Czarnecki: nauczyciele są mięsem armatnim dla kierownictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego

Polska

- Odbyło się kilkanaście tur rozmów związkowców z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Tylko na jednej z nich był pan przewodniczący Broniarz. Mam wrażenie, że nauczyciele są mięsem armatnim dla kierownictwa ZNP - ocenił w "Wydarzeniach i Opiniach" europoseł PiS Ryszard Czarnecki. - Obóz rządzący napuszcza i nastawia rodziców przeciwko nauczycielom - odparł Krzysztof Hetman, eurodeputowany PSL.

W środę po godz. 19 premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą, dotyczące postulatów nauczycieli ws. wzrostu ich wynagrodzeń.

 

- Jesteśmy dumni z tego, że mamy pieniądze na wiele celów socjalnych. Dla tych celów koalicja PO-PSL pieniędzy zdobyć nie umiała, nie chciała. Nauczyciele dostają podwyżki. Oni mają prawo domagać się większej płacy - mówił Czarnecki w Polsat News. 

 

Zdaniem Krzysztofa Hetmana, nauczyciele zarabiają "za mało i powinni zarabiać więcej". - Mam nadzieję, że Andrzej Duda przekonuje teraz w Pałacu Prezydenckim premiera Morawieckiego, że należy podnieść pensje, by uniknąć strajku - przyznał gość Bogdana Rymanowskiego. 

 

"Odbyło się kilkanaście tur rozmów związkowców z MEN"

 

We wtorek prezes ZNP Sławomir Broniarz powiedział, że jeśli nic w kwestii postulatów nauczycieli się nie zmieni, to ma nadzieję, że do strajku przystąpi 85 do 90 proc. szkół. Dodał, że w strajku może uczestniczyć około 80-90 proc. nauczycieli.

 

- Odbyło się kilkanaście tur rozmów związkowców z MEN. Tylko na jednej z nich był pan Sławomir Broniarz. Mam wrażenie, że nauczyciele są mięsem armatnim dla kierownictwa - ocenił eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. 

 

- Obóz rządzący napuszcza i nastawia rodziców przeciwko nauczycielom. Oskarża się nauczycieli, że stawiają swoje zarobki wyżej niż dobro uczniów - mówił Hetman. 

 

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Nauczyciele żądają podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł. 

 

W kwestii ewentualnej dymisji w Ministerstwie Finansów "coś jest na rzeczy"

 

Według portalu wpolityce.pl, minister finansów Teresa Czerwińska "pod koniec lutego w rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim podała się do dymisji". Szef rządu miał jednak rezygnacji nie przyjąć. W rozmowie z polsatnews.pl, doniesieniom o ewentualnej dymisji zaprzeczył resort finansów.

 

- Coś jest na rzeczy, jeśli jest oficjalne dementi Ministerstwa Finansów. Może pani Teresa Czerwińska nie złożyła rezygnacji na piśmie, ale jeśli zrobiła to ustnie, też jest to wiążące - skomentował tę sprawę europoseł PSL. 

 

Czarnecki podkreślił, że premier Mateusz Morawiecki "ma dużo uroku i ma dar przekonywania". - Pomysł by Teresa Czerwińska była ministrem finansów, był jego autorstwa. Nadają na tych samych falach - zaznaczył gość "Wydarzeń i Opinii". 

 

"Rolnik zaczyna szukać męża a nie żony"

 

Odnosząc się do sporu, jaki wywiązał się wokół podpisania przez prezydenta Warszawy deklaracji LGBT+ Czarnecki zwrócił uwagę, że Polskie Stronnictwo Ludowe w tej kwestii "zaczyna zbliżać się do Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej".

 

- Rolnik zaczyna szukać męża a nie żony. Zmieniacie się bardzo. Jak wszedłeś między wrony, musisz krakać jak i one - zwrócił się Ryszard Czarnecki do Krzysztofa Hetmana. 

 

Herman przypomniał, że przez 8 lat rządów koalicji PO-PSL nie wprowadzono związków partnerskich i nikt nie dyskutował o "wyprowadzeniu religii ze szkół; nie zliberalizowano też prawa aborcyjnego". - PSL jest światopoglądowo w tym samym miejscu co był - mówił Hetman.  

msl/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!