Taksówkarz nie miał papierosa, kobieta wpadła w szał. Ma dożywotni zakaz wstępu do parków rozrywki

Kultura
Taksówkarz nie miał papierosa, kobieta wpadła w szał. Ma dożywotni zakaz wstępu do parków rozrywki
Orange County Sheriff's Office

53-letnia Ellen McMillion zaatakowała taksówkarza przed parkiem rozrywki Disney’a na Florydzie. Interweniowali strażnik parku i policjant. Tego ostatniego kobieta kopnęła parę razy w nogę. Poza grożącymi 53-latce konsekwencjami prawnymi, otrzymała ona dożywotni zakaz wstępu do parków Disney’a. A wszystko przez papierosa, o którego zatrzymana poprosiła napadniętego kierowcę.

Mieszkanka Brandon na Florydzie jest ogromną fanką parków rozrywki Disney’a. Na jej profilach w sieciach społecznościowych niemal wszystkie zdjęcie pochodzą właśnie stamtąd. Z publikowanych postów wynika, że pojawiała się w nich co tydzień.

 

Obrzucała wszystkich wulgaryzmami


Przed paroma dniami kobieta postanowiła ponownie odwiedzić swoje ulubione miejsce, do którego dotarła taksówką. Na miejscu, na parkingu przed Disney Hollywood Studios, zapytała kierowcę, czy może ją poczęstować papierosem, ten odparł, że nie ma papierosów. Kobieta wpadła w szał i zaczęła okładać mężczyznę pięściami.


Na pomoc napadniętemu ruszył strażnik parku oraz policjant. Podczas interwencji McMillion obrzucała wulgaryzmami zarówno funkcjonariuszy, jak i dzieci oczekujące na wejście do parku. Nie chciała podporządkować się poleceniom mundurowych, dwukrotnie kopnęła w nogę zastępcę szeryfa.

 

Disney Hollywood Studios: nie tolerujemy przemocy


Kobietę w końcu udało się obezwładnić i aresztować. Według informacji biura szeryfa w Orange County od kobiety "cuchnęło alkoholem". Późniejsze badanie potwierdziło, że była pijana.


53-latka usłyszała zarzuty o pobicie i pijaństwo w miejscu publicznym. Poza konsekwencjami prawnymi spotkała ją jednak inna kara, możliwe, że dla niej dużo dotkliwsza. Disney Hollywood Studios wydało jej dożywotni zakaz występu na teren swoich parków rozrywki.

 

Rzecznik Disney'a powiedział we wtorek, że firma "nie toleruje przemocy".

grz/luq/ "New York Post"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze