Poncyljusz o "żeglowaniu po Mazurach" ze sternikiem Schetyną

Polska

Małgorzata Kidawa-Błońska będzie trudniejszym konkurentem dla PiS niż Grzegorz Schetyna - uważa Paweł Poncyljusz, "jedynka" na rzeszowskiej liście Koalicji Obywatelskiej do Sejmu, który był gościem "Graffiti". Wysunięcie jej kandydatury na premiera i oddanie jej pierwszego miejsca na liście w Warszawie polityk porównał do "żeglowania po Mazurach" ze sternikiem Grzegorzem Schetyną.

Paweł Poncyljusz w programie Wojciecha Dąbrowskiego zapewnił, że wielu działaczy Platformy Obywatelskiej zna jeszcze z czasów AWS. - Byli to znajomi, jak i również konkurenci polityczni - mówił kandydat Koalicji Europejskiej do Sejmu, który zapewnił, że od wielu lat "patrzy pozytywnie na różne hasła PO", m.in. te, które dotyczą spraw gospodarczych.

 

- Zostałem przyjęty bardzo dobrze, również na Rzeszowszczyźnie. Z kilkoma osobami miałem dużo do czynienia przez lata - mówił na antenie Polsat News.

 

- Dla mnie największym zdziwieniem było to, kiedy parę dni temu prezentowano liderów list, że tak wielu ludzi znam. Przez wiele lat Platforma Obywatelska była dla mnie przeciwną opcją polityczną - przypomniał. 

 

Na pytanie, czy według niego lider PO Grzegorz Schetyna jest lubiany w swojej partii, Poncyljusz odpowiedział, że się nad tym "nie zastanawiał". - Ja go osobiście lubię. Lubię z nim rozmawiać. Ma swój specyficzny dowcip i polot - zapewnił.

 

"Żeglowanie po Mazurach" ze sternikiem Schetyną

 

Poncyljusz porównał wysunięcie kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na premiera i oddania jej pierwszego miejsca na liście w Warszawie, do "żeglowania po Mazurach".

 

- Płyniemy na łódce, jest sternik, który trzyma ster i w którymś w momencie mówi: zwrot przez sztag. Przesiadamy się na drugą burtę i ciągniemy z drugiej strony. Jeżeli wszyscy by histerycznie próbowali biec do Grzegorza Schetyny i łapać za ten ster, to ta wywrotka jest dość pewna. Natomiast jeżeli Grzegorz Schetyna, jako sternik, uznał, że ta łódka wpływa w przestrzeń, gdzie nie ma wiatru, to uważam, że jest to duża umiejętność - mówił kandydat KO.

 

Według niego kandydatka KO na premiera "jest trudniejszym konkurentem dla Prawa i Sprawiedliwości". - Kobieta w polityce jest łagodniej traktowana przez kolegów niż mężczyzna. Obserwuję to przez wiele lat. Z tego punktu widzenia uważam, że jest to bardzo dobry ruch i już praktykowany - powiedział Poncyljusz. Jak dodał, Kidawa-Błońska na konwencji Koalicji Obywatelskiej zaprezentuje "sześciopak", o którym Grzegorz Schetyna mówił już w lipcu.

 

"Kamiński stanął na drodze Zielińskiemu"

 

Poncyljusz był również pytany o nowy podział kompetencji w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji. Po objęciu teki przez ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, policji i Służby Ochrony Państwa nie nadzoruje dłużej wiceminister Jarosław Zieliński.

 

- Minister Zieliński bardzo źle prowadzi sprawy służb mundurowych. Uważam, że minister Kamiński dobrze zrobił, chociaż jako konkurent polityczny powinienem jak najdłużej pilnować, żeby minister Zieliński był odpowiedzialny za SOP, za straż pożarną, straż graniczną i policję - mówił kandydat KO do Sejmu.

 

Według Poncyljusza, po raz pierwszy w MSWiA pojawił się ktoś, kto stanął w kontrze do Zielińskiego. - Poprzedni ministrowie bali się podnieść na niego rękę. Mariusz Kamiński na pewno wie, jak wygląda sytuacja w policji. Niedoborów jest mnóstwo i Jarosław Zieliński sobie z tym nie poradził - podsumował.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" są dostępne tutaj.

bas/grz/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze