Rekordowo niski poziom wody w rzekach. "Zakłócona produkcja energii, straty w plonach"

Polska

W wielu polskich rzekach jest rekordowo niski poziom wody. Na 136 stacjach wodowskazowych stany wody spadły poniżej średniego niskiego stanu wody - poinformował IMGW. - Niski stan wody może zakłócić produkcję energii, a brak wody w środowisku i w rzekach powoduje, że rośnie zagrożenie strat w plonach - mówił w Polsat News klimatolog, prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Jak podaje IMGW, w dorzeczu Wisły na ośmiu stacjach zaobserwowano rekordowo niskie stany wody. Absolutne minima odnotowano na wodowskazach w Kamesznicy, Rudze, Ludźmierzu, Łabowie, Uściach Gorlickich, Rudzie Jastkowskiej, Lubartowie i Kośminie. W przypadku wodowskazów znajdujących się na Wiśle, rekordowo niskie stany wody nie zostały jeszcze osiągnięte.

 

Instytut podkreśla, że z niskimi stanami wody wiążą się niskie wartości przepływu na rzekach. "Obecnie w wielu miejscach obserwujemy niżówkę hydrologiczną, czyli sytuację, gdy przepływy spadają poniżej przyjętego poziomu granicznego, który w tym przypadku określony jest przez średni niski przepływ z wielolecia (SNQ)".

 

IMGW wskazuje, że na 105 stacjach wodowskazowych w Polsce notowany jest przepływ poniżej przepływu średniego niskiego (SNQ), a na 3 stacjach przepływ spadł nawet poniżej NNQ. Aktualnie największe obniżenie się przepływu wody w rzekach poniżej SNQ obserwuje się w województwach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim, mazowieckim, łódzkim i lubuskim.

 

"Prognozy przewidują jedynie przelotne opady"

 

"Prognoza meteorologiczna na najbliższy tydzień przewiduje jedynie przelotne opady deszczu, co niestety nie jest dobrą informacją, jeśli chodzi o sytuacje hydrologiczną. Stany wód w rzekach będą utrzymywały się na obecnym, niskim, poziomie lub wykazywały tendencję do dalszych spadków" - informuje IMGW.

 

"Okresowe wahania w strefach pojawiania się opadów nie wpłyną niestety na długofalową poprawę sytuacji hydrologicznej w Polsce. Niedobór wody wpływa znacząco na sytuację w rolnictwie, przez co w wielu miejscach mamy do czynienia z suszą rolnicza. Obecna sytuacja skutkuje również lokalnym obniżeniem poziomu płytkich wód podziemnych, co może wpływać na indywidualne i komunalne ujęcia wody" - dodaje.

 

"Bardzo niewygodna sytuacja"


O sytuacji na polskich rzekach mówił w Polsat News prof. Bogdan Chojnicki, klimatolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - To obraz po czerwcowej suszy, która w lipcu nie została w żaden sposób odrobiona - powiedział profesor.


Podkreślił, że wiąże się to z przynajmniej trzema zagrożeniami. - Ujęcia wody pitnej są w wielu miejscach przewidziane nawet na krytyczne warunki, więc nie powinniśmy się strasznie obawiać, ale w scenariuszu długoterminowego niskiego stanu rzek, może to być zagrożenie - stwierdził prof. Chojnicki.


Zwrócił także uwagę, że niektóre polskie elektrownie korzystają z wody w rzekach, by chłodzić generatory prądu. - To tworzy bardzo niewygodną sytuację. Lato to okres, kiedy dostęp do energii jest większy. Niski stan wody może zakłócić produkcję energii - tłumaczył klimatolog.


- Trzeci element dotyczy tego, co znajdujemy na stole. Zwyczajnie brak wody w środowisku, w rzekach, powoduje, że rośnie zagrożenie strat w plonach - ostrzegał profesor.

prz/luq/ PAP, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze