Rekonstrukcja rządu to kwestia godzin lub dni. Zmiany m.in. w MSWiA, MEN i w kancelarii premiera

Polska

- Wiele wskazuje na to, że co najmniej trzech ministrów i jeden wicepremier zostało eurodeputowanymi, w ciągu niewielu dni wszystko będzie jasne - powiedział w poniedziałek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. - Decyzja ws. rekonstrukcji rządu może zapaść nawet w ciągu najbliższych godzin - poinformował z kolei Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

PKW podała w poniedziałek rano, że po przeliczeniu 99,25 proc. obwodowych komisji PiS otrzymało 45,57 proc.; Koalicja Europejska - 38,29 proc.; Wiosna - 6,04 proc.; Konfederacja - 4,55 proc.; Kukiz'15 - 3,70 proc.; Lewica Razem - 1,24 proc.

 

Sondaże: politycy porzucają urzędy

 

Z sondażu late poll Ipsos wynika, że mandaty w Parlamencie Europejskim zdobyli m.in.: wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, szefowa MEN Anna Zalewska oraz minister w KPRM Beata Kempa.

 

Zmiana obsady niektórych resortów ma nastąpić "pewnie wkrótce" - twierdzi szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Według niego będzie dotyczyć co najmniej trzech ministrów i jednego wicepremiera, którzy najprawdopodobniej zostali eurodeputowanymi.

 

- W związku z powyższym zmiana będzie zmianą konieczną - powiedział Jacek Sasin.

 

Decyzji o rekonstrukcji gabinetu jeszcze nie ma.

 

- Odpowiednią decyzję pan premier podejmie w momencie, kiedy uzna, że to już jest ten moment - powiedział Sasin zapytany w RMF FM o termin zmiany składu rządu.

 

- To musi chyba rzeczywiście, tak wynika z przepisów o niełączeniu pewnych funkcji z mandatem, szybko nastąpić - dodał polityk PiS.

 

"Decyzja zapadnie między prezesem PiS a premierem"

 

Dopytywany czy rekonstrukcja obejmie tylko tych ministrów, którzy zdobyli mandat, czy większą ich liczbę Sasin stwierdził, że decyzję będzie podejmował premier w porozumieniu z kierownictwem PiS i Zjednoczonej Prawicy.

 

- Myślę, że naprawdę w ciągu niewielu dni wszystko będzie jasne - zaznaczył Sasin.

 

- Decyzja w sprawie rekonstrukcji rządu zapadnie w ciągu najbliższych godzin lub dni między prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim a premierem Mateuszem Morawieckim; takie sprawy są konsultowane na poziomie politycznym - powiedział z kolei w TVN24 szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

 

Dworczyk stwierdził, że "nie ma wiedzy", czy rekonstrukcja obejmie wyłącznie ministrów, którzy jadą do Brukseli czy też może być szersza. Dopytywany, jak szybko do rekonstrukcji dojdzie, Dworczyk odparł: "patrząc na to, jakie są przepisy, to wydaje mi się, że w ciągu czternastu dni musi się to wydarzyć".

 

"Jeden z ministrów przejmie obowiązki pani wicepremier"

 

Na pytanie, czy w związku z objęciem przez Beatę Szydło mandatu w PE będzie nowa wicepremier ds. społecznych, szef kancelarii premiera podkreślił, że na pewno dalej będzie funkcjonował Komitet Społeczny Rady Ministrów.

 

- Ten Komitet ma dotychczasowy dorobek i powinien dalej prowadzić prace - ocenił.

 

- Na pewno jeden z ministrów przejmie obowiązki pani wicepremier - powiedział Dworczyk. - Podobnie jak obowiązki pani minister Beaty Kempy, która była ministrem w kancelarii premiera, przejmie minister. Też nie zostanie zlikwidowany ten obszar aktywności - dodał. 

 

Szef MSWiA odniósł się natomiast do informacji RMF FM - według których - następcą Joachima Brudzińskiego w MSWiA ma zostać szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek. - Jedyną osobą, decyzją Komitetu Politycznego PiS, która ma tutaj głos wiążący i decydujący, jest pan premier Mateusz Morawiecki, oczywiście, w porozumieniu z zapleczem politycznym, czyli Jarosławem Kaczyńskim - powiedział.

 

"Witek jest politykiem niezwykle doświadczonym"

 

Według ministra, Witek jest politykiem niezwykle doświadczonym i kompetentnym, ale to, czy obejmie kierownictwo nad MSWiA jest decyzją Mateusza Morawieckiego.

 

- Każdemu mojemu następcy będę życzył powodzenia i będę trzymał za niego kciuki - podkreślił.

 

Szef MSWiA zaznaczył, że po ogłoszeniu wyniku w Dzienniku Urzędowym ma dwa tygodnie na złożenie stanowiska ministra. Na pytanie, czym chciałby się zajmować w PE, odparł, że chce być w komisji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo, za sprawy wewnętrzne. - Najbardziej interesuje mnie tutaj obszar reformy prawa azylowego - dodał.

 

Brudziński skomentował też oficjalne wyniki, które podano w czasie emisji programu. W okręgu zachodniopomorsko-lubuskim najwięcej głosów - 239 tys. 893 - otrzymał były minister zdrowia, poseł PO-KO Bartosz Arłukowicz, "dwójka" na liście Koalicji Europejskiej. Joachim Brudziński uzyskał dopiero drugi wynik - 185 tys. 168 głosów.

 

Szef MSWiA ocenił wynik swojego rywala jako znakomity. - Wynik niezwykle imponujący i szczere gratulacje - powiedział polityk PiS. 

msl/hlk/ PAP; Zdj. główne: PAP/Jakub Kamiński

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze