Przewodniczący Rady Miasta bojkotuje spotkania z abp. Jędraszewskim. "Przyzwoitość nie ma ceny"

Polska
Przewodniczący Rady Miasta bojkotuje spotkania z abp. Jędraszewskim. "Przyzwoitość nie ma ceny"
Facebook/Dominik Jaśkowiec

"Postanowiłem od dziś nie uczestniczyć w spotkaniach publicznych z ks. abp. Markiem Jędraszewskim. Bezpośrednim powodem mojej decyzji jest wczorajsza wypowiedź ks. abpa przedstawiająca ks. kard. Grzegorza Pella w roli ofiary prześladowań katolików na świecie" - napisał na Facebooku przewodniczący krakowskiej rady miasta Dominik Jaśkowiec. Australijski hierarcha został skazany za czyny pedofilskie.

"Przyzwoitość nie ma ceny" - podkreślił szef zarządu PO w Krakowie na początku swojego wpisu.


"Ks. kardynał Grzegorz (George – red.) Pell już dwukrotnie został skazany przez australijskie sądy za przestępstwa seksualne wobec dzieci! Nie ma i NIGDY nie będzie mojej aprobaty dla relatywizowania pedofilii. Ufam, że ks. abp. #MarekJędraszewski wycofa się ze swoich słów. Proszę nie traktować tego oświadczenia jako ataku na Kościół katolicki" - dodał radny.

 


Jego wpis to odpowiedź na słowa abp Jędraszewskiego, który w poniedziałek mówiąc o antyklerykalizmie i stosunku do Kościoła katolickiego powiedział: "(...) w czasach niełatwych, trudnych, w czasach pewnej krytyki Kościoła, która ma miejsce nie tylko w Europie, nie tylko w Polsce, wystarczy spojrzeć na to, co wiemy o sytuacji kardynała Pella w Australii. Straszne rzeczy, które mają tam miejsce, gdzie w imię pewnych reguł prawnych łamie się najbardziej podstawowe prawa człowieka, to minie. Chrześcijaństwo z jednej strony zawsze było związane z koniecznością dawania świadectwa, a z drugiej strony było prześladowane".

 

Najwyższy rangą dostojnik Kościoła skazany za pedofilię

 

Kardynał George Pell, do niedawna wpływowy watykański dostojnik i były prefekt Sekretariatu ds. Ekonomii, czyli odpowiednik ministra finansów w Stolicy Apostolskiej, został skazany 13 marca na 6 lat więzienia. Ława przysięgłych jednogłośnie uznała, że jest winnym gwałtu na 13-latku z kościelnego chóru oraz że dopuścił się nieprzyzwoitego zachowania wobec jego kolegi w 1996 roku w katedrze w Melbourne, gdy był metropolitą tego miasta. Według aktu oskarżenia, do napaści seksualnej doszło w zakrystii po mszy.

Sąd postanowił, że hierarcha może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po 3 latach i 8 miesiącach.

77-letni obecnie hierarcha, były bardzo bliski współpracownik i doradca papieża Franciszka, twierdzi, że jest niewinny. Złożona przez niego apelacja od wyroku ma zostać rozpatrzona przez sąd na początku czerwca. Jeśli wyrok zostanie utrzymany Pell spędzi w więzieniu trzy lata i osiem miesięcy zanim będzie mógł się starać o wcześniejsze wyjście za kaucją.

Pell jest najwyższym rangą dostojnikiem Kościoła skazanym za pedofilię.

Watykan nie skomentował wyroku; wcześniej wyjaśnił, że czeka na wynik apelacji. Jednocześnie zapowiedział, że rozpocznie się proces kanoniczny kardynała w Kongregacji Nauki Wiary. Może on zakończyć się wydaleniem ze stanu kapłańskiego.

prz/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze