Greenpeace: ta awaria ma się nijak do większych zagrożeń, kryzysu klimatycznego, wymierania gatunków

Polska

- Czekamy na wyniki ustaleń śledztw, dochodzeń, które trwają, a także wyniki monitoringu. Tak naprawdę ufamy służbom, które się tą sytuacją zajęły - powiedział Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska pytany w programie "Punkt Widzenia" o stanowisko organizacji w sprawie awarii warszawskiej oczyszczalni ścieków i wycieku fekaliów do Wisły.

We wtorek rano doszło do awarii jednego z kolektorów, przesyłającego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka". Nieczystości skierowano wówczas do drugiego kolektora, który jednak w środę przestał funkcjonować. Wskutek awarii zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły - do rzeki trafia 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

 

"Nie wiem, czy to jest katastrofa ekologiczna"

 

- W momencie, w którym będziemy widzieli, co w tej Wiśle jest, jak długo potrwa ta sytuacja, co dopowiadało za awarię - będziemy zabierać głos - powiedział Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska.  

 

Zapytany, czy organizacja może spokojnie czekać, kiedy do Wisły każdego dnia trafiają setki tysięcy nieczystości, Cibor przypominał, że jeszcze 10 lat temu nieoczyszczone ścieki do Wisły trafiały każdego dnia. - Wtedy duża część lewobrzeżnej Warszawy nie była podłączona do  oczyszczalni "Czajka". Wtedy nikt nie mówił o katastrofie - podkreślał Cibor.  

 

- Nie wiem, czy to jest katastrofa ekologiczna. To na pewno bardzo poważne zagrożenie zarówno dla zdrowia ludzi, jaki i przyrody - mówił przedstawiciel Greenpeace.  

 

Zdaniem Cibora "ta katastrofa ma się nijak do realnych i nieporównywalnie większych zagrożeń, z którymi mamy do czynienia - kwestii związanych z kryzysem klimatycznym, wymieraniem gatunków. - Mamy konkretne dowody na to, że jesteśmy w obliczu katastrofy klimatycznej - przypominał ekolog. 

 

"Czekamy na ustalenia odpowiednich służb"

 

W sprawie awarii oczyszczalni ścieków zapewniał, że Greenpeace czeka "na ustalenia odpowiednich służb, które naszym zdaniem działają prawidłowo". - I oczekujemy od polityków, że z taką samą stanowczością z jaka reagują na to, co się dzieje obecnie, będą reagowali na realne i zdecydowanie większe zagrożenia dla środowiska, klimatu i planety - mówił Krzysztof Cibor w programie "Punkt Widzenia". 

 

Poniżej publikujemy całe stanowisko Greepeace Polska w sprawie awarii w oczyszczalni ścieków

 

"Spowodowany awarią oczyszczalni ścieków Czajka zrzut ścieków z lewobrzeżnej Warszawy bezpośrednio do Wisły jest sytuacją, którą należy dokładnie monitorować – zarówno pod względem zdrowia i bezpieczeństwa ludzi, jak i ochrony dzikiej przyrody, która zamieszkuje Wisłę i jej brzegi. Taki monitoring jest obecnie prowadzony przez odpowiednie upoważnione do tego instytucje samorządowe i centralne. Czekamy na jego wyniki.


Czekamy również na wyniki śledztwa, które wszczęła prokuratura oraz ustaleń czynionych przez inne odpowiednie służby. Bardzo ważne, by zostało wyjaśnione, czy wszystkie procedury zostały odpowiednio zastosowane i czy nie doszło do błędów lub zaniedbań. Wszystkie podjęte działania wyjaśniające przyczyny awarii powinny doprowadzić do ustalenia i wdrożenia rozwiązań, które w przyszłości zapobiegną takim awariom, a przypadku ewentualnego wystąpienia zminimalizują ich skutki.


Jednocześnie jesteśmy zdziwieni tym, jak instrumentalnie do awarii oczyszczalni ścieków Czajka podchodzą niektórzy politycy. Chcielibyśmy, aby równie stanowczo i pilnie reagowali na realne i nieporównywalnie większe zagrożenia dla naszego środowiska i nas wszystkich, takie jak pogłębiający się kryzys klimatyczny, dewastacja naturalnych ekosystemów (np. Puszczy Białowieskiej), wymierania gatunków. W związku z tym, że w tamtych sprawach politycy milczą, wydaje się, że ich zachowanie i słowa wobec awarii Czajki wydają się być cyniczną rozgrywką polityczną, która nie ma nic wspólnego z troską o wspólne dobro".

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze