Pasławska z PSL dystansuje się od słów Cimoszewicza. "Można zagłosować na Bartoszewskiego"

Polska

- My jako PSL i Koalicja Europejska nie akceptujemy, wręcz zaprzeczamy tym słowom. (...) Nie trzeba głosować na pana Cimoszewicza, można głosować na pana Bartoszewskiego - powiedziała w programie "Wydarzenia i Opinie" Urszula Pasławska. Posłanka PSL dyskutowała z europosłem PiS Ryszardem Czarneckim nt słów b. premiera o roszczeniach światowych organizacji żydowskich.

 

Goście programu "Wydarzenia i Opinie" komentowali wypowiedź Cimoszewicza - "jedynki" na listach Koalicji Europejskiej - który stwierdził, że "Czynienie rejwachu wokół rzekomych roszczeń światowych organizacji żydowskich jest kompletnym nieporozumieniem i oszukiwaniem ludzi".

 

- Nikt nie ma prawa do ściągania tego mienia (...) w tym kraju za cnotę uważa się obronę tego, żeby nie zwrócić tego, co się komuś należy tylko dlatego, że był Żydem, do tego ofiarą Holokaustu - dodał b. premier w TVN24.

 

 

- PiS ma duże wpływy w Europie i na Świecie, no ale jednak nie mamy większości w Kongresie USA. To właśnie on przegłosował Just Act, ustawę 447. Zostawmy tę spiskową teorię dziejów - przekonywał Ryszard Czarnecki.

 

"W tej sprawie prezes Kaczyński i premier Morawiecki są twardzi"

 

Europoseł przypomniał, że sprawa dotyczy pięćdziesięciu kilku krajów, a Polska nie jest w niej wymieniona wprost. - Ale oczywiście nie lekceważyłbym tej amerykańskiej regulacji, na podstawie której można od niektórych rządów, które będą "miękkie" i będą się chciały na to zgodzić, jakieś roszczenia zgłaszać. W tej sprawie prezes Kaczyński, jak i premier Morawiecki są bardzo twardzi i jednoznaczni. Nie ma mowy o takich odszkodowaniach - zaznaczył Czarnecki.

 

- Nie ma mowy żebyśmy złotówkę oddali komukolwiek, natomiast oczekujemy miliardów euro od Niemiec - dodał.

 

"Traktuję tę wypowiedź, jako osobistą opinię pana Cimoszewicza"

 

Od słów Włodzimierza Cimoszewicza zdystansowała się zaproszona do programu posłanka PSL Urszula Pasławska. - My jako PSL i KE nie potwierdzamy, wręcz zaprzeczamy tym słowom. Traktuję tę wypowiedź, jako osobistą opinię pana Cimoszewicza. Dla nas sprawa jest jasna - zarówno umowy indemnizacyjne z 1960 r. zakończyły sprawę, a przytaczana ustawa 447, czy porozumienie terezińskie nie daje takiej możliwości - powiedziała. W późniejszej części programu posłanka poinformowała, że w Warszawie zamiast na Cimoszewicza, można głosować na kandydata ludowców Władysława Teofila Bartoszewskiego.

 

Posłanka powiedziała też, że "media waszyngtońskie" w ostatnich dniach informują, że zabezpieczenie środków na rekompensaty pożydowskie, "jest ceną" za powstanie "Fortu Trump" w Polsce.

 

- Chciałabym zapytać, w jaki sposób dogadujecie się za naszymi plecami? - zwróciła się posłanka do Ryszarda Czarneckiego.

 

"Zaprzeczamy również temu, że yeti był dzisiaj w Warszawie"

 

- Być może, gdybyście wy rządzili, dla was byłoby oczywiste, żeby taki "deal" zrobić. My tego nie łączymy, to są dwie kompletnie rozbieżne sprawy. Chcemy większej obecności wojsk amerykańskich w Polsce - powiedział eurodeputowany, który zapewnił, że nie można łączyć tych dwóch spraw.

 

- Czyli zaprzeczacie temu państwo? - dopytywała się Pasławska.

 

- Zaprzeczamy również temu, że yeti był dzisiaj w Warszawie - odpowiedział Czarnecki.

bas/ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze