Borys: mamy sygnały, że pracodawca mówi: "premia albo PPK"

Polska
Borys: mamy sygnały, że pracodawca mówi: "premia albo PPK"
Polsat News

- Mamy sygnały, że jest dużo pracodawców, którzy do tematu Pracowniczych Planów Kapitałowych podeszli w taki sposób, żeby zaoszczędzić na pracowniku i zniechęcali do tego. Ustawa tego zabrania. PPK to benefit. Takie działanie to de facto pozbawienie pracownika podwyżki - mówił w programie "Gość Wydarzeń" Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Pracownicze Plany Kapitałowe to dobrowolny i powszechny system długoterminowego oszczędzania. Do programu może przystąpić każdy zatrudniony, który podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym. Oszczędności tworzone będą wspólnie przez pracowników, pracodawców oraz państwo.

 

"Wywieranie presji"

 

- Jeżeli pracodawca mówi do pracownika - a takie mamy sygnały - "premia albo udział w PPK", to jest to wywieranie presji. Teraz weryfikujemy sygnały, które spływają. Zgodnie z ustawą Państwowa Inspekcja Pracy będzie weryfikowała te wszystkie sygnały. Mamy nadzieję, że nie jest to masowe zjawisko - mówił Borys w Polsat News.

 

ZOBACZ: Rewolucja w emeryturach. Prezydent podpisał ustawę o Pracowniczych Planach Kapitałowych

 

Instytut Emerytalny wykonał badanie, z którego wynika, że średni poziom udziału w PPK w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 250 pracowników oscyluje w okolicach 40 proc. Zgodnie z założeniami przyjętymi przez projektodawców PPK partycypacja w systemie miała być dużo wyższa, pierwotnie szacowana nawet na 75 proc. 

 

WIDEO: zobacz całą rozmowę z Pawłem Borysem

 

  

 

- Zakładamy, że te 70 proc. jest cały czas realne. Potrzeba na to ok. 4-6 lat. Program musi być w pełni wdrożony, ale to dobre dane. Zakładaliśmy, że w tym pierwszym kwartale będzie to ok. 40-50 proc. - mówił Borys.

 

"Potrzebujemy oszczędności długoterminowych"

 

- Zachęcam pracodawców, żeby zaangażowali się w PPK. To świetna okazja, żeby pokazać się jako dobry pracodawca. Potrzebujemy oszczędności długoterminowych - podkreślił.

 

Pytany przesz Bartosza Kurka o cel wpisywania m.in. PPK do Konstytucji, co w swoim expose zaproponował premier Mateusz Morawiecki, Borys tłumaczył, że "badania pokazują, że zaledwie 35-40 proc. Polaków ufa systemowi emerytalnemu". - Zmiany w OFE w 2013 r. źle odebrało ponad 50 proc. Polaków - mówił prezes PFR.

 

ZOBACZ: Premier chce zmian w konstytucji. Chodzi o oszczędności Polaków

 

Jak dodał, "my, wdrażając program tłumaczymy, że PPK to środki prywatne, w pełni zagwarantowane, ale pracownicy pytają: jaką mamy pewność, że ktoś tego nie zmieni". - Premier Morawiecki powiedział o tym w expose, że musimy odbudować zaufanie do systemu i można je podnieść np. w taki sposób, że konstytucja by mówiła, że do zmiany ustaw emerytalnych potrzeba 2/3 głosów - wyjaśnił Borys, dodając, że brak zaufania do systemu wynika m.in. z wielu zmian ustaw emerytalnych, których dokonano w ciągu ostatnich 20 lat.

 

20 zł miesięcznie i opłata powitalna

 

Zgodnie z ustawą, która weszła w życie w styczniu br., od 1 lipca tego roku jako pierwsze do systemu weszły największe przedsiębiorstwa zatrudniające co najmniej 250 osób. Potem, co pół roku - do stycznia 2021 r. - system będzie wprowadzany w coraz mniejszych firmach. Polski Fundusz Rozwoju zakłada, że docelowo obejmie on 7-8 mln osób.

 

Do PPK zostają automatycznie zapisani pracownicy w wieku od 18 do 55 lat. Pozostali, którzy przekroczyli 55. rok życia, mogą przystąpić do PPK na własny wniosek. Wszyscy mają prawo w dowolnym momencie zrezygnować z udziału w PPK, a także w dowolnym momencie do nich przystąpić.

 

ZOBACZ: Premier zapowiada oszczędności. "Mniej biurokracji i cięcia wydatków"

 

Tzw. podstawowe wpłaty do PPK, finansowane przez pracowników i pracodawców, wyniosą: 2 proc. wynagrodzenia brutto, które zapłaci pracownik (przy czym osoby zarabiające mniej niż 120 proc. minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5 proc.); 1,5 proc. wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca.

 

Dopłata z Państwowego Funduszu Pracy wyniesie 20 zł miesięcznie, co w skali roku daje 240 zł. Dodatkowo, w pierwszym roku pracownicy otrzymają także tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 zł.

 

Za uruchomienie i wdrożenie PPK jest odpowiedzialny Polski Fundusz Rozwoju.

prz/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze