Trzaskowski pyta, kto opłaca hejterów atakujących działania ratusza ws. ścieków

Polska
Trzaskowski pyta, kto opłaca hejterów atakujących działania ratusza ws. ścieków
PAP/ Rafał Guz

"Od 4 dni co godzinę w sieci pojawia się do 3 tys. hejterskich opinii (70 proc. kont pochodzi spoza Warszawy i miejsc gdzie płynie Wisła). Celem hejterów jest sianie paniki i dystrybucja fałszywych treści oraz fejkowych zdjęć. Skandaliczne jest to, że biorą w tym udział sponsorowane przez PiS media oraz niektórzy politycy prawicy" - napisał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski dodał, że w akcję mają być zaangażowani także niektórzy stołeczni radni. 

 

"Rząd jednak postanowił pomóc w sytuacji awaryjnej. To dobrze. Współpracujemy w realizowaniu koncepcji budowania mostu pontonowego, na którym mają zostać położone rury transportujące nieczystości bezpośrednio do oczyszczalni ścieków. Tu należą się podziękowania dla wojska i służb, które zachowują się w sposób wyjątkowo profesjonalny" - dodał. 

 


"Awaria jest poważna, na pewno musimy z niej wyciągnąć wnioski, ale wszyscy powinni skupić się na pomocy w walce z punktowym zanieczyszczeniem Wisły, a nie uprawianiu »brudnej« polityki. Mam nadzieję na zdrowy rozsądek Polek i Polaków, którzy nie nabiorą się na histeryczną propagandę rozsiewaną w przestrzeni publicznej" - stwierdził Trzaskowski.

 

Nawiązał też do uruchomienia w sobotę systemu ozonowania ścieków spływających do Wisły. "Są znacznie mniej szkodliwe (niż na początku awarii - red.), bo ozon zabija większość bakterii, natychmiast zamieniając się w tlen, a dodatkowa dawka tlenu pomoże rzece w samooczyszczaniu".

 

"Technologia jest innowacyjna i w całości wymyślona przez polskich naukowców. Cieszy także to, że rząd po kilkudziesięciu godzinach od awarii doszedł do postulowanego przeze mnie od początku wniosku, że na tym etapie najważniejsza jest pomoc w zaradzeniu sytuacji" - podkreślił prezydent Warszawy.

 

Awaria kolektorów, ścieki w Wiśle

We wtorek rano doszło do awarii jednego z kolektorów, przesyłającego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka". Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę także przestał funkcjonować.

 

Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

 

Według resortu środowiska, do Wisły wpływa 260 tys. metrów sześc. ścieków na dobę.

 

Fala dotarła już do Płocka. "Ale jest pełna kontrola służb samorządowych" - napisał w sobotę na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 

 

 

Powołał się również na komunikat płockiego urzędu miasta, mówiący że "najnowsze wyniki badań wody przeprowadzone przez akredytowane laboratorium Wodociągów Płockich potwierdzają, że woda dostarczana mieszkańcom jest dobrej jakości".

wka/grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze