Księgi kondolencyjne po śmierci Kornela Morawieckiego

Polska
Księgi kondolencyjne po śmierci Kornela Morawieckiego
PAP/Paweł Supernak

Od wtorku w Starym Ratuszu i Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu oraz w Sejmie wystawione są księgi kondolencyjne zmarłego w poniedziałek marszałka seniora Kornela Morawieckiego. Legendarnego przywódcę "Solidarności Walczącej" pożegnali już m.in. prezydent Andrzej Duda, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk oraz szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Kornel Morawiecki, działacz opozycji demokratycznej w PRL, przywódca Solidarności Walczącej, marszałek senior Sejmu VIII kadencji, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego, zmarł w poniedziałek. Miał 78 lat. W 2016 r. Kornel Morawiecki otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Wrocławia.


Jako pierwszy do księgi wpisał się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który już wcześniej zapowiedział, że w trybie przyśpieszonym zwróci się do Rady Miejskiej, by imieniem Kornela Morawieckiego nazwać ulicę, plac lub jakieś inne miejsce w mieście.


"Człowiek dialogu"


Drugiego wpisu dokonał kolega Kornela Morawieckiego z konspiracji z czasów stanu wojennego i członek Solidarności Walczącej Tadeusz Bielawski. To właśnie w jego domu na początku 1982 roku odbyła się z udziałem Kornela Morawieckiego słynna narada, podczas której działacze podziemnej Solidarności postanowili utworzyć Solidarność Walczącą.


- Wpisałem Kornelowi, że był wielkim niezłomnym, że niósł żagiel Polski wolnej i niepodległej. Co prawda odszedł, ale żyje w naszych sercach. Przekazał ten żagiel, mam nadzieję, w dobre ręce. My będziemy nieść jego przesłanie dla wolnej, niepodległej Polski - podkreślił Bielawski.


Maria Wanke-Jerie powiedziała, że zmarłego znała od 50 lat, od czasów studiów, gdy był on jej wykładowcą akademickim.


- Był niewymagającym, łagodnym profesorem, który za nas rozwiązywał zadania. Jednak był zasadniczy w tym wszystkim, co wiązało się z niepodległością Polski. Nigdy nie podnosił głosu, spokojnie i łagodnie przekonywał. To był człowiek dialogu - mówiła Wanke-Jerie.


Dodała, że w księdze kondolencyjnej wpisze to, "za co jest jemu wdzięczna, za jego bezkompromisowość, wierność swoim poglądom, ideałom, za to, że był wizjonerem i wyprzedzał swój czas".


"Doskonały wzór dla nowych pokoleń Polaków"


Emerytowany robotnik Henryk Tara powiedział, że przyszedł wpisać się do księgi, by złożyć kondolencje rodzinie i wyrazić żal po śmierci Kornela Morawieckiego.


- Osobiście go nie znałem, ale podziwiałem od dawna za to, co robił i mówił. Podczas strajków w 1980 roku pracowałem w Hutmenie, naprzeciwko zajezdni MPK przy ul. Grabiszyńskiej. Nosiliśmy tam na strajk pieniądze. Pamiętam tamte wydarzenia doskonale. Naprawę żal, że Kornel Morawiecki już od nas odszedł - opowiadał Tara.


Inny wrocławianin Władysław Pańków podziwia Kornela Morawieckiego za nieugiętość i bezkompromisowość.


- Był naprawdę wspaniałym patriotą, niezłomnym człowiekiem, który przez wszystkie laty był wierny swoim ideom i zasadom. To jest doskonały wzór dla nowych, młodych pokoleń Polaków. Przyszedłem, by oddać cześć Kornelowi Morawieckiemu - powiedział mężczyzna.


Druga księga kondolencyjna po śmierci marszałka seniora Sejmu została wyłożona w budynku Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego na pl. Powstańców Warszawy 1. Można tam również obejrzeć wystawę fotografii autorstwa Janusza Wolniaka, poświęconą Kornelowi Morawieckiemu.


"Ze łzami w oczach dziękujemy"


"Ze smutkiem żegnam śp. Pana Marszałka Seniora Kornela Morawieckiego - wielkiego Patriotę, niezłomnego Wojownika o wolną, suwerenną i niepodległą Polskę" - napisał prezydent Andrzej Duda w księdze kondolencyjnej wystawionej w Sejmie po śmierci Kornela Morawieckiego.


"W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej, wszystkich moich Rodaków oraz moim, ze smutkiem żegnam śp. Pana Marszałka Seniora Kornela Morawieckiego" - napisał Duda. "Szanowny Panie Marszałku! Ze łzami w oczach dziękujemy za Pana drogę życia pięknie poświęconą Ojczyźnie. Spoczywaj w pokoju" - dodał prezydent.

 

"Pozostał wierny ideałom patriotycznym"

 

Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska napisała: "Zapamiętamy Go przede wszystkim, jako polityka niezwykle zasłużonego dla Polski, który do końca swych dni pozostał wierny ideałom patriotycznym, walczył o Polskę niepodległą i wolną od komunizmu. (...) Nauczył nas, że człowiekiem wolnym można być bez względu na okoliczności".

 

Minister Czaputowicz w swoim wpisie podkreślił: "Odszedł od nas Człowiek, który w pełni rozumiał znaczenie wolności i walce o nią poświęcił swoje życie. Jego postawa pozostaje inspiracją dla przyszłych pokoleń".

 

We wtorek do księgi wpisały się posłanki Małgorzata Zwiercan (Wolni i Solidarni), Krystyna Wróblewska (PiS), Anita Czerwińska (PiS) i Ewa Tomaszewska (PiS).

 

W środę wpisy złożyli posłowie PSL Marek Sawicki i Piotr Zgorzelski oraz PiS: Józef Melak, Zbigniew Gryglas, Paweł Lisiecki, a także Andrzej Maciejewski (niez.), oraz senator PiS Jan Maria Jackowski.

 

Kondolencje składają także mieszkańcy Warszawy i innych miejscowości, którzy mogą wchodzić na teren Sejmu od strony ul. Wiejskiej po okazaniu dowodu osobistego.

 

Pogrzeb w sobotę

 

Księga kondolencyjna po śmierci Kornela Morawieckiego jest wystawiona od wtorku na parterze, przy wejściu głównym do Sejmu i będzie dostępna w jeszcze w środę i czwartek w godz. 9-19.

 

W piątek będzie możliwość oddania hołdu zmarłemu marszałkowi; w godz. 13-19 w Sejmie będzie wystawiona trumna z ciałem śp. Kornela Morawieckiego.

 

Uroczystości pogrzebowe zostały zaplanowane na sobotę 5 października. Rozpoczną się one mszą św. o godz. 12:00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się na Powązkach Wojskowych ok. godz. 15:00. Pogrzeb będzie miał charakter państwowy.

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze