"Ludzie mówią: zróbcie wszystko, aby PiS nie rządził". Katarzyna Lubnauer w "Graffiti"

Polska

- To bardzo trudna i bardzo mądra decyzja - tak przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer skomentowała obietnicę Grzegorza Schetyny, że Małgorzata Kidawa-Błońska zostanie premierem po zwycięstwie Koalicji Obywatelskiej w jesiennych wyborach. Jej zdaniem, to "symbol tego, że idziemy po zwycięstwo". Dodała, że teraz politycy PiS powinni określić, kto będzie ich kandydatem na szefa rządu.

- Jesteśmy w bardzo specyficznej sytuacji, której jeszcze nie mieliśmy. Nigdy nie byliśmy jako społeczeństwo tak podzieleni - uznała.

 

Lubnauer dodała, że podczas akcji zbierania podpisów w Warszawie spotykała się ze skrajnymi reakcjami mieszkańców.

 

- Albo ktoś mówił: zróbcie wszystko, żeby PiS przestał rządzić, czasami w takich słowach, których bym nie użyła, a z drugiej strony byli ludzie, którzy stwierdzali, że "to nie moja opcja" i zachowywali się w sposób ordynarny - opisała.

 

Lubnauer o "szeregu zalet" Kidawy-Błońskiej

 

Nawiązując do tych rozmów, przewodnicząca Nowoczesnej podkreśliła, że Małgorzata Kidawa-Błońska, wskazana przez Grzegorza Schetynę jako kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera, jest osobą, która "łączy, a nie dzieli". 

 

- Ona nie kojarzy się z tym najostrzejszym sporem politycznym. To bardzo dobry ruch - powiedziała.

 

Podkreśliła, że Kidawa-Błońska "ma szereg zalet". - Nie jest tak, że dziedziczymy wady i zalety naszych przodków, ale dla wielu wyborców ma znaczenie, że jest prawnuczką premiera Grabskiego (Władysława, szefa rządu w latach 1923-1925 - red.) i prezydenta Wojciechowskiego (Stanisława, głowy państwa od 1922 do 1926 - red.). Ma swoje zdanie, jest niezależną, autonomiczną polityczką - wskazała.

 

Na uwagę prowadzącego, że gdy Beata Szydło zostawała premierem, opozycja komentowała to słowami, że jest "pacynką prezesa", "marionetką" i "paprotką" odparła, że "(Kidawa-Błońska - red.) nie pojechałaby na urlop, gdy układają jej rząd, a tak zrobiła Szydło". 

 

- To jest polityczka, która ma swój dorobek, była członkiem rządu, marszałkiem Sejmu - podkreśliła.

 

"Będziemy mieli koalicyjny rząd, którzy naprawi Polskę"

 

Zdaniem Lubnauer, Kaczyński traktował Szydło "kompletnie przedmiotowo". - To było narzędzie, które mu służyło do pewnego momentu, a potem stwierdził: "nie, teraz (premierem - red.) będzie Mateusz Morawiecki".

 

Zapytana, czy Grzegorz Schetyna chowa do kieszeni swoje "premierowskie ambicje", stwierdziła, że pokazał on w ten sposób, iż "jego celem jest wygrana". 

 

- Ten ruch jest symbolem tego, że idziemy po zwycięstwo. Widząc sondaże, mamy je na wyciągnięcie ręki. Będziemy mieli koalicyjny rząd, który naprawi Polskę - mówiła.

 

Lubnauer uznała, że PiS powinno określić, kto będzie ich kandydatem na premiera. Nawiązała przy tym do słów Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, że Jarosław Kaczyński byłby lepszym szefem rządu od niego. 

 

- Nie może być tak, że Polacy nie dowiedzą się od przedstawicieli największych ugrupowań, jaka jest wizja Polski - powiedziała.

 

Wskazała, że najważniejszym punktem ekonomicznego programu Koalicji Obywatelskiej jest program "Wyższe płace". - Daje osobom najmniej zarabiającym ponad 600 zł, ale nie kosztem zatrudniającego go przedsiębiorcy - mówiła.

 

"Telewizja publiczna służy jednej stronie do opluwania przeciwników"

 

Na pytanie prowadzącego, czy Koalicja Obywatelska nie plagiatuje Prawa i Sprawiedliwości (przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r. PiS jako kandydata na premiera wskazał Beatę Szydło, a nie szefa partii Jarosława Kaczyńskiego), odpowiedziała, że "to, co się wtedy działo, nie jest porównywalne do dzisiejszej sytuacji".

 

- Nigdy nie było tak, żeby narzędzie, jakim jest telewizja publiczna, tak bardzo służyła jednej stronie do opluwania przeciwników politycznych. Każdego dnia od 4 lat następuje bardzo silny hejt na wszystkich liderów partii opozycyjnych - wskazała.

 

Przyznała, że ta decyzja Grzegorza Schetyny była "bardzo trudna i bardzo mądra". - Dobrze, że tak późno ona jest, bo PiS ma stosunkowo mało czasu na opluwanie. Myślę, że od dzisiaj zacznie się ono w telewizji publicznej - stwierdziła.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Graffiti" są dostępne tutaj.

luq/wka/msl/ Polsat News, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze