

ZOBACZ: Elektryczny radiowóz rozładował się podczas pościgu

 

Gigafactory 4 ma powstać niedaleko wciąż niedziałającego stołecznego lotniska BER. Produkcja ma się rozpocząć w 2021 roku od kompaktowego SUV-a Model Y, a także napędów i baterii - niespodziewanie ogłosił Musk we wtorek późnym wieczorem podczas gali, na której odbierał Złotą Kierownicę - nagrodę przyznawaną przez magazyn "Auto Bild". Oprócz tego w Berlinie powstanie centrum zajmujące się opracowywaniem nowych rozwiązań inżynieryjnych i wzornictwa.

 

Uzasadniając wybór Niemiec na lokalizację fabryki, Musk wyjaśnił, że kraj ten może poszczycić się znakomitymi inżynierami.

 

30 proc. udziałów w europejskim rynku samochodów elektrycznych

 

Według informacji dziennika "Tagesspiegel" zakład zostanie zbudowany w miejscowości Gruenheide na południowy wschód od Berlina. Pracę znajdzie tam około 10 tys. osób.

 

ZOBACZ: Tesla jechała autostradą. W środku spali kierowca i pasażer

 

- To kamień milowy na drodze do poszerzania naszych kompetencji w dziedzinie budowy baterii i elektromobilności. To także dowód na to, że Niemcy są atrakcyjnym miejscem dla przemysłu motoryzacyjnego - chwalił w środę decyzję Muska minister gospodarki RFN Peter Altmaier.

 

Według szacunkowych danych, Tesla ma obecnie 30 proc. udziałów w europejskim rynku samochodów elektrycznych.

luq/ forbes.com, geekweek.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze