Neumann: decyzja PSL oznacza samodzielny start

Polska
Neumann: decyzja PSL oznacza samodzielny start
Polsat News

Sobotnia decyzja rady naczelnej PSL jest - moim zdaniem - decyzją o samodzielnym starcie wyborach - powiedział szef klubu PO Sławomir Neumann. To jest bardzo wielkie ryzyko, ale życzę PSL powodzenia - dodał. Z kolei liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer podkreśliła, że ordynacja wyborcza jest niekorzystna dla małych ugrupowań.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w sobotę, że Rada Naczelna podjęła uchwałę o budowie bloku wyborczego na wybory parlamentarne pod nazwą Koalicja Polska. Do współpracy zaprosił ugrupowania, którym bliskie są "wartości chrześcijańskie, demokratyczne, ludowe i narodowe".

 

- Rozumiem, że PSL podjął decyzję, którą zapowiadał, czyli czy iść w koalicji takiej, jaką była Koalicja Europejska, czy iść samodzielnie - powiedział szef klubu PO Sławomir Neumann, pytany o komentarz do decyzji ludowców. - Wydaje mi się, że to jest decyzja o pójściu na wybory samodzielnie, bo to będzie jednak lista pod nazwą PSL, niezależnie jak marketingowo to będzie się nazywać - dodał.

 

"Wierzę, że spotkamy się w nowym rządzie"

 

- Ja żałuję, uważam że należało szanować to, co udało nam się zbudować przez te lata. Mamy dobrą współpracę z PSL na poziomie sejmików, mieliśmy dobrą współpracę w rządzie - powiedział. - Wierzę, że spotkamy się w nowym rządzie, gdy na jesieni będziemy mieli wspólnie większość w Sejmie - dodał.

 

Ocenił zarazem, że jego zdaniem przy metodzie d'Hondta "wszystkim małym ugrupowaniom będzie trudno przekroczyć próg wyborczy".

 

- To jest bardzo wielkie ryzyko, które podejmują dzisiaj działacze PSL - ocenił szef klubu PO. - Ale życzę im powodzenia, żeby przekroczyli próg - dodał.

 

Neuman nie wykluczył zarazem, że decyzja PSL może się jeszcze zmienić w ciągu najbliższych tygodni. -  Uważam, że ta decyzja może być w perspektywie błędna - zaznaczył. - Ale szanuję, tak wybrali, wiedza co robią - powiedział szef klubu PO.

 

Lubnauer: dobrze wspominam współpracę

 

Według Katarzyny Lubnauer, PSL chce w ten sposób podkreślić swoją tożsamość, pokazać, że jest ugrupowaniem konserwatywnym. Jak mówiła, choć Nowoczesna jest partią centroliberalną i nie pasuje do koncepcji, którą zarysował szef PSL, to "dobrze wspomina współpracę z prezesem PSL Kosiniakiem-Kamyszem".

 

- Myślę, że ta decyzja nie wyklucza dalszej współpracy - powiedziała, zaznaczając, że Nowoczesnej bliższe jest nawiązanie współpracy na wybory parlamentarne z PO. - W Nowoczesnej przeważają głosy o chęci kontynuowania współpracy w ramach Koalicji Obywatelskiej - podkreśliła.

 

- Moja wiedza polityczno-matematyczna mówi mi też, że szeroki blok wielu ugrupowań daje wyraźną korzyść w ostatecznym podziale mandatów - dodała. Jak wyjaśniła, stosowana przy podziale mandatów w wyborach do sejmu metoda D’Hondta bardzo premiuje duże bloki, a jest niekorzystna dla małych podmiotów.

 

- Jeśliby wziąć poparcie, jakie poszczególne ugrupowania dostały w wyborach do europarlamentu, to np. 6 proc. Wiosny przełożyłoby się w polskim Sejmie na zaledwie 8-9 mandatów. Tymczasem w przypadku dużej koalicji, która ma wysokie poparcie, dodatkowe 6 proc. głosów oznacza zdobycie dodatkowych ponad 30 mandatów - zauważyła. - Oczywiście PSL jako niezależna partia ma prawo do swoich decyzji - podkreśliła.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze