Trwa sprzątanie po nawałnicach w burzliwy poniedziałek. Ewakuowane obozy

Polska

Wielkie sprzątanie i liczenie strat po nawałnicach na południu i w centrum Polski. Tylko do północy strażacy w całym kraju interweniowali ponad 1100 razy. Prądu brakowało rano nadal u 8,5 tys. odbiorców. W powiecie staszowskim (woj. świętokrzyskie), w obawie przed burzą, prewencyjnie ewakuowano obozujących tam harcerzy.

Straż Pożarna odnotowała łącznie 1 127 interwencji związanych z usuwaniem skutków zjawisk atmosferycznych - poinformowało we wtorek na Twitterze Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Najwięcej pracy strażacy mieli w województwie śląskim, gdzie było ich 559. Głównie przy usuwaniu powalonych przez wichury drzew. Silny wiatr uszkodził też wiele dachów i linii energetycznych.

 

Deszcz, grad, wichura i brak prądu

 

W Małopolsce strażacy interweniowali 154 razy, a w woj. dolnośląskim, gdzie spadł dużej wielkości grad -  124.

 

Jak podaje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa awarie w całym kraju dotknęły prawie 26 tysięcy odbiorców. Większość udało się już usunąć.

 

Szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marek Kubiak podał, że rano prądu nie miało jeszcze 8,5 tysiąca gospodarstw.

 

 

W województwie świętokrzyskim uszkodzonych zostało 20 dachów, w dolnośląskim pięć budynków mieszkalnych i jeden gospodarczy, a w śląskim dachy na 25 budynkach mieszkalnych i trzech gospodarczych. Jeden z nich został całkowicie zerwany.

 

Z obawy przed skutkami burz ewakuowanych zostało łącznie 170 osób z obozów w Wielkopolsce, na Lubelszczyźnie, na Mazowszu i w Świętokrzyskiem. Uczestnicy kolonii zostali przeniesieni do budynków wyznaczonych przez samorządy. Budynki takie są wskazywane dzięki zmienionym wytycznym dla organizatorów wypoczynku. Według RMF FM w całym kraju w ponad 230 obozach uczestniczy 16 tysięcy osób.

 

O interwencjach strażaków oraz ewakuowanych obozach mówił w Polsat News st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik Komendanta Głównego PSP.

 

  

 

Wiatr wstrzymał operacje lotnicze

 

Pogoda dała się we znaki również pasażerom lotniska w Katowicach. Utrudnienia te były następstwem warunków panujących nad lotniskiem ok. godz. 18. Lecące tam samoloty trzeba było przekierować do innych portów - do Warszawy przekierowano stamtąd samolot linii Wizz Air z Londynu Luton, do Modlina czarter linii Ryanair Sun z Dalamanu, a do Wrocławia rejs Ryanaira z Birmingham. Ok. godz. 20 samoloty startowały i lądowały już w Pyrzowicach normalnie. 


Utrudnienia dotknęły też śląską kolej. Najbardziej dotkliwy był silny wiatr.

 

Na kolei przed godz. 19 przez pewien czas zamknięty z powodu uszkodzenia infrastruktury był szlak kolejowy do Wisły Głębiec, w tym czasie funkcjonowała tam zastępcza komunikacja autobusowa. Wieczorem natomiast, do ok. godz. 21, zamknięty pozostawał szlak Rybnik - Sumina, pociągi kursowały objazdem przez Jejkowice.

hlk/prz/ Polsat News, rmf24.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze