Deputowani wracają z europarlamentu. Niektórzy już wiedzą, co dalej

Polska
Deputowani wracają z europarlamentu. Niektórzy już wiedzą, co dalej
Polsat News

- Do początku lipca jestem jeszcze europosłem. Mam trochę obowiązków. Będę się zastanawiał, co po powrocie do kraju - powiedział polsatnews.pl Jarosław Wałęsa (PO). - Nie mam poczucia przegranej, bo nie byłem liderem listy. Myślę, żeby więcej pobyć w lesie. Mam działkę, wędkuję - przyznał Janusz Zemke (SLD). Według Julii Pitery (PO), są takie miejsca w Polsce, gdzie elektorat PO jest zawiedziony.

- Wynik wyborów pokazał jednoznacznie, że potrzebujemy lepiej mobilizować nasz elektorat. PiS zrobił pełną mobilizację. Musimy zrobić dokładnie to samo - podkreślił Wałęsa.

 

8 tys. km i 200 spotkań to za mało


Pytany o sposób, w jaki Koalicja Europejska mogłaby tego dokonać, Wałęsa wskazał, że "trzeba ciężko pracować".

 

- Ja, nie chwaląc się, prowadziłem chyba najlepszą kampanię - bardzo aktywną, zaawansowaną, poświęciłem jej dużo pracy. Wszyscy kandydaci w nadchodzących wyborach jesiennych powinni właśnie robić maksymalnie dużo, wychodzić od ludzi - wskazał polityk Platformy Obywatelskiej.


Wałęsa dodał, że przez ostatnie osiem tygodni kampanii przejechał 8 tys. km. i odbył ok. 200 spotkań z wyborcami w blisko 40 miejscowościach.

 

- To bardzo wyczerpujące, czasami sam nie wiedziałem, czy dam radę. Jeżeli się chce, to można to robić i jeżeli wszyscy zrozumiemy, że taka mobilizacja jest niezbędna, to osiągniemy dobry wynik - dodał.

 

Pitera: narastający smutek

 

- Jeszcze nie podjęłam decyzji. Przyglądam się z narastającym smutkiem temu, co dzieje się w kraju - powiedziała polsatnews.pl Julia Pitera (PO), pytana o plany po zakończeniu kadencji w Parlamencie Europejskim. Odnosząc się do wyników eurowyborów wskazała, że ich analiza "jednoznacznie wskazuje, że elektorat Platformy Obywatelskiej nie uczestniczył w wyborach tak gremialnie jak elektorat PiS-u".

 

- Przede wszystkim władze PO powinny przeanalizować, jaki jest powód, że elektorat nie był tak zdeterminowany, jak elektorat PiS. Czego zabrakło? Czego nie dostali? - mówiła Pitera. - Największy przyrost frekwencji był na terenach tradycyjnie głosujących na Prawo i Sprawiedliwość, a nie na terenach, gdzie tradycyjnie głosował elektorat PO - dodała.

- Są takie miejsca, gdzie elektorat PO jest zawiedziony. Teraz mądrzy ludzie muszą sobie odpowiedzieć na pytanie: gdzie? Jak na razie słyszę, że mamy dokooptowywać do Koalicji partię Wiosna. Obawiam się, że wytracimy kolejną część elektoratu. Dlatego, że elektorat centrowy, czyli twardy elektorat Platformy Obywatelskiej, klasa średnia, dzięki któremu również ja wygrywałam na Mazowszu, może znowu zostać w domu.

 

"Kandydowałem ostatni raz"

 

Czy stać nas na to, żeby tracić swój elektorat? Podstawą każdego demokratycznego państwa o gospodarce wolnorynkowej jest klasa średnia, która u nas dopiero się tworzy i ma takie aspiracje. Czy możemy sobie pozwolić na to, żeby nie mieli na kogo głosować? - pytała posłanka Platformy Obywatelskiej.

 

- Ja jestem przede wszystkim bardzo zadowolony, że kandydowałem i że do wyniku Koalicji Europejskiej dodałem ponad 50 tys. głosów - mówił Janusz Zemke (SLD) pytany o swoje plany po powrocie z Parlamentu Europejskiego.

 

- Nie mam poczucia przegranej, bo nie byłem liderem listy. Mam satysfakcję, dużą frajdę ze zdobytych głosów - przyznał. 


- Mam 70 lat, wszystkie potrzebne świadczenia. Po powrocie, na jednej z prywatnych uczelni w Bydgoszczy, poprowadzę seminarium z bezpieczeństwa i obronności na zasadach społecznych - mówił Zemke. - Świadomie kandydowałem ostatni raz i moim celem było to, by przynieść liście głosy wyborców - dodał.

 

Las, działka, wędka...

 

Pytany o politykę krajową zaznaczył, że wspierał młodszych kolegów. - Myślę, żeby więcej pobyć w lesie. Mam działkę, wędkuję. Jestem człowiekiem spełnionym - mówił Zemke w rozmowie z polsatnews.pl.

 

Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego ze wszystkich obwodowych komisji wyborczych w Polsce. Według nich komitety otrzymały: PiS - 45,38 proc.; KE - 38,47 proc.; Wiosna - 6,06 proc.; Konfederacja - 4,55 proc.; Kukiz'15 - 3,69 proc.; Lewica Razem - 1,24 proc. 

msl/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze