Susza zagraża plonom, ceny żywności wciąż idą w górę. "Problem zaczyna narastać"

Biznes

Susza i upały niszczą uprawy. Po ostatnich ulewach nie został nawet ślad. Rolnicy szacują straty, które już widać na bazarze. Ceny warzyw poszły w górę nawet o kilkaset procent, czyli w tym roku powtórka scenariusza z ubiegłego.

57 litrów deszczu spadło w styczniu, w maju tylko 35 litrów. A powinno kilka razy więcej i mimo, że do zbiorów jeszcze chwila, to rolnicy z Lipian w Zachodniopomorskiem już mówią o stratach. Plony mogą być mniejsze o 20-30 proc.

 

"100 litrów wody na metr kwadratowy brakuje"


- Susza daje się we znaki, niedobór wody. Ocenia się, że gdzieś 100 litrów wody na metr kwadratowy brakuje - rolnik Dariusz Janik.

 

Pogoda to przekleństwo rolników. Styczeń była bardzo suchy, później przyszły przymrozki, ulewy i nawałnice. Teraz przez Polskę przetacza się fala afrykańskich upałów.

 

- Już przybyło trochę gmin, przybyło trochę gruntów ornych zagrożonych suszą. Problem zaczyna narastać - stwierdził dr Andrzej Doroszewski z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.

 

Według rządu nie ma powodów do paniki

 

Susza występuje na terenie 8 województw w różnym stopniu. 6 proc. gmin ma zagrożone zboża jare. Problemy mogą się pojawić ze zbożami ozimymi i truskawkami.   

 

Według rządu nie ma powodów do paniki. - Jeżeliby te straty się powiększały, jeżeli susza by się rozwijała, to będą oczywiście odpowiednie reakcje i odpowiednie środki na pomoc dla rolników - uspokaja minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. 

 

Innego zdania są eksperci. -  Ten rok wydaje się, że będzie rekordowo drogi pod względem cen dotyczących żywności - stwierdził Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

 

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze