"Kandydaturą Kidawy-Błońskiej, Schetyna rzucił ręcznik" vs. "ręcznik Kaczyńskiego leży już 4 lata"

Polska

- Małgorzata Kidawa-Błońska była twarzą wyjazdów Koalicji Obywatelskiej. Wspólnie liderzy koalicyjni uznali, że to ona ma być kandydatem na premiera - mówił poseł PO Cezary Tomczyk w programie "Wydarzenia i Opinie". Według wiceministra sprawiedliwość i warszawskiego radnego PiS Sebastiana Kalety, decyzja KO to realizacja strategii narzuconej przez PiS.

Koalicja Obywatelska oficjalnie zainaugurowała we wtorek kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 13 października. Jako kandydatka na premiera została zaprezentowana wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, która ostatecznie została też "jedynką" listy wyborczej KO w Warszawie. Wcześniej partia zapowiadała, że stołeczną "jedynką" będzie szef PO Grzegorz Schetyna, jednak ostatecznie wystartuje on z rodzinnego Wrocławia.

 

- Do tej pory mówiło się, że Koalicja Europejska jest dwie długości za PiS-em, że listy układają się zbyt wolno, że te etapy następują zbyt późno. Dzisiaj mogę powiedzieć jasno, że Koalicja jest dwie długości przed PiS-em, dlatego, że PiS nie spodziewał się tej sytuacji - mówił Cezary Tomczyk na antenie Polsat News.

 

"Nie jesteśmy w szoku"

 

Poseł PO zapewnił, że po wyborach do europarlamentu, Koalicja Obywatelska zastanawiała się "jak wygrać wybory z PiS-em" i zaproponowanie Kidawy-Błońskiej na premiera nie wynika z badań i sondaży.

 

- Nie jesteśmy w szoku. To nowa informacja, ale prowadzimy swoją kampanię na naszych warunkach. Krok po kroku realizujemy założoną strategię przekonywania Polaków do tego, że przede wszystkim to co obiecamy w tej kampanii zostanie zrealizowane - odpowiedział wiceminister Sebastian Kaleta.

 

Według warszawskiego radnego, wysunięcie kandydatury Kidawy-Błońskiej to element strategii PiS-u, bo przez wiele tygodni, to Grzegorz Schetyna był "kreowany na lidera, który ma pokonać Zjednoczoną Prawicę". - Nikt już nie rozmawia o "szóstce Schetyny", schowano pana Bartosza Arłukowicza. Widzimy, że ta strategia jest kompletnie chaotyczna - dodał.

 

"Sytuacja nie jest identyczna"

 

Prowadzący program Bogdan Rymanowski przypomniał przemówienie Grzegorza Schetyny z 2017 r., gdy lider Platformy Obywatelskiej apelował, by to prezes PiS Jarosław Kaczyński został premierem. "To lider powinien brać odpowiedzialność, a nie chować się. Wcześniej chował się za tabletem, dzisiaj chowa się za premier Szydło. Wstyd panie prezesie" - mówił wówczas lider PO.

 

- Oczywiście, że sytuacja nie jest identyczna. Małgorzata Kidawa-Błońska jest dziś kandydatką na premiera Koalicji Obywatelskiej, czyli komitetu, który ma w sobie kilka partii politycznych - Platformę Obywatelską, Zielonych, czy Inicjatywę Polską. Jest to kandydatura koalicyjna - odpowiedział Cezary Tomczyk.

 

Poseł PO zapewnił, że kandydatura na premiera została ogłoszona 40 dni przed wyborami, by Polacy mieli w tej kwestii "pełną jasność".

 

- Grzegorz Schetyna swoim ruchem rzucił ręcznik - powiedział Kaleta. Na te słowa natychmiast zareagował Tomczyk: - Tak, jak Kaczyński wcześniej. Ręcznik Kaczyńskiego leży już cztery lata.

 

Kaleta zaznaczył, że Kaczyński prezentując zarówno kandydaturę Andrzeja Dudy na prezydenta i kandydaturę premier Beaty Szydło na premiera "realizował strategię PiS-u".

bas/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze