Tesla jechała autostradą. W środku spali kierowca i pasażer

Moto
Tesla jechała autostradą. W środku spali kierowca i pasażer
Wikimedia Commons/Ian Madoxx/CC BY SA 3.0

Tesla jadąca autostradą z prędkością ok. 90 km/h i kierowca śpiący na kierownicy - nagranie tego zdarzenia opublikował w niedzielę w mediach społecznościowych amerykański dziennikarz sportowy Dakota Randall. Firma stwierdziła, że wiele podobnych nagrań jest fałszywych, a samochody z autopilotem są wyposażone w system przypomnień.

Nietypowe zdarzenie dziennikarz zaobserwował na autostradzie Massachusetts Turnpike w Newton. Randall twierdzi, że naciskał klakson, próbując obudzić kierowcę i leżącego obok niego pasażera. 

 

 

Do sprawy odniosła się również w oświadczeniu Tesla. "Wiele z tych nagrań jest fałszywe. Nasz system przypomina kierowcom, żeby skupiali się na drodze i zabrania korzystania z autopilota, jeśli ostrzeżenia są ignorowane. Na autostradach z reguły przypomnienia pojawiają się po 30 sekundach, jeśli na kierownicy nie ma rąk kierowcy" - wyjaśnia firma.

 

Wcześniej też łapano śpiących kierowców w Teslach

 

Nie wiadomo, czy rzekomo śpiący kierowca miał ręce na kierownicy - film nie pokazuje jej dolnej części.

 

"Z mojej strony to nie było oszustwo. Może ludzie w aucie udawali, że śpią, ale jestem co do tego sceptyczny" - komentował odpowiedź Tesli autor filmu. Policja poinformowała jedynie, że wie o istnieniu nagrania.

 

To nie pierwszy raz, kiedy pojawiają się informacje o tym, że ktoś zasnął w Tesli podczas jazdy. W maju holenderska policja zatrzymała kierowcę, który zasnął i miał 0,78 promila alkoholu we krwi.

 

W grudniu 2018 roku policja w Kalifornii zatrzymała natomiast zamroczonego, pijanego mężczyznę, który również jechał Teslą. Tłumaczył, że przecież "nie prowadzi samochodu pod wpływem alkoholu, bo auto samo jedzie".

jm/prz/ AP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze