Około 60 pracowników mediów rannych w zamieszkach w Katalonii

Świat
Około 60 pracowników mediów rannych w zamieszkach w Katalonii
PAP/EPA/TONI ALBIR
W niektórych przypadkach akty agresji wobec dziennikarzy mogły być przypadkowe i wynikać z chaosu na ulicach miasta

Około 60 pracowników mediów zostało rannych w trwających od poniedziałku zamieszkach w Katalonii - poinformował w sobotę wydawany w Barcelonie dziennik "La Vanguardia". Wśród poszkodowanych są zarówno dziennikarze, jak i fotoreporterzy.

Według gazety, przedstawiciele mediów relacjonujący zamieszki w regionie ucierpieli nie tylko z rąk bojówkarzy separatystycznych, ale również policjantów.

 

W związku z brutalnym traktowaniem dziennikarzy przez policję w sobotę część mediów ogólnokrajowych wezwała szefów MSW Hiszpanii i Katalonii, Fernando Grande-Marlaskę i Miquela Bucha, do podania się do dymisji.

 

Madrycki dziennik "El Pais" pisze w sobotę w bardzo krytycznym tonie o politykach nadzorujących policję i postępowaniu samych funkcjonariuszy. Gazeta przypomina, że w nocy z piątku na sobotę zatrzymany i przewieziony do aresztu został jeden z jej fotoreporterów, który robił zdjęcia podczas starć policji z manifestantami.

 

Szef MSW zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec sprawców przemocy 

 

Zarówno "El Pais", jak i "La Vanguardia" wskazują, że ataki na dziennikarzy i fotoreporterów mają miejsce, mimo że pracownicy mediów są odpowiednio ubrani, aby odróżniać się od manifestantów, a na ich pomarańczowych kamizelkach widnieje napis "Prasa".

 

W nocy z piątku na sobotę w starciach ulicznych w Barcelonie ucierpieli m.in. pracownicy "El Pais", telewizji TVE oraz rozgłośni Catalunya Radio.

 

PRZECZYTAJ: Liczenie strat po nocnych zamieszkach w Barcelonie. Rozmowy szefa MSW z władzami Katalonii

 

Przedstawiciele kierownictwa policji wskazują, że w niektórych przypadkach akty agresji wobec dziennikarzy mogły być przypadkowe i wynikać z chaosu na ulicach miasta. Twierdzą, że w tłumie manifestantów znajduje się grupa prowodyrów, wśród nich cudzoziemcy.

 

W ocenie Grande-Marlaski za zamieszkami w Katalonii stoi licząca około 400 osób grupa separatystycznych bojówkarzy, głównie młodzieży w wieku studenckim. Szef hiszpańskiego MSW zapowiedział już wyciągnięcie surowych konsekwencji wobec sprawców przemocy w regionie.

 

Przebywający w sobotę w Katalonii Grande-Marlaska spotkał się z Buchem, władzami poszczególnych formacji policyjnych strzegących porządku w regionie, a także z niektórymi funkcjonariuszami rannymi w starciach z separatystami. Dotychczas ucierpiało w nich ponad 220 policjantów i żandarmów.

 

Do konfrontacji manifestantów z policją dochodzi podczas protestów, jakie wybuchły przeciwko decyzji hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który w poniedziałek skazał dziewięcioro separatystycznych polityków katalońskich na kary 9-13 lat więzienia. Byli oni oskarżeni o organizację nielegalnego referendum w sprawie niepodległości Katalonii w 2017 roku.

 

emi/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze